Bannery górne wyróżnione

Bannery górne

A+ A A-

JBL Boombox

JBL Boombox

Pamiętacie lata dziewięćdziesiąte i furorę, jaką w tym czasie zrobiły na świecie tak zwane boomboxy? Przenośne radiomagnetofony wyposażone w możliwie największe, czasami odłączane głośniki i rączkę do przenoszenia były idealnym rozwiązaniem dla młodych ludzi. Stosunkowo lekkie, mobilne i uniwersalne urządzenia znajdujące się w zasięgu finansowym przeciętnego nastolatka lub jego rodziców produkował praktycznie każdy liczący się koncern zajmujący się sprzętem audio. W naszym kraju niezwykle popularne były boomboxy Philipsa, ale takie firmy, jak Sony, Panasonic, Sharp, Aiwa, Sanyo czy JVC też nie dawały za wygraną. Dzięki możliwości zastosowania baterii jako źródła zasilania, tego typu radioodtwarzacze sprawdzały się nie tylko w domu, ale także na wyjazdach, campingach czy imprezach plenerowych. Dobry boombox oprócz możliwości odtwarzania kaset magnetofonowych i płyt kompaktowych oraz oczywiście radia, obowiązkowo musiał mieć na pokładzie jakieś bajery, jak chociażby najprostszy korektor, podbicie basu, dźwięk surround, autorewers, a przy dobrych wiatrach może nawet pilota. Z czasem rola magnetofonu stopniowo malała, a później, w rezultacie rozpowszechniania się muzyki cyfrowej, zaczęto wyposażać sprzęt w złącza USB i możliwość odtwarzania plików MP3. W pewnym momencie wydawało się, że boomboxy to już przeszłość. Wygląda jednak na to, że moda sprzed trzydziestu lat odradza się w nowej formie.

Sound Project Nina

Sound Project Nina

Wybierając sprzęt do naszych testów, zazwyczaj wyszukujemy najciekawsze rynkowe nowości i poddajemy je wstępnej selekcji, aby czas poświęcony na sesję zdjęciową, odsłuchy i opisywanie naszych wrażeń nie był zmarnowany. Istnieją jednak urządzenia, które opisujemy poza tym schematem. Można powiedzieć, że to takie nasze specjalne znaleziska. Kolumny, wzmacniacze, przetworniki, czasami nawet kable lub akcesoria zasilające, które zrobiły na nas wyjątkowo dobre wrażenie podczas gościnnych odsłuchów w zaprzyjaźnionym salonie, na wystawie lub konferencji prasowej. Często są to również modele, które już od pewnego czasu funkcjonują na rynku i zbierają coraz więcej pozytywnych opinii. W odróżnieniu od nowości, co do których wprawdzie można mieć dobre przeczucia, ale do momentu pierwszego uruchomienia nic tak naprawdę nie wiadomo, tutaj dysponujemy już pewnym doświadczeniem i mamy podstawy sądzić, że otrzymamy wyjątkowo dobry dźwięk. Oczywiście na bazie krótkiego odsłuchu na wystawie nie można niczego stwierdzić ze stuprocentową pewnością, jednak kiedy kolejne podejścia przynoszą podobne obserwacje, coś musi być na rzeczy. Co ciekawe, większość takich sprzętowych odkryć to urządzenia mało znanych, wręcz niszowych producentów. Divine Acoustics Proxima, Audel CG Tower, Albedo HL 2.2, Equilibrium Ether Ceramique, Soul Note SD300, G Lab Design Fidelity Block, Chartwell LS3/5, Eryk S Concept Digi, DIMD PP10 Stereo, Ars-Sonum Filarmonia SK, Audiobyte Black Dragon czy Auris Audio Fortissimo to egzotyka nawet dla obeznanych w temacie audiofilów. Tak zwane wynalazki. Ale jakie! Ich twórcy zazwyczaj zdają sobie sprawę, że prawdopodobnie nigdy nie nawiążą rywalizacji z wielkimi koncernami, ale też nie na tym im zależy. Chcą budować sprzęt dla prawdziwych pasjonatów. Docierać do melomanów, którzy w katalogach znanych marek nie znaleźli tego, czego szukają. Jedną z takich firm jest Sound Project. Do tej pory kojarzyłem ją głównie ze wzmacniaczami słuchawkowymi o dość garażowym wyglądzie. I pewnie tak by pozostało, gdyby nie monitory o nazwie Nina. Po raz pierwszy usłyszałem je na wystawie Audio Video Show i pamiętam, że byłem wprost oczarowany, ale - jak to na tego typu imprezach - nie wiedziałem jaki udział w tym sukcesie miały kolumny, a jaki elektronika, kable, adaptacja akustyczna czy wreszcie same nagrania. Za rok sytuacja się powtórzyła i to już dało mi do myślenia. Trzeci odsłuch w salonie dystrybutora przesądził sprawę. Zabieram te maleństwa do naszej redakcji i sprawdzę na co naprawdę je stać.

Fostex PM0.5d + PM-SUBmini2

Fostex PM0.5d + PM-SUBmini2

Japończycy potrafią zaskakiwać. O tym, że lubią eksperymentować, chyba nie trzeba przekonywać nikogo. Zamiłowanie do technologii weszło im w krew tak bardzo, że można je znaleźć niemal w każdej dziedzinie życia, od superszybkich pociągów po egzoszkielety. Gdybyście weszli do jednego z biurowców w Osace i zobaczyli, że winda z czwartego piętra wjeżdża od razu na ósme, to nie błąd. Przez piąte, szóste i siódme przebiega bowiem zjazd z autostrady, przecinający wieżowiec na wylot. Czasami można odnieść wrażenie, że japońscy inżynierowie potrafią korzystać z możliwości, które inni odrzuciliby jako dziwne albo po prostu głupie. Dzięki nim świat ujrzał między innymi syntezatory, płyty kompaktowe, przenośne odtwarzacze CD i gramofony z napędem bezpośrednim. Przeglądając ofertę wielu japońskich producentów sprzętu audio można odnieść wrażenie, że trzymanie się jednego rodzaju urządzeń to nie ich bajka. Istnieją wprawdzie firmy specjalizujące się w wytwarzaniu słuchawek, wzmacniaczy lampowych lub wkładek gramofonowych, jednak większe korporacje mają w zwyczaju traktować temat nieco szerzej. Jedną z takich firm jest Fostex. Jeżeli spośród wszystkich produktów opisanych na oficjalnej stronie tej marki mielibyście wylosować jeden, moglibyście trafić na słuchawki amatorskie lub profesjonalne, przetwornik cyfrowo-analogowy, mikrofon, przenośny wzmacniacz lampowy, duże zestawy głośnikowe, aktywne monitory lub subwoofer, kontroler głośności, a nawet system stereo zamknięty w obudowie dostosowanej do studyjnego racka. Firma działa na styku świata audiofilskiego i profesjonalnego, dbając aby jej produkty były atrakcyjne dla obu tych grup. A czy aktywne monitory w takim wydaniu naprawdę mogą sprawdzić się w domu?

JBL Control XStream

JBL Control XStream

Laikowi może się wydawać, że JBL to stosunkowo nowa firma, z rozmachem podbijająca rynek sprzętu audio. W końcu jej ekspansja do wielkich sieci ze sprzętem elektronicznym rozpoczęła się stosunkowo niedawno. Efekty widać gołym okiem - logo tego producenta pojawia się coraz częściej, nie tylko na produktach okupujących sklepowe półki, ale także na zawodach sportowych, w spotach telewizyjnych i reklamach zamieszczanych w branżowych czasopismach. Nie tylko tych skupiających się na muzyce, głośnikach przenośnych czy słuchawkach. Jednak nic bardziej mylnego. Rosnąca popularność produktów JBL-a i obecność tej marki w różnych mediach to tylko swego rodzaju skutek uboczny polityki prowadzonej co najmniej od kilku lat, a sama firma jest znanym na całym świecie głośnikowym gigantem, który niedawno obchodził siedemdziesiąte urodziny. Firmę w 1946 roku założył James Bullough Lansing. Jej nazwę tworzą więc inicjały założyciela. Co ciekawe, ten sam człowiek udźwiękowił pierwszy film w historii kina - "The Jazz Singer". W 1969 roku JBL stał się częścią Harman International Industries i pod tym sztandarem zbudował swoją dzisiejszą pozycję potentata na rynku systemów nagłośnieniowych dla teatrów, sal kinowych i koncertowych oraz studiów nagrań.

Ostatnie komentarze

  • Piotr

    "W czasie testu kilka razy przytrafiła mi się niemiła niespodzianka w postaci braku możliwości połączenia z telefonem. Pomagało dopiero zapomnienie urządzenia i jego parowanie od nowa. Nie jestem w stanie stwierdzić czy to wina głośników czy telefonu, ale cóż - nie zawsze nowoczesne urządzenia są ta...
    0
Zobacz inne komentarze

Bowers & Wilkins 706 S2

Bowers & Wilkins 706 S2

Bowers & Wilkins to jedna z firm, których sukces praktycznie od zawsze opierał się na technologii. Brytyjczycy w swojej pracy skupiają się na wszystkim, co da się zmierzyć i zbadać, a nawet zasymulować na ekranie komputera jeszcze zanim prototypowe membrany czy cewki pojawią się w świecie rzeczywistym. Nic dziwnego, że kolumny tej marki stały się oczywistym wyborem dla audiofilów zmęczonych pustymi, powtarzanymi w kółko sloganami o urządzeniach wyznaczających nowy poziom odniesienia w swojej klasie. Kupując głośniki z Worthing, płacimy nie tylko za zastosowane komponenty i materiały, ale przede wszystkim za godziny pracy inżynierów i testerów, którzy w swoich laboratoriach i salach odsłuchowych testują nawet najmniejsze elementy takie, jak wkręty, kolce czy zworki. Mimo to, marka znana jest z nietypowych czy wręcz egzotycznych rozwiązań. Kolumny w kształcie muszli ślimaka? Membrany z materiału stosowanego w kamizelkach kuloodpornych? Diamentowe tweetery w długich, zwężających się do tyłu tubach? To jest prawdziwy czad. Nie wszystkie technologie są zarezerwowane dla hi-endowych modeli. Bowers & Wilkins stosuje bowiem ciekawą politykę, będącą jednocześnie skutecznym zabiegiem marketingowym. Wspinając się w górę po firmowej drabince, otrzymujemy coraz więcej zaawansowanych rozwiązań i materiałów zaczerpniętych z lotnictwa, świata wyścigów samochodowych lub innych dziedzin kojarzących się jednoznacznie z nowoczesną inżynierią. Konstruktorzy z Worthing od lat przekonują nas, że działa to w obie strony. Rozwiązania zaprojektowane na potrzeby najdroższych modeli, z czasem wchodzą również do tych tańszych. W ekonomii podobne zjawisko znane jest jako teoria skapywania (Trickle-Down Theory). Jak donosi Wikipedia, jest to populistyczne określenie polityki przychylnej najbogatszym lub uprzywilejowanym. Brytyjska firma bez wątpienia ma powody, by promować taką koncepcję. Rozwiązania wprowadzone dawno temu we flagowych kolumnach, faktycznie zaczęły pojawiać się w tych bardziej przystępnych. Chętnie naśladowała je także konkurencja. Zaokrąglone skrzynki, membrany z żółtej plecionki, tweetery montowane w oddzielnych obudowach na samej górze, ciekawie wyprofilowane tunele rezonansowe? Wystarczy przyjrzeć się niektórym kolumnom dostępnym dziś na rynku, aby zauważyć, że przypominają one konstrukcje B&W sprzed kilku lub nawet kilkunastu lat.

Ostatnie komentarze

  • Jakub

    Witam. Słuchałem 685 oraz 707 (mniejsze od tych z testu powyżej). Powiem krótko 707 "zjadły" 685. Jak dla mnie to zupełnie inna klasa. Jak chcesz kupić 685, to nie słuchaj tych z serii 7. Pozdrawiam.
    0
Zobacz inne komentarze

Wilson SUB-8

Wilson SUB-8

W dzisiejszych czasach ciężko jest oszacować wartość sprzętu na pierwszy rzut oka. Bardzo podobne pod względem konstrukcyjnym kolumny mogą być wycenione zarówno na pięć, jak i pięćdziesiąt tysięcy złotych za parę. Dwa wzmacniacze lampowe wykorzystujące identyczny zestaw szklanych baniek i dysponujące zbliżoną mocą może dzielić przepaść, którą zwykłemu zjadaczowi chleba trudno logicznie wytłumaczyć. Słuchawki? Choć uważam się za znawcę tematu, mógłbym jutro dostać do ręki nowy, nie zapowiadany jeszcze nigdzie model jednego z wiodących producentów hi-endowych nauszników i nie wiedziałbym czy kosztuje pięć, dziesięć czy dwadzieścia tysięcy złotych. Czy to oznacza, że świat oszalał? Trochę tak. Ostateczna cena sprzętu nie zawsze wynika wprost z zastosowanych w nim technologii i materiałów. Często składa się na nią wiele innych czynników. W wielu firmach testy odsłuchowe są nie tylko elementem procesu projektowania, ale też sprawdzianem przed wprowadzeniem nowego modelu do sprzedaży. Jak nasz wynalazek prezentuje się na tle konkurencji? Ile klienci będą w stanie za niego zapłacić? Ile egzemplarzy faktycznie się sprzeda? Wszystko to ma wpływ na ostateczną kwotę. Jeżeli producent uważa, że udało mu się zbudować kolumny warte pięćdziesiąt tysięcy złotych za parę, wystawi taką właśnie cenę. Jeżeli kolejny zrobi odrobinę lepsze, będzie żądał za nie sto tysięcy, a potem przyjdą kolejni i powiedzą, a co tam - milion! W tym szaleństwie warto czasem zejść na ziemię i poszukać sprzętu, który nie kosztuje majątku. Tylko gdzie?

Audio Physic Classic 5

Audio Physic Classic 5

Audio Physic to jedna z marek, które w środowisku audiofilskim cieszą się wyjątkowo dobrą opinią. Wszystko jedno czy zapytamy o zdanie profesjonalistę czy amatora, czy interesują nas kolumny z aktualnej oferty czy te już nieprodukowane - logo niemieckiej manufaktury to po prostu gwarancja jakości, która narodziła się wiele lat temu i mimo różnych przeciwności losu, a nawet zmian personalnych, utrzymuje się do dziś. Ekipa z Brilon ma dziś wszystko, czym powinien móc się pochwalić producent wysokiej klasy zestawów głośnikowych, a to przenosi się także na sprzęt, który trafia w ręce klientów. Posiadacze kolumn Audio Physica otrzymują nie tylko znakomity dźwięk, ale także piękne obudowy, zaawansowane technicznie i wytwarzane na zamówienie głośniki, mnóstwo ukrytych wewnątrz rozwiązań zmierzających do eliminacji szkodliwych drgań oraz prestiż marki, który nie wziął się znikąd. Nawet ci, którym nie do końca pasuje firmowa szkoła brzmienia, przyznają, że te kolumny faktycznie coś w sobie mają. Mimo to, wielu audiofilów tęskni za starszymi konstrukcjami - tymi kanciastymi lub leciutko zaokrąglonymi skrzynkami w naturalnych fornirach i z kompletem przetworników pochodzących od renomowanych, skandynawskich poddostawców. Ilekroć tego typu zestawy pojawiają się w ogłoszeniach, natychmiast znajdują nowych właścicieli. Nie bez powodu, bo nowe modele wyglądają inaczej, a do tego są wycenione tak, jak przystało na hi-endowy sprzęt produkowany w Niemczech. Kiedy więc dowiedziałem się, że Audio Physic planuje wypuścić na rynek serię tańszych kolumn w klasycznych obudowach, od razu zapisałem się na test. Oto najmniejszy przedstawiciel nowej linii - Classic 5.

Ostatnie komentarze

  • Jarek

    Dzień dobry. A jak się mają owe cudowne kolumny do innych cudownych kolumn przez Was zachwalanych, czyli Pylon Diamond 25? Co traci użytkownik Pylonów, co zyskuje posiadacz AP Classic 5?
    0
Zobacz inne komentarze

Devialet Gold Phantom

Devialet Gold Phantom

Gdybyście w pracy, przy obiedzie lub podczas piątkowego spotkania z kumplami powiedzieli, że zamierzacie kupić głośnik bezprzewodowy za dwanaście tysięcy złotych, nikt nie wziąłby tego na poważnie. Przede wszystkim dlatego, że takie głośniki nie istnieją, prawda? A już na pewno nie w świadomości przeciętnego zjadacza chleba, który taką kwotę mógłby wydać na używany samochód, ogromny telewizor z plastikowym soundbarem, remont łazienki albo wesele córki, ale na pewno nie na sprzęt służący tylko do kontaktu ze sztuką. Audiofile też spożytkowaliby taką kwotę zupełnie inaczej. Zaczęliby od wyboru kolumn, następnie znaleźli pasujący do nich wzmacniacz, a resztę wydali na źródło, okablowanie i akcesoria. Problem w tym, że taka maszyneria zajmuje w pokoju dużo miejsca, kurzy się i starzeje na naszych oczach, nie wspominając już o plączących się po podłodze kablach. Rozwiązaniem są głośniki bezprzewodowe, które podłączamy w dowolnym miejscu i odpalamy za pomocą smarfona, przy czym to sam głośnik zajmuje się odtwarzaniem muzyki z sieci. Ceny wahają się od kilkuset do kilku tysięcy złotych. Za te pieniądze dostaniemy już bardzo porządny zestaw, który można porównać do wepchniętej w jedną obudowę miniwieży. Sukces takich modeli, jak Naim Muso czy JBL Authentics L16SP pokazuje, że jednoczęściowe rozwiązania naprawdę się sprawdzają. Skoro więc Brytyjczycy i Amerykanie w dziedzinie głośników bezprzewodowych nie mają do zaoferowania nic lepszego, to kto ich przebije? Odważyli się na to Francuzi z Devialeta, wprowadzając na rynek model o nieco tajemniczej nazwie Phantom. Dziennikarze i klienci początkowo byli trochę zdezorientowani, ale kiedy zapoznali się z nowym produktem, ze świata zaczęły napływać same zachwyty. Piękny, kompaktowy głośnik narobił - i to dosłownie - takiego hałasu, że w katalogu wkrótce pojawiły się dwa kolejne modele - mocniejszy Silver Phantom i najmocniejszy Gold Phantom. 4500 W mocy, maksymalne ciśnienie akustyczne na poziomie 108 dB, pasmo przenoszenia rozciągające się od 14 Hz do 27 kHz, małe zniekształcenia i wyczynowe brzmienie zamknięte w obudowie o objętości 6 litrów, wykończonej 22-karatowym złotem. Przed nami prawdopodobnie najlepszy głośnik bezprzewodowy na świecie!

Audiovector SR1 Avantgarde Arreté

Audiovector SR1 Avantgarde Arreté

Gdyby każdy europejski kraj mógł się zajmować produkcją wyłącznie jednego rodzaju sprzętu audio, długo zastanawiałbym się komu powierzyć temat wzmacniaczy, odtwarzaczy czy kabli, ale w przypadku zestawów głośnikowych prawdopodobnie oddałbym swój głos na Danię. Wielu audiofilów będzie argumentować, że brytyjskie kolumny też są niczego sobie, ale według mojej układanki powędrowałaby tam licencja na wytwarzanie przetworników lub wzmacniaczy, o ile tych drugich nie wcisnąłbym Włochom. Z duńskich fabryk wyjeżdżają nie tylko głośniki wykorzystywane przez innych producentów, ale przede wszystkim kompletne paczki takich firm, jak Dynaudio, DALI, Gato Audio, Gamut, Audiovector, Davone, System Audio czy Bang & Olufsen. Jeśli choć trochę orientujecie się w temacie, na pewno wiecie, że duńskie kolumny to nie tylko dobre przetworniki, zwrotnice i wszystko, co można podpiąć pod technologię, ale także nowoczesne wzornictwo, wysoka jakość materiałów i rewelacyjna stolarka. Firmy pochodzące z tego kraju wyjątkowo mocno trzymają się filozofii nakazującej budować wszystkie elementy kolumn pod jednym dachem. Dynaudio ma swoje głośniki, DALI swoje, a Audiovector swoje. Może to trochę dziwne, bo zamiast opracowywać własne membrany, kosze i układy magnetyczne, konstruktorzy tych firm mogliby skoczyć do jednej z kilku renomowanych fabryk dosłownie w przerwie obiadowej, kupić dwadzieścia palet przetworników i pojechać do domu. A jednak, zamiast siedzieć przy kominku i czytać nowe kryminały, wolą projektować niepowtarzalne głośniki i kontrolować każdy etap produkcji swoich kolumn, od obudów po tabliczki znamionowe i maskownice.

JBL Playlist

JBL Playlist

Głośniki bezprzewodowe to ostatnio bardzo gorący temat. Sprawa jest jednak bardziej skomplikowana, niż mogłoby się wydawać, bo co dokładnie mamy na myśli mówiąc o głośnikach bezprzewodowych? Pierwszy stopień wtajemniczenia to urządzenia z wbudowanym akumulatorem i łącznością Bluetooth. Są łatwe w użyciu, wszechstronne i dostępne w najróżniejszych rozmiarach, wersjach i kolorach. Druga grupa to modele przeznaczone do użytku domowego, z pełną łącznością sieciową. Głośniki tego typu mogą czerpać muzykę bezpośrednio z sieci Wi-Fi lub LAN, często również mają kilka dodatkowych funkcji i wejść, które przydadzą się chociażby do połączenia ich z telewizorem. Wielu producentów oferuje też całe systemy głośników i urządzeń towarzyszących, z których można zbudować domowy system multiroom. W ciągu zaledwie kilku lat wyrosła nam potężna gałąź rynku audio. Jeśli chcecie po prostu wypełnić dźwiękiem swój pokój lub nawet cały dom, bez kucia tynków i bawienia się w kolumny, wzmacniacze i streamery, producenci sprzętu audio mają do zaoferowania dosłownie wszystko - od przenośnych głośników za kilkaset złotych do luksusowych, jednoczęściowych systemów za kilkanaście lub kilkadziesiąt tysięcy. Nie ulega wątpliwości, że tę głośnikową rewolucję w dużej mierze napędziła jedna firma. Ta, której charakterystyczne logo znajdziecie między innymi w salach kinowych, kawiarniach, centrach handlowych i oczywiście na koncertach.

Polecany film

Nowe testy

Poprzedni Następny
ISOL-8 MiniSub Axis

ISOL-8 MiniSub Axis

Akcesoria zasilające to dla wielu audiofilów niezbadane terytorium. Niektórzy otwarcie deklarują, że nie wierzą w działanie profesjonalnych rozgałęziaczy i kondycjonerów, w związku z czym nawet nie podejmują prób przekonania się...

JBL Boombox

JBL Boombox

Pamiętacie lata dziewięćdziesiąte i furorę, jaką w tym czasie zrobiły na świecie tak zwane boomboxy? Przenośne radiomagnetofony wyposażone w możliwie największe, czasami odłączane głośniki i rączkę do przenoszenia były idealnym...

NAD C338

NAD C338

NAD zawsze specjalizował się w produkcji znakomitych, budżetowych wzmacniaczy stereo. Jeszcze niedawno melomani przygotowujący się do kupna takiego urządzenia mieli bardzo łatwe zadanie. Wystarczyło wyznaczyć budżet i oszacować wymagania posiadanych...

Komentarze

Daniellos
Dziękuję za test i proszę o jeszcze. Serdecznie pozdrawiam i życzę samych sukcesów.
Tomasz
I takie właśnie kolumienki kupię, bo od tego czytania i wertowania już mam mętlik w głowie. Fajny artykuł. Pozdrawiam z Torunia!
lol
To może być rewolucja. I zdrowie dla nas, bo jak wiadomo ucho ludzkie nie jest dostosowane do odbierania źródła dźwięku w bezpośredniej bliskości. Wszelkie słuc...
EmilioE
Byłem wczoraj na ich koncercie w Krakowie. Świetny klimat! Mili, ciekawi ludzie, wróżę im dużo sukcesów.

Bannery boczne

Płyty

Newsy

Noveto Sowlo

Noveto Sowlo

Izraelska firma Noveto pracuje nad urządzeniem, które może uwolnić nas nie tylko od kabli, ale także od słuchawek. System o...

Nowości ze świata

  • Naim has previewed three new network players, which includes the ND 555, the first 500 series product in 12 years. The flagship ND 555 is joined by the new NDX 2 and ND 5 XS 2. Naim says it has...

  • Cambridge Audio celebrates its 50th anniversary with the introduction of Edge, a flagship hi-fi system that introduces a new standard for sound and design from the company. The new series builds on Cambridge Audio's driving principles of creating products that...

  • Digital playback software specialist Roon Labs has had a stellar rise in terms of what many audio enthusiasts and music lovers around the world consider the best music playback platform. The company’s superbly designed software, with its state-of-the-art user interface...

Prezentacje

Elektryczna podróż młodego geniusza - JBL

Elektryczna podróż młodego geniusza - JBL

Nie istnieje pewnie na świecie miłośnik dobrego dźwięku, którego nie interesowałaby geneza znanych marek zajmujących się produkcją sprzętu hi-fi. Niewątpliwie jedną z nich jest JBL - legendarna, amerykańska firma, której korzenie sięgają lat dwudziestych ubiegłego stulecia. Marka, którą powinien kojarzyć każdy, kto choć raz z ciekawości przyglądał się głośnikom na...

Poradniki

Jak wybrać kolumny

Jak wybrać kolumny

Jeżeli zapytacie audiofilów który element systemu audio ma największy wpływ na ostateczny rezultat brzmieniowy, dziewięciu na dziesięciu powie, że są...

Dyskografie

Budgie - Zapomniany gatunek

Budgie - Zapomniany gatunek

Deski skrzypiały pod nogami, kiedy wchodził na strych. Strach jednak tłumiła fascynacja nowym, nieznanym wcześniej miejscem. Spróchniałe schody nie miały...

Galerie

30 hitów wystawy High End 2018

30 hitów wystawy High End 2018

Jeżeli chcecie się dowiedzieć co ciekawego będzie się działo na rynku audio w ciągu najbliższych kilku miesięcy, wystarczy wybrać się...

Wywiady

Popularne artykuły

Vintage

Mikiphone

Mikiphone

Szukając informacji o konstrukcjach, które zapisały się w historii sprzętu audio złotymi zgłoskami lub po prostu wyglądały na tyle fanie,...

Partnerzy StereoLife

Rock'n'Roll Will Never Die!
Tytuł mówi w zasadzie wszystko. Blog prowadzony przez naszego specjalistę od szeroko pojętej muzyki rockowej - Pawła Pałasza. Mamy nadzieję, że nie zginie nigdy!
The Rockferry
Blog Zuzanny Janickiej o muzyce i wszystkim, co z nią związane. Nowości, płyty, wydarzenia, zestawienia, wywiady... Prawdziwa kopalnia wiedzy o muzyce.
Sidemainstream
Muzyczny blog Jędrzeja Dobosza. Jak twierdzi sam autor, nieważne czy podąża się autostradą głównego nurtu, czy też pobocznymi, alternatywnymi dróżkami - ważne, aby muzyka była dobra.
Music On The Head
Muzyczny blog naszego redakcyjnego kolegi, Jarka Święcickiego. O płytach, sprzęcie i ciekawostkach z życia audiofila.
Rolowy Świat Muzyki
Blog prowadzącego nasz dział muzyczny Karola Otkały, w skrócie Rola. Mnóstwo dobrej muzyki i nie zawsze poprawnych politycznie komentarzy.

Słownik

Poprzedni Następny

Bi-wiring

Sposób połączenia zestawów głośnikowych ze wzmacniaczem z użyciem dwóch kompletów kabli zamiast jednego. W niektórych kolumnach producenci stosują podwójne gniazda, które najczęściej fabrycznie połączone są zworkami. Po ich usunięciu, dolne...

Strona używa plików cookie zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Dowiedz się więcej na temat danych osobowych klikając tutaj.