Polk Audio Hinge Wireless
- Kategoria: Słuchawki i wzmacniacze słuchawkowe
- Karol Otkała
Dzisiejszy test to pierwsza recenzja produktu marki Polk Audio na łamach StereoLife. Choć amerykańska firma kojarzona jest głównie z kolumnami i różnego rodzaju zestawami głośnikowymi, jej oferta wcale się na nich nie kończy. Podobnie, jak wielu europejskich i azjatyckich producentów, Polk Audio rozszerza swoje pole działania wprowadzając do oferty soundbary, głośniki bezprzewodowe, instalacyjne, samochodowe, komputerowe, a nawet modele i instalacje stworzone z myślą o quadach, jachtach i motorówkach. Oprócz tego w katalogu pojawiły się słuchawki - zarówno dokanałowe, jak i nauszne. Nas najbardziej zainteresował model Hinge Wireless - eleganckie słuchawki bezprzewodowe, które teoretycznie mogą się sprawdzić zarówno podczas słuchania muzyki w domu, jak i w podróży. Tak, wiem - ostatnio wielu producentów wprowadza na rynek słuchawki, choć znają się na tym jak kury na gwiazdach, ale akurat w przypadku Hinge Wireless wszystko wydaje się być w porządku, a same nauszniki wyglądają jakby zostały wyprodukowane przez firmę zajmującą się tym od wielu lat. Pytanie tylko jak sprawdzają się w praktyce.
Z dnia na dzień dostęp do muzyki staje się coraz łatwiejszy. Wiele lat temu do odbiorników radiowych, magnetofonów, odtwarzaczy czy gramofonów dołączyły walkmany, discmany a następnie przenośne odtwarzacze plików, które - podobnie jak aparaty fotograficzne - naturalną koleją rzeczy wkradły się do smartfonów. Problem kupowania muzyki, a następnie ripowania jej do postaci cyfrowej został kilka lat temu rozwiązany przez serwisy streamingowe, które za dość racjonalną opłatą oferują dostęp do dziesiątek, jeśli nie setek tysięcy albumów. Początkowo jakość udostępnianych plików pozostawiała wiele do życzenia, ale znów wystarczyło kilka lat, aby z empetrójek w jakości 128 kbps przeskoczyć na 320 kbps, a następnie formaty bezstratne, które wkrótce pewnie też ustąpią miejsca plikom hi-res. Od strony software'owej wszystko więc wygląda coraz lepiej - teoretycznie nawet ze smartfona możemy uzyskać dźwięk bardzo wysokiej jakości. Szkoda, że kontakt z muzyką za pomocą słuchawek dołączonych do większości tego typu urządzeń pozostaje czystą profanacją. Jeżeli więc chcemy w pełni wykorzystać potencjał drzemiący w muzyce cyfrowej bez inwestowania w audiofilski sprzęt stereo, odpowiedź jest jedna - należy zaopatrzyć się w wysokiej klasy słuchawki.
Tu może pojawić się szereg pytań. Douszne czy nauszne? Otwarte czy zamknięte? Z kablem czy bez? Każdy z tych wariantów ma swoje wady i zalety, o których można by dyskutować bardzo długo. W tym czasie lepiej chyba przejść do konkretów i przetestować jedne ze słuchawek, które wydają się być stworzone do tej roboty. A tak z zewnątrz prezentują się Polk Audio Hinge Wireless. Firmę założyli w 1972 roku w Baltimore Matthew Polk i George Klopfer. Marka budowana krok po kroku, systematycznie rozwijała się, wdrażając w życie coraz to nowsze technologie. Po ponad 40 latach istnienia może się poszczycić kilkoma rozwiązaniami autorskimi oraz asortymentem obejmującym zestawy kina domowego, kolumny, subwoofery, głośniki komputerowe, soundbary, systemy bezprzewodowe, słuchawki oraz sprzęt car audio. Hinge Wireless zajmują miejsce wśród jedenastu oferowanych obecnie modeli słuchawek. Oprócz nich w katalogu znajdziemy dokanałówki Wrap, Nue Era i Spooners, wokółuszne modele Rogue i Buckle, przewodową odmianę Hinge oraz cztery modele gamingowe z serii Striker.
Wygląd i funkcjonalność
Zestaw w pierwszej chwili nie przykuwa specjalnej uwagi. Pudełko, w którym ukryte są słuchawki wykonane jest porządnie, ale nie rzuca się w oczy. Potencjalny kupujący może jedynie zwrócić uwagę na jego gabaryty, które wyraźnie odstają od standardowego opakowania na słuchawki nauszne. Po otwarciu pudełka również nie doświadczymy niczego nieprzeciętnego. Do słuchawek dołączony został kabel USB do ładowania, mini-jack z pilotem, instrukcja obsługi, ulotka oraz miły dla oka materiałowy pokrowiec. Jego wadą jest fakt, iż uchroni on nasz sprzęt jedynie przed zabrudzeniami lub zakurzeniem. Na deszczu staje się nieprzydatny, niewiele pomoże również w przypadku sytuacji prowadzącej do uszkodzeń mechanicznych takich, jak upadek czy uderzenie.
Zdecydowanie najlepiej na tle całości prezentuje się główny bohater testu. Słuchawki łączą w sobie nowoczesność z elementami stylu vintage i są bardzo porządnie wykonane. Mamy tu części wykonane ze sztucznej skóry lub czegoś skóropodobnego (pałąk oraz pokrycie padów), metalu (zakończenia pałąka oraz zawiasy) oraz tworzywa sztucznego (pokrywy muszli). Zawiasy służą oczywiście do składania słuchawek - dzięki temu pałąk łamie się na trzy części, co pozwala łatwo transportować nauszniki w plecaku lub walizce. Zastosowanie metalowych zawiasów daje nam pewność, że nic się nie wytrze i nie ułamie, a przynajmniej - nie powinno. W pozycji gotowej do używania zawiasy trzymają na tyle mocno, że słuchawki same się nie składają. W zasadzie jedyną rzeczą, która nie pasuje mi do eleganckiego stylu Polków jest otoczenie wtyczki USB wykonane z mlecznego plastiku, będące jednocześnie diodą sygnalizacyjną. Oczywiście nie psuje to pozytywnego odbioru sprzętu, ale takie elementy coraz częściej widuje się również w tanich słuchawkach i może dlatego jakoś mi to nie pasowało. Wbudowany akumulator wystarcza według producenta na 12 godzin pracy, ale gdyby się rozładował, możemy podłączyć przewód z wtykiem 3,5 mm i używać Hinge Wireless jak zwykłych słuchawek przewodowych. Dzięki zastosowaniu płaskiego kabla, jego żywotność powinna być długa nawet pomimo wielokrotnego zginania.
Słuchawki włącza się poprzez wciśnięcie pokrętła umieszczonego na prawej muszli. Jest to jedyny funkcjonalny element tego sprzętu, za którego pomocą zmieniać można głośność lub też przerzucać utwory. Opanowanie wszystkich kombinacji może na początku sprawić trochę problemów. Łatwiejszą wersję udostępniono na pilocie umieszczonym na kablu mini-jack ale spójrzmy prawdzie w oczy - nie po to kupiliśmy bezprzewodowe słuchawki aby je od razu "okablować". Parowanie z drugim urządzeniem poprzez Bluetooth przebiega bez zakłóceń. Nauszniki łączą się szybko i bezproblemowo. Gdy wszystko mamy już dopięte, możemy wreszcie skupić się na słuchaniu. Zadanie to jest o tyle przyjemne, że inżynierom Polk Audio nawet przy sporej pojemności akumulatora udało się zachować niewielką masę słuchawek. Hinge Wireless są lekkie, nie ciążą na głowie i nie uciskają jej nawet przy długotrwałym używaniu. To ogromny plus. Kolejnym jest fakt, że nauszniki nie zmieniają swojego położenia przy normalnym poruszaniu głową. Oczywiście nie jest to sprzęt wyczynowy - raczej w nim nie pobiegamy, ale przecież nie temu ma służyć. Muszle słuchawek są stosunkowo niewielkie i nie zakrywają całego ucha. Przylegają jednak do niego na tyle dokładnie, że dobrze wygłuszają otoczenie, dzięki czemu w czasie poruszania się po mieście w godzinach szczytu nie odczujemy wyraźnie otaczającego nas hałasu. Sytuacja przedstawia się gorzej w przypadku podmuchów wiatru - wtedy szum jest słyszalny, jednak nie jest to problemem tylko i wyłącznie tego modelu.
Brzmienie
W czasie testów słuchawki przebyły drogę przez wiele gatunków muzycznych. W dużej części z nich pierwszym elementem rzucającym się w uszy był bas - głęboki i soczysty, ale jednocześnie dynamiczny. Podkreślenie tego zakresu jest jednak na tyle delikatne, że nie przesłania reszty pasma. Bez problemu można wyodrębnić nawet delikatne smaczki, które mogą zginąć dopiero w ekstremalnych sytuacjach, w natłoku innych dźwięków. Nawet wtedy jednak dobrze słyszalny i wyrazisty pozostaje wokal, co świadczy o tym, że amerykańscy inżynierowie nie zapomnieli o średnicy.
Polki radzą sobie dobrze z każdym gatunkiem muzycznym, jednak w czołówce zestawienia bezsprzecznie plasuje się muzyka elektroniczna oraz różnego rodzaju ciężkie brzmienia. Elektronika brzmi na tych słuchawkach niesamowicie czysto i głęboko, z zachowaną klarownością i przejrzystością. Wystarczy posłuchać chociażby "Music For The Jilted Generation" The Prodigy czy "Oxygene 7-13" Jarre'a. Ciężkie brzmienia, szczególnie te w nowszej odsłonie, zdecydowanie zyskują na mocy i dynamice. Słuchanie zespołów, które szczególną uwagę zwracają na wyeksponowanie basu, jest tutaj czystą przyjemnością. Zyskują również nagrania o sterylnym brzmieniu, które stają się bardziej przestrzenne, potężniejsze i mniej hermetyczne. Słuchawki bardzo dobrze sprawdziły się w czasie słuchania nagrań binauralnych, gdzie wrażenie uczestnictwa w muzycznym wydarzeniu jest wyjątkowo silne i realistyczne. Muzyka raz siedzi w środku czaszki, a kiedy nagranie jest wystarczająco dobrze zrealizowane, określenie źródła dźwięku nie jest już tak oczywiste - może nam się wydawać, że muzyka dobiega z zewnątrz, co w tej kategorii słuchawek jest z pewnością sporym osiągnięciem.
W przypadku wyżej wymienionych gatunków i nagrań, idealnym określeniem dla Hinge Wireless jest "mały, ale wariat". Chociaż i starsze nagrania oraz delikatniejsze gatunki prezentują się tu co najmniej nieźle. Nawet nagrania koncertowe i produkcyjne "potworki" nie sprawiają, że chcemy zmienić album na jakikolwiek inny. Ważną rolę odgrywa tu dynamika i czystość dźwięku. Mimo wspomnianej wyżej lekkiej dominacji basu, nie ma wrażenia, że dźwięk jest sztuczny i "podkręcany" na siłę. Ta naturalność sprawia, że z słuchawkami możemy zaprzyjaźnić się już od pierwszego kontaktu, bez zbędnego przyzwyczajania się do różnego rodzaju odchyłów. Co ważne - słuchanie muzyki w Polkach nie męczy. Nawet kilkugodzinna sesja, na przykład w czasie podróży, nie powinna zakatować przeciętnego słuchacza. Wręcz przeciwnie - kontakt z muzyką staje się dzięki tym słuchawkom czystą przyjemnością. Może nie jest to jeszcze poziom audiofilskich, hi-endowych nauszników, ale w swojej kategorii Hinge Wireless zasługują na wysokie noty.
Budowa i parametry
Polk Audio Hinge Wireless to bezprzewodowa wersja słuchawek Hinge, należących do serii Heritage, której projektanci chcieli nawiązać do historii sprzętu audio - urządzeń, które były małymi dziełami sztuki. Dzięki zamkniętej, nausznej konstrukcji i możliwości złożenia pałąka do wewnątrz, testowany model ma być świetnym kompanem podróży, ale nie tylko - dzięki dołączonemu przewodowi z wtykiem 3,5 mm, słuchawek można używać także w domu, jak każdego innego modelu przewodowego. Jak przystało na amerykański produkt, Hinge Wireless to nie tylko słuchawki, ale też zastosowane w nich technologie. Mamy tu na przykład system POET (Polk Optimized Electroacoustic Tuning) poprawiający wrażenia odsłuchowe, technologię SoundClear zwiększającą czytelność dźwięku podczas rozmów telefonicznych, a także parowanie NFC czy akumulator litowo-jonowy pozwalający na 12 godzin pracy. Z punktu widzenia użytkownika najważniejsza będzie łączność Bluetooth z kodekiem aptX oraz 40-mm przetworniki - rozwiązania te z pewnością przypadną do gustu audiofilom szukającym przede wszystkim dobrego brzmienia. Hinge Wireless dostępne są w trzech wersjach kolorystycznych - czarnej, granatowej i beżowej. W zestawie znajduje się pokrowiec podróżny oraz komplet potrzebnych kabli.
Konfiguracja
Samsung Galaxy S4, Yamaha MCR-330, Astell&Kern AK70.
Werdykt
Polk Audio Hinge Wireless okazały się być naprawdę solidnym sprzętem. W niepozornym pudełku skrywa się słuchawkowy Kopciuszek, który tylko czyha na nadarzającą się szansę. Gdy mu ją damy, odwdzięczy się nam z nawiązką i stanie się nieodzownym przyjacielem codziennych podróży. Jest to sprzęt, który ma wielką ochotę do grania i w pełni zaspokoi zarówno potrzeby przeciętnego użytkownika, jak i osoby o bardziej wrażliwym słuchu. Należy tutaj pamiętać o głównym przeznaczeniu sprzętu, którym jest obcowanie z muzyką cyfrową, prawdopodobnie ze smartfona lub ewentualnie tabletu. Warto więc uczynić w tym temacie kolejny krok i zamiast skompresowanych plików, posłuchać muzyki w lepszej jakości lub od razu wykupić abonament w serwisie streamingowym zapewniającym wysoką jakość brzmienia lub nawet streaming plików w postaci bezstratnej. To naprawdę robi różnicę, a i tak nie kosztuje majątku. Jednak nawet w przypadku słuchania muzyki w "tylko wysokiej" jakości, Hinge Wireless radzą sobie bardzo dobrze. Zdecydowanie jest to sprzęt warty polecenia do codziennego użytku w różnych warunkach.
Dane techniczne
Typ słuchawek: dynamiczne, nauszne, zamknięte, bezprzewodowe
Skuteczność: 107 dB
Impedancja: 32 Ω
Przetworniki: 40 mm
Dołączony kabel: 122 cm (wtyk 3,5 mm)
Pasmo przenoszenia: 10 Hz - 21,5 kHz
Cena: 1145 zł
Sprzęt do testu dostarczyła firma Rafko.
Zdjęcia: Polk Audio, Marcin Jaworski, StereoLife.
Równowaga tonalna
Dynamika
Rozdzielczość
Barwa dźwięku
Szybkość
Spójność
Muzykalność
Szerokość sceny stereo
Jakość wykonania
Funkcjonalność
Tłumienie hałasu
Cena
Komentarze