Bannery górne

A+ A A-

5 minut dla Radiohead

5 minut dla Radiohead

Rzadko kiedy utarty frazes "jedni ich kochają, inni nienawidzą" sprawdza się tak akuratnie, jak w przypadku Radiohead. Dla jednych The Beatles XXI wieku i grupa definiująca epokę muzyki komputerowej, zaś dla innych pretensjonalny zespół ukrywający niezapadające w pamięć kompozycje za fasadą producenckich sztuczek. Anglicy to kolektyw, który nikogo nie pozostawia obojętnym. Warto przypomnieć sobie jak Radiohead zbudowali swoją legendę właśnie teraz - u progu kolejnego występu oksfordczyków w Polsce i tuż po wydaniu głośnej reedycji swojego najważniejszego longpleja "OK Computer" z okazji dwudziestej rocznicy premiery płyty.

5 minut dla The Prodigy

5 minut dla The Prodigy

The Prodigy można kochać. Można też nienawidzić. Oba warianty mają liczne grono wyznawców. Jedno jest natomiast pewne i obie grupy muszą to przyznać - swego czasu ekipa z Braintree narobiła nieziemskiego zamieszania na światowej scenie muzycznej. W związku z tym warto poświęcić 5 minut na zapoznanie się z historią zespołu oraz subiektywnym zbiorem utworów, które wypada znać. Konia z rzędem temu, kto nigdy w życiu, w żaden sposób nie spotkał się z muzyką The Prodigy. Grupa powstała w 1989 roku, kiedy to w Wielkiej Brytanii zapanował boom na rave. Liam Howlett w jednym z klubów poznał na imprezach Leeroya Thornhilla i Keitha Flinta. Przedstawił im swoją kasetę demo, a ci zaproponowali wspólne występy z Liamem jako muzykiem. Oni zaś mieli spełniać rolę tancerzy. Do kompletu brakowało tylko MC. Do tej roli zwerbowany został Keith Palmer - Maxim Reality. W 1991 roku premierę miał pierwszy singiel zespołu - "What Evil Lurks". Jednak dopiero drugi - "Charly" sprawił, że The Prodigy zdobyli uznanie na brytyjskiej scenie.

Ostatnie komentarze

  • mario

    Witam fanów Prodigy... Pytanie za 100 punktów: co to jest "Selected Mixes For The Jilted Generation"? Podpowiem, że jest to bardzo trudny do zdobycia rodzynek...
    0
Zobacz inne komentarze

5 minut dla Erica Claptona

5 minut dla Erica Claptona

Eric Clapton przypomniał o sobie w tym roku nowym albumem "I Still Do", będącym już dwudziestym trzecim w jego studyjnej dyskografii. Longplay niestety potwierdza, że słynny gitarzysta nie ma zbyt wiele do zaoferowania jako solista. Od lat wychodzi on z założenia, że "nic już nie musi" i trzyma się bezpiecznych rejonów muzyki "dla radia i supermarketów". Niewiele zostało w nim z dawnego bluesmana i wybitnego gitarzysty, na którego cześć pisano na murach "Clapton is God". Zamiast więc recenzować jego najnowsze dzieło, postanowiłem zaprezentować krótki przegląd całej kariery, skupiając się przede wszystkim na jej początkach.

5 minut dla Deftones

5 minut dla Deftones

W 1988 roku trzej przyjaciele z liceum w Sacramento - Chino Moreno, Abe Cunningham oraz Stephen Carpenter - postanowili założyć zespół. Niedługo później dołączył do nich Chi Cheng. Jednak na efekty prac młodych muzyków przyszło jeszcze trochę poczekać. Ich debiutancki album ukazał się dopiero 7 lat później - w 1995 roku. "Adrenaline" świetnie wkomponował się w rozkręcającą się dość szybko falę nu-metalu i jest stawiany w jednym szeregu z takimi klasycznymi krążkami gatunku jak debiut KoRna. Dwa lata później ukazał się "Around The Fur", który umocnił zespół w czołówce zestawienia gatunkowego. Jednak muzyka Deftones już od samego początku starała się być czymś więcej, niż tylko zwykły nu-metal. W wielu branżowych serwisach od początku twórczość grupy klasyfikowana jest również jako metal alternatywny.

Ostatnie komentarze

  • Autor zapomniał wspomnieć o jeszcze jednym utworze z płyty "With Pony", niezwykle ważnym dla zespołu Pink Maggit którego fragment stał się singlem "Back to School".
    0
Zobacz inne komentarze

5 minut dla King Crimson

5 minut dla King Crimson

King Crimson - jeden z czołowych i najbardziej inspirujących przedstawicieli rocka progresywnego. To bardzo specyficzny zespół - o ile w ogóle można mówić w tym przypadku o zespole. Jedynym stałym członkiem był gitarzysta Robert Fripp, pozostali muzycy zmieniali się bardzo często - prawie każdy album nagrany jest w zupełnie innym składzie. I prawie każdy brzmi jak dzieło innej grupy, gdyż za zmianami składów szły drastyczne zmiany stylistyczne, a ciężko w takim wypadku zachować rozpoznawalność. Poszczególne płyty to raczej dzieła różnych projektów, wydawanych pod tą samą nazwą. Korzenie grupy sięgają 1967 roku i zespołu o nazwie Giles, Giles and Fripp. Właściwy skład (i nazwa) narodził się natomiast około rok później. Oprócz Roberta Frippa zespół tworzyli wokalista i basista Greg Lake, perkusista Michael Giles, oraz saksofonista i klawiszowiec Ian McDonald. Jako członek grupy często był wymieniany także tekściarz Peter Sinfield.

5 minut dla Genesis

5 minut dla Genesis

Genesis jest zespołem, którego chyba nie muszę nikomu przedstawiać. Moim zdaniem jest też wart poświęcenia mu zdecydowanie więcej, niż tylko pięciu minut. Moja przygoda z Genesis zaczęła się mniej więcej w połowie lat osiemdziesiątych ubiegłego wieku. Płytą, która zwróciła moją uwagę na ten zespół, była "Invisible Touch". W tamtych czasach nie wiedziałem jeszcze, że zespół ma długą historię istnienia, że jego skład osobowy stopniał z pięciu do trzech osób. Dla mnie było to jakby drugie wcielenie Phila Collinsa, którego twórczość lubiłem. Dopiero później dowiedziałem się, jak wyglądała kariera zespołu, kto był w jego składzie oraz poznałem twórczość solową jego członków. Zespół powstał właściwie w 1967 roku, jego założycielami byli wokalista Peter Gabriel i klawiszowiec Tony Banks. Dołączyli do nich Anthony Philips (gitara), Mike Rutherford (bas i gitara) oraz Chris Stewart (perkusja).

Ostatnie komentarze

  • "The Knife" miażdży - najcięższy i najbardziej agresywny utwór w dorobku Genesis. Anthony Phillips zagrał tutaj genialną solówkę, która moim zdaniem przewyższa wszystko, co później grał jego następca w zespole - przeceniany Steve Hackett.
    0
Zobacz inne komentarze

5 minut dla Kraftwerk

5 minut dla Kraftwerk

Trudno w historii współczesnej muzyki rozrywkowej znaleźć zespół, który nie będąc nigdy w czołówce list przebojów, tak bardzo wpłynął na twórczość innych artystów oraz uzyskał status kultowego. Ba, pisano o nim, że stworzył podwaliny takich stylów muzycznych, jak techno, new age czy też synth-pop. A co najciekawsze, jego założyciele i główni twórcy repertuaru, Florian Schneider i Ralf Hutter nigdy nie zabiegali o sławę i popularność - wręcz przeciwnie. Unikali wywiadów, chyba nikogo postronnego nie wpuścili w mury kultowego studia Kling-Klang, a koncerty to do dziś występy kilku panów stojących nieruchomo przy klawiaturach. Szał, prawda?

Post metal w pigułce

Post metal w pigułce

Post metal to gatunek muzyczny łączący elementy post rocka, heavy metalu i shoegazing. W praktyce definicja ta nie wygląda już tak kolorowo i hermetycznie. Gatunek ten, określany również jako atmospheric sludge metal, łączy w sobie cechy grania progresywnego, doomowego, sludge a nawet stonerowego. Często konkretny album można zaszufladkować w jednym z powyższych gatunków. Patrząc na te wszystkie nazwy od razu można wywnioskować, że przedstawiciele tego rodzaju muzyki nie tworzą dźwięków, które królują we wszelkiego rodzaju rozgłośniach radiowych. I faktycznie tak jest. Post metal to nie schemat oparty na zasadzie - prosta zwrotka, wpadający w ucho refren powtarzany do znudzenia, kolejna prosta zwrotka. Tu dominuje atmosfera, klimat i budowanie napięcia. Wszystkiego nie da się upchnąć w czasie antenowym, który ogranicza się do 3-4 minut.

5 minut dla Pink Floyd

5 minut dla Pink Floyd

Historia Pink Floyd sięga 1963 roku. To wtedy grupka studentów architektury z Cambridge postanowiła założyć wspólnie zespół. Początkowo skład był bardzo niestabilny (od samego początku grali w nim jednak basista Roger Waters i Nick Mason), podobnie jak nazwa - muzycy występowali pod takimi szyldami, jak Sigma 6, The Meggadeaths, The Spectrum Five, czy The Tea Set. Ostateczną nazwę, przybraną w 1965 roku, zaproponował Syd Barrett - wokalista i gitarzysta, który w składzie pojawił się w około roku wcześniej. Nazwa była połączeniem imion jego dwóch ulubionych bluesmanów - Pinka Andersona i Floyda Councila. W tamtym czasie składu dopełniali klawiszowiec Rick Wright i gitarzysta Rado Klose, który niedługo później opuścił zespół. Pozostała czwórka już w 1967 roku nagrała szereg przebojowych singli (z "Arnold Layne" i See Emily Play" na czele), a także debiutancki album "The Piper at the Gates of Dawn", wypełniony odjechaną, psychodeliczną muzyką, która do dziś wymyka się wszelkim klasyfikacjom.

Ostatnie komentarze

  • Ummagumma to zboczenie z właściwej drogi? To mój ulubiony album!
    0
Zobacz inne komentarze

5 minut dla Queen

5 minut dla Queen

Zespołu Queen nikomu nie trzeba przedstawiać. Nie każdy jednak zna dobrze jego historię. Korzenie grupy sięgają 1968 roku, kiedy to trójka początkujących muzyków - wokalista/basista Tim Staffell, gitarzysta Brian May i perkusista Roger Taylor - powołali do życia grupę Smile, która rozpadła się niedługo później, wraz z odejściem Staffella. Nie mógł pogodzić się z tym wielki fan zespołu, niejaki Farrokh Bulsara, lepiej znany jako Freddie Mercury. Ponieważ sam udzielał się jako wokalista w kilku amatorskich zespołach, przekonał Maya i Taylora, aby przyjęli go na miejsce Staffella, zasugerował też nową nazwę grupy - Queen. Mercury okazał się wybitnym wokalistą i frontmanem, a także zdolnym pianistą, ale - w przeciwieństwie do swojego poprzednika - nie grał na basie. Skład musiał zatem zostać rozbudowany do kwartetu. Przez zespół przewinęło się kilku basistów, zanim został znaleziony właściwy człowiek. Okazał się nim John Deacon, który dołączył w lutym 1971 roku.

Ostatnie komentarze

  • Dorzuciłbym tu "My Fairy King", "I'm In Love With My Car", " '39", "Sail Away Sweet Sister", "Is This The World We Created?", "Scandal", "Don't Try So Hard", "These Are The Days Of Our Lives", "Bijou" i "Mother Love" ;)
    0
Zobacz inne komentarze

Bannery dolne

Wyszukiwarka

Nowe testy

Poprzedni Następny
Krell KRC-3

Krell KRC-3

Amerykańską markę miałem przyjemność przedstawić wszystkim poprzednim vintage'owym teście. Zresztą każdy, kto wie czym jest przedwzmacniacz i końcówka mocy, powinien kojarzyć Krella. To bezspornie kawałek historii sprzętu hi-end. W materiale...

Cyrus One

Cyrus One

Jeśli francuskie firmy produkujące sprzęt audio stawiają na nowoczesność, włoskie na wzornictwo, niemieckie na walory techniczne, a japońskie na bezawaryjność, to brytyjskie marki łączy coś, co wypadałoby nazwać zdrowym poszanowaniem...

Megalith Audio SCX

Megalith Audio SCX

Wakacje to dla wielu czas odpoczynku, dla innych wręcz przeciwnie. W branży audio lipiec i sierpień to środek sezonu ogórkowego, ale z roku na rok sytuacja coraz bardziej się zmienia....

Bannery boczne

Komentarze

Paweł
Może już jest pora powrotu systemu kina domowego (chociaż to trochu nie ten temat) na projektor na światłoczułe taśmy 16 -35 mm, a telewizję przeglądać na kolor...
Paweł
Co od odtwarzaczy firmy Sony, to najbardziej spotykanym jest model za około 100 USD. Tam tylko jest jedna prędkość 33 cm/s. Wkładka nie wiem jaka tam jest. A si...
No właśnie, żeby jeszcze było jakiekolwiek wejście cyfrowe to biorę od ręki...

Ostatnie aktywności

  • Pjiterek
    Pjiterek właśnie zarejestrował/a się na stronie
  • Largierek
    Largierek właśnie zarejestrował/a się na stronie
  • KrzychL
    KrzychL zaktualizował swój profil

Płyty

Prezentacje

Najeźdźca z północy - Hegel

Wydawałoby się, że w bardzo gęstej branży audio kompletnie nie ma już miejsca dla nowych graczy. Że wszystkie stołki obsadzone...

Poradniki

Jak złożyć system stereo w siedmiu prostych krokach

Na łamach naszego portalu publikowaliśmy już poradniki dotyczące rzeczy dość podstawowych, jak i tych bardziej skomplikowanych. Doradzaliśmy jak wybierać słuchawki,...

Galerie

40 premier wystawy High End 2017

40 premier wystawy High End 2017

Mimo ogromnego ruchu na rynkach dalekowschodnich i rosnącej popularności innych wystaw sprzętu audio na całym świecie, imprezą wyznaczającą trendy w...

Vintage

Sony WM-GX788

Do tej pory w dziale Vintage jeszcze nie pojawił się tekst mówiący o urządzeniu kończącym pewną erę. Pisaliśmy o pierwszym...

Popularne testy

Popularne artykuły

Lista prowadzących

Słownik

Poprzedni Następny

Ramię gramofonowe

Element gramofonu, do którego końca przymocowana jest wkładka gramofonowa - przetwornik dokonujący faktycznego odczytu i przetwarzający ruch igły na sygnał elektryczny. Zadaniem ramienia jest właściwe naprowadzenie wkładki na płytę, zapewnienie...

Partnerzy StereoLife

Music On The Head
Muzyczny blog naszego redakcyjnego kolegi, Jarka Święcickiego. O płytach, sprzęcie i ciekawostkach z życia audiofila.
Rolowy Świat Muzyki
Blog prowadzącego nasz dział muzyczny Karola Otkały, w skrócie Rola. Mnóstwo dobrej muzyki i nie zawsze poprawnych politycznie komentarzy.
Sidemainstream
Muzyczny blog Jędrzeja Dobosza - bank informacji o nowościach muzycznych, okraszonych opisami, ciekawostkami i próbami ocenienia jakości. Jak twierdzi sam autor, nieważne czy podąża się autostradą głównego nurtu, czy też pobocznymi, alternatywnymi dróżkami - ważne, aby muzyka była dobra.
Rock'n'Roll Will Never Die!
Tytuł mówi w zasadzie wszystko. Blog prowadzony przez naszego specjalistę od szeroko pojętej muzyki rockowej - Pawła Pałasza. Mamy nadzieję, że nie zginie nigdy!
The Rockferry
Blog Zuzanny Janickiej o muzyce i wszystkim, co z nią związane. Nowości, płyty, wydarzenia, zestawienia, wywiady... Prawdziwa kopalnia wiedzy o muzyce.
Subiektywny Dziennik Muzyczny
Blog prowadzony przez Rafała Garszczyńskiego - redaktora miesięcznika JazzPRESS i RadioJAZZ, którego recenzje pojawiają się również w naszym portalu. Ogromna ilość płyt jazzowych, a podobno to wcale nie wszystko, może jakiś ułamek tego, co Rafałowi udało się przesłuchać i opisać. Biblia jazzu!

Ta strona używa plików cookies. Korzystając z niej wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej dowiesz się tutaj.