Bannery górne

A+ A A-

Tannoy Revolution XT 6F

Tannoy Revolution XT 6F

W świecie głośników Tannoy to prawdziwa legenda. Jego historia zaczęła się w 1926 roku i od początku była związana z elektroniką. Firma znana wówczas jako Tulsemere Manufacturing Company specjalizowała się w produkcji prostowników służących do ładowania baterii, którymi zasilane były między innymi domowe radioodbiorniki. Jej założyciel, Guy Fountain, najpierw udoskonalał istniejące rozwiązania, po czym zaczął konstruować własne prostowniki wykorzystujące stop tantalu i ołowiu. Były nie tylko skuteczniejsze i bardziej niezawodne od tych stosowanych powszechnie, ale też nadawały się do użytku domowego. To właśnie temu wynalazkowi firma zawdzięcza swą nową nazwę (Tannoy to skrót od Tantalum Lead Alloy). Fountain szybko przerzucił się jednak na głośniki, dostarczając swe urządzenia przede wszystkim profesjonalistom. W 1930 roku jednym z jego hitów były na przykład megafony montowane na samochodach. W latach czterdziestych firma dostarczała systemy nagłośnienia publicznego wielu firmom i instytucjom, wliczając w to brytyjskie Ministerstwo Obrony. Na stronie firmy można znaleźć zdjęcie Winstona Churchilla na tle jednego z megafonów Tannoya. Jego sprzęt wylądował nawet w siedzibie ONZ. Firma opanowała rynek do tego stopnia, że w 1946 roku jej nazwa stała się synonimem głośnika używanego do nagłaśniania przestrzeni publicznej i wylądowała w słowniku Oxford English Dictionary. Dokładnie rok później narodził się jeden z największych, jeśli nie największy hit Tannoya - współosiowy przetwornik Dual Concentric. Był to tak przełomowy wynalazek, że pierwsze sześć sztuk wylądowało w studiach nagraniowych firmy Decca. Przez siedemdziesiąt lat zmieniały się materiały, cewki, magnesy i inne podzespoły, ale koncepcja działania pozostała dokładnie taka sama. Słynny głośnik Tannoya jest z powodzeniem używany do dziś, czego dowodem mogą być chociażby kolumny Revolution XT 6F.

Audio Physic Avanti

Audio Physic Avanti

Audio Physic to marka bardzo bliska mojemu sercu. Kolumny projektowane najpierw przez Joachima Gerharda, a później Manfreda Diesterticha zawsze mnie fascynowały. Dlaczego? Trudno to opisać jednym słowem, ale chyba najbliższe prawdy byłoby stwierdzenie, że głośniki z Brilon umiały pokazać muzykę w trochę wyjątkowy sposób, nawet jeśli do ich budowy nie użyto żadnych kosmicznych materiałów. Oczywiście później takie rozwiązania zaczynały się pojawiać, ale inżynierowie Audio Physica potrafili wydobyć niesamowity dźwięk z przetworników, które mógł kupić każdy i obudów, które z zewnątrz wyróżniały się chyba tylko smukłymi kształtami i świetnym wykończeniem. Ponadprzeciętna przejrzystość, dynamika i stereofonia - to również zestaw cech, które w połączeniu z odpowiednią elektroniką potrafią bardzo szybko zainteresować, a nawet zachwycić. Nic dziwnego, że w pewnym momencie sam dołączyłem do klubu Audio Physica. Przerobiłem rozmaite kolumny tej marki, z których trzy przez jakiś czas posiadałem, kilkanaście testowałem, kilkadziesiąt kolejnych miałem okazję przesłuchać gościnnie lub podczas licznych wystaw i prezentacji. Przygodę rozpocząłem dawno temu decydując się na Yary - pierwsze poważne podłogówki Audio Physica, które wówczas otwierały katalog tej marki. Klamrę udało mi się spiąć rok temu, kiedy to otrzymaliśmy do testu jubileuszowe Cardeasy 30 LJE. Te zrobiły na mnie ogromne wrażenie, ale znów nie było to nic zaskakującego, bo po flagowcach Audio Physica należało się spodziewać ekstremalnie dopieszczonego dźwięku. To jednak ogromne głośniki przeznaczone do pracy w odpowiednio dużych pomieszczeniach, nie wspominając już o konieczności zapewnienia im adekwatnej elektroniki. A gdybyśmy tak chcieli osiągnąć podobny efekt za dużo mniejsze pieniądze? Tu niemiecka firma daje nam co najmniej kilka opcji do wyboru. Avantera, Codex, Virgo, Tempo - wszystkie ciekawe i godne rozważenia. Istnieje jednak jeszcze jeden model, którego kolejne generacje od lat pobudzały wyobraźnię audiofilów. Avanti.

Ostatnie komentarze

  • Paweł

    Recenzje kolumn AP jeszcze w HFiM zawsze robiły na mnie spore wrażenie i postanowiłem, że kiedyś je kupię, a było to 10 lat temu. Przypadkiem jednak stało się tak, że trafiłem na ich odsłuch i po krótkim namyśle stanęły u mnie AP model Sitara 25+ i dopiero teraz jestem w stanie pojąć o czym pisze re...
    0
Zobacz inne komentarze

DALI Spektor 2

DALI Spektor 2

Kiedy zaczynałem zabawę w testowanie sprzętu audio, ułożyłem listę żelaznych postanowień, których zamierzałem się trzymać. Wiecie, coś w rodzaju postanowień noworocznych. Większość z nich udało mi się utrzymać w mocy do dziś, ale jeden poległ stosunkowo szybko - był to punkt mówiący o tym, że przed przystąpieniem do testu nie będę miał żadnych ustalonych oczekiwań wobec opisywanego sprzętu i nie dam się stereotypom. Zamierzałem do każdego produktu podchodzić na zasadzie czystej kartki. Pewnie udałoby mi się zrealizować ten postulat gdyby nie to, że wielu producentów sprzętu audio trzyma się wypracowanej dawno temu filozofii kształtowania brzmienia. Jest więc jasne, że widząc karton z logiem danej firmy, automatycznie zaczynamy się na coś nastawiać. Z upływem lat ukształtowało się w mojej głowie sporo tego typu skojarzeń, które mógłbym podzielić na kilka grup. Czasami przed rozpoczęciem testu myślę sobie "będzie ciekawie", często też spodziewam się, że "będzie hardcore'owo", a wiele razy moja podświadomość szepcze jedynie "będzie jak zwykle". To oczywiście zależy od tego, co w przypadku danej marki oznacza "zwykle". DALI należy do grupy producentów, których logo wywołuje u mnie myśl "będzie przyjemnie". I to niezależnie od wybranego przedziału cenowego. O ile w swoich droższych zestawach duńscy konstruktorzy stosują hybrydowe tweetery i inne wynalazki mające uczynić dźwięk bardziej efektownym, o tyle w budżetowych kolumnach od dawna stawiają na klasyczne rozwiązania, co przekłada się na muzykalne i stuprocentowo fizjologiczne brzmienie. Kiedy firma ogłosiła wprowadzenie na rynek nowej serii Spektor, wiedziałem, że któraś z czterech tworzących ją konstrukcji niebawem do mnie trafi. Ponieważ tradycyjnie moimi ulubionymi kolumnami z budżetowych serii DALI są "dwójki" lub "szóstki", zwróciłem się do dystrybutora z prośbą o wypożyczenie jednego z tych modeli do testu i tak oto w naszej redakcji znalazły się jeszcze cieplutkie Spektory 2.

Pylon Audio Coral 25

Pylon Audio Coral 25

Nie ma chyba w świecie audio osoby, która nie zna albo po prostu nie zetknęła się z firmą Pylon Audio. Proszę nawet nie żartować, bo nie uwierzę, że istnieje ktoś, kto interesuje się sprzętem hi-fi i zwraca uwagę na segment głośnikowy, a słysząc tę nazwę robi dziwną minę i wzrusza ramionami. Produktów manufaktury z Jarocina nie sposób nie zauważyć, bo napisano o nich więcej, niż zajmuje objętościowo "Trylogia" Sienkiewicza. To oczywiście żart, ale recenzji tych zestawów głośnikowych jest już bardzo dużo, a prywatnych opinii na ich temat - jeszcze więcej. Kiedy marka Pylon Audio powstawała w 2011 roku jako rodzinny biznes, nikt nie przypuszczał, że rozwinie się tak szybko, a już za pięć lat będzie dziarsko wpychać się na salony światowego hi-fi. W ciągu dwóch lat od założenia firmy udało się przenieść hale produkcyjne z Przyborek koło Wrześni do wspomnianego Jarocina. Rok 2014 przyniósł kolejną zmianę - park maszynowy rozbudowano o możliwość produkcji obudów w okleinie naturalnej. W tym samym roku Pylon postarał się o nowe centrum obróbcze, dzięki czemu mógł zwiększyć wydajność produkcji. Potem już poszło z górki. Zaczęły pojawiać się coraz szersze plany pozyskiwania zagranicznych klientów, a pozycja firmy w Polsce umacniała się dzięki dobrym produktom i przemyślanej strategii wspinania się na coraz wyższy poziom. Ostatnie dwa lata działalności to nic innego, jak niebywały sukces komercyjny. Zainteresowanie polskimi kolumnami było tak duże, że chwilami przerastało możliwości fabryki. To naprawdę robi wrażenie.

Xavian Jolly

Xavian Jolly

Niektóre produkty na rynku audio są tak charakterystyczne, że oddziałują na ludzi piszących ich recenzje. Xavian jest tego znakomitym przykładem. Dla pierwszego lepszego klienta z ulicy będą to prawdopodobnie kolumny, które tylko trochę różnią się od dokonań konkurencji, ale dla audiofila interesującego się tematem czeska manufaktura jest jedną z niewielu, które dzięki wyjątkowej dbałości o szczegóły wybijają się wysoko ponad poziom masówki. Różnica między kolumnami Xaviana, nawet tymi tańszymi, a typowymi zestawami produkowanymi w tysiącach egzemplarzy jest mniej więcej taka jak między doskonałym piwem warzonym w małym browarze z tradycjami a puszkowanymi popłuczynami dostępnymi w każdym osiedlowym spożywczaku. Nic dziwnego, że dziennikarze testujący kolumny Xaviana są zwykle tak zadowoleni z tego faktu, że większość recenzji wygląda dokładnie tak samo. Najpierw jest opowieść o utalentowanym konstruktorze z Włoch, który dla swej żony przeprowadził się do Czech, zatrudnił genialnych stolarzy i założył firmę produkującą zestawy głośnikowe. Później mamy tradycyjne cmokanie nad jakością stolarki, dopracowanymi detalami i ogólną estetyką kolumn, a cała opowieść kończy się zachwytami nad naturalnym, wciągającym i audiofilskim brzmieniem, którego cechą charakterystyczną jest wyjątkowa umiejętność skupienia uwagi słuchacza na muzyce, a nie dźwięku. Wiem, bo sam wiele takich recenzji Xavianów wyprodukowałem. Kiedy więc dowiedziałem się, że firma wypuszcza na rynek dwa nowe modele, obiecałem sobie, że tym razem moja recenzja będzie zupełnie inna. Jak piękne i wyjątkowe by te nowe kolumny nie były, nie ma mowy żebym znów rozwodził się nad rewelacyjną stolarką, pięknymi detalami, ręczną robotą i muzykalnym brzmieniem! Atmosferę dodatkowo podgrzewał fakt, że nowe modele miały być, jak na Xaviana, całkiem tanie. Och, no to się wreszcie po nich przejadę! Kartony dotarły do naszej sali odsłuchowej, no i patrzcie co z nich wyjęliśmy...

Ostatnie komentarze

  • Adam

    Panie Tomku, a czy miał Pan okazję posłuchać referencyjnych monitorów Xavian Orfeo? Jeśli tak, jakie są Pana wrażenia?
    0
Zobacz inne komentarze

Audium Comp 9.2 Air

Audium Comp 9.2 Air

Poczynania marki Audium śledzę dość dokładnie już parę ładnych lat, właściwie od kiedy w moje ręce wpadły piękne podłogówki Comp 5. Przekonała mnie minimalistyczna forma i rewelacyjna jakość wykończenia, a także jedno rozwiązanie będące bazą dla wszystkich zestawów niemieckiej firmy - głośnik szerokopasmowy, który odpowiada za większość tego, co słyszymy. Dzięki temu przetwornikowi, Frank Urban i jego koledzy uzyskali spójny dźwięk i rewelacyjną przestrzeń, i to bez dzielenia pasma, wsadzania tweetera w środek głośnika średniotonowego czy innych zabiegów sprawiających mniejsze lub większe problemy. A przede wszystkim - bez konieczności stosowania gigantycznej membrany w jeszcze większej skrzyni, uzupełnionej przykładowo długą tubą lub linią transmisyjną, aby taki głośnik generował jakikolwiek bas. Niemcy poszli prostszą drogą, dopalając swój głośnik szerokopasmowy wbudowanym, praktycznie niewidocznym z zewnątrz subwooferem, który pokrywa zwykle pasmo od kilkudziesięciu do stu kilkudziesięciu herców, w zależności od modelu. Może więc nie mamy do czynienia ze stuprocentowo szerokopasmowymi głośnikami wykorzystującymi tylko jeden przetwornik, ale za to dostajemy głęboki, czasami naprawdę atomowy bas, a do tego kolumny w pięknych, smukłych obudowach, które można umieścić w dowolnym pokoju bez konieczności wynoszenia z niego wszystkich pozostałych mebli.

Yamaha YSP-2700

Yamaha YSP-2700

Kino domowe - to hasło pojawiło się w naszym kraju w latach dziewięćdziesiątych, trafiając na bardzo podatny grunt. Wygłodniały rynek najpierw chłonął wszystko, a kiedy polscy melomani zaopatrzyli się już w kolumny, wzmacniacze i odtwarzacze zachodnich marek, producenci szybko podsunęli im nową propozycję do rozważenia - może by tak zamiast dwóch głośników kupić sobie pięć, a wzmacniacz stereo zastąpić wielofunkcyjnym amplitunerem? Każdy miłośnik nowoczesnych gadżetów chciał mieć w domu wielki telewizor, odtwarzacz DVD i wielokanałowe nagłośnienie. Firmy specjalizujące się w masówce zaczęły wypuszczać niekontrolowane ilości plastikowych gotowców. Ludzie, których kwestie techniczne nigdy nie interesowały, wkrótce zgłupieli, natomiast audiofile od początku byli do tego pomysłu nastawieni mało entuzjastycznie. Na fali popularności kina domowego, polskie domy zostały zalane koszmarną tandetą, która do słuchania muzyki nadawała się tak, jak niemieckie wino do picia. Jak człowiek zdesperowany, to niby można, ale po którymś łyku krzywy grymas na twarzy może nam zostać na zawsze. Budżetowym systemom kina domowego łączenie muzyki z filmami wychodziło tak sobie. Dużym problemem dla wielu użytkowników okazało się także prawidłowe rozmieszczenie pięciu głośników i subwoofera w pokoju. Kupić komplet głośników jest łatwo, a zwinąć cały salon aby poprowadzić kable w ścianach - to już wyzwanie. W wielu domach wszystkie głośniki wylądowały na stoliku pod telewizorem, przysypując marzenia o dźwięku przestrzennym metrową warstwą ziemi. Producenci sprzętu audio popukali się więc w głowę i wymyślili coś zupełnie innego - soundbar. Jedno pudełko z zamontowanymi wewnątrz głośnikami miało się elegancko prezentować na ścianie, a zadanie kreowania trójwymiarowej przestrzeni przerzucono na procesory DSP sterujące głośnikami w taki sposób, aby te generowały fale odbite od ścian, dając nam wrażenie otoczenia dźwiękiem. Jednym z pionierów w produkcji soundbarów była Yamaha. Czy oferowany dziś model YSP-2700 okaże się równie rewolucyjny, jak pierwsze soundbary na rynku?

Wilson Raptor 3

Wilson Raptor 3

Dostając do przetestowania kolumny kompletnie nowej, nieznanej szerzej marki, powinienem skakać z radości, że to akurat ja mogę posłuchać i ocenić coś świeżego na rynku. Zwłaszcza, że jest to mój pierwszy profesjonalny opis sprzętu. Dlaczego więc zacząłem niniejszą recenzję w tak tajemniczy sposób? Otóż w jednym z maili poprzedzających test otrzymałem informację, że czeka na mnie produkt, którego nikt z redakcji jeszcze nie słuchał. Dowiedziałem się tylko, że będą to niedrogie monitory wprowadzone na nasz rynek przez jedną z największych firm zajmujących się na ogół dystrybucją, a nie produkcją sprzętu audio. Otrzymałem jednak zapewnienie, że kolumny wyglądają porządnie, więc zgodziłem się na ich zrecenzowanie. Trochę w ciemno, ale co tam! Sprzętem audio zajmuję się już jakiś czas, ale czekałem na szansę przeprowadzenia pierwszego prawdziwego testu, czy to kolumn czy też elektroniki. Jednak jak to często bywa, w każdej sympatycznej historii musi być jakiś haczyk - czarny charakter, którego zadaniem będzie upewnić się, że nie wszystko będzie szło gładko. W przypadku Wilsonów tym haczykiem był oczywiście brak jakichkolwiek informacji o marce. Poza krótkim newsem zamieszczonym na naszym portalu jakiś czas temu - czarna dziura. Żadnych innych testów, opinii na forach czy ocen klientów na stronach sklepów i w wyszukiwarkach cenowych. Google miotało się wyrzucając linki do znanych i cenionych producentów, jak Wilson Audio oraz Wilson Benesch. Nie ma się czemu dziwić - jestem przekonany, że audiofilom również takie skojarzenia przyszłyby do głowy. Plus jest taki, że mogę podejść do testowanego produktu bez jakichkolwiek oczekiwań lub uprzedzeń. Zaczynamy więc od czystej, białej kartki. A co się na niej znajdzie? Zaraz się przekonamy!

Ostatnie komentarze

  • Sądzę, że test jest na tyle neutralny, że nie ma mowy o jakimś przechylaniu szali na którąś ze stron. A to, że brak wiedzy o producencie? To chyba ważne. Proszę spróbować kupić auto od zupełnie nieznanego producenta, które mimo wszystko kusi wyglądem i ceną - sądzę, że każdy wybrałby jednak "sprawdz...
    1
Zobacz inne komentarze

Harman Kardon Onyx Studio 3

Harman Kardon Onyx Studio 3

Jeszcze niedawno myślałem, że Harman Kardon to taki Lexus wśród sprzętu audio - teoretycznie można pójść do salonu pooglądać, dotknąć lub ewentualnie pozazdrościć sąsiadom, ale faktyczny zakup to już decyzja wymagająca dłuższego przemyślenia. Okazuje się jednak, że za stosunkowo niewielkie pieniądze praktycznie każdy może zafundować sobie odrobinę luksusu. Dlaczego sprzęt tej marki wydawał mi się droższy, niż jest w rzeczywistości? Prawdopodobnie wpłynął na to wizerunek marki kształtowany przez eleganckie, wysmakowane wzornictwo jej produktów, zastosowane technologie, a nawet reklamy jednoznacznie kojarzące się z markami premium. Krzykliwe, kolorowe głośniki z migającymi diodami? Pomarańczowe słuchawki o wyraźnie młodzieżowym zacięciu? Tego typu eksperymenty amerykański koncern realizuje od dłuższego czasu pod marką JBL. Harman Kardon to inna bajka i zupełnie inny klient na celowniku. Tutaj mamy wyłącznie proste, minimalistyczne urządzenia wykonane z wysokiej jakości materiałów. Oprócz głośników, amplitunerów, soundbarów i akcesoriów audio, Harman Kardon dostarcza też nagłośnienie do aut BMW, Mini, Mercedesa, Jeepa, Subaru i Volvo. Mogłoby się wydawać, że bez kilku tysięcy złotych w kieszeni nie ma co do takiej firmy startować, ale to nieprawda, czego dowodem może być chociażby głośnik Onyx Studio 3, który otrzymaliśmy do testu.

Apertura Armonia

Apertura Armonia

Francja jest ojczyzną wielu uznanych producentów sprzętu audio i zarazem jednym z krajów, które wciąż dość mocno trzymają się własnej, charakterystycznej szkoły brzmienia. Osłuchani audiofile mniej więcej wiedzą czego można się spodziewać po urządzeniach z danego zakamarku naszej planety. Stereotypowy dźwięk brytyjski różni się of francuskiego, niemieckiego, japońskiego, włoskiego czy amerykańskiego, chociaż mam wrażenie, że wspomniane podziały od pewnego czasu zaczęły się mocno rozmywać. Dla mnie na przykład włoskie brzmienie to naturalność, spójność, lekkie ocieplenie i mocna koncentracja na muzyce, w co wpisują się kolumny Sonusa i wzmacniacze Unisona, ale już Audia czy Albedo - niekoniecznie. Przyjęło się, że brytyjska szkoła brzmienia to coś w rodzaju połączenia Harbethów z Creekiem, ale przecież mnóstwo firm wyłamuje się z tego schematu - wystarczy wymienić Exposure'a, Cambridge'a, Monitor Audio i Cyrusa. Francuzi natomiast mocno trzymają się swoich priorytetów - dla nich dźwięk musi być szybki, świeży, przejrzysty i pełen detali. Z reguły nie przeszkadza im nawet mniej lub bardziej zauważalne rozjaśnienie czy ochłodzenie prezentacji. Przykłady francuskiego sprzętu grającego w zupełnie inny sposób można policzyć na palcach jednej ręki. Jadis? Lavardin? No dobrze, o ile w dziedzinie elektroniki jeszcze coś się znajdzie, to czy potraficie wymienić francuskiego producenta kolumn idącego wyraźnie pod prąd? Triangle, Cabasse, Focal, Atohm, Waterfall, Jean-Marie Reynaud - to wszystko różne interpretacje tej samej brzmieniowej filozofii. Zawsze znajdzie się jednak ktoś, kto postanowi pójść własną drogą i zrobić wszystko trochę inaczej. Tak właśnie narodziły się kolumny marki Apertura, a jeden z jej najpopularniejszych modeli dostaliśmy właśnie do testu.

Polecany film

Bannery dolne

Wyszukiwarka

Nowe testy

Poprzedni Następny
iFi Audio iOne Nano

iFi Audio iOne Nano

iFi Audio jest specyficzną firmą, wyróżniającą się na tle innych producentów sprzętu grającego. Prawie wszystkie jej urządzenia są bardzo małe lub wręcz miniaturowe, a do tego charakteryzują się wysoką jakością...

Tannoy Revolution XT 6F

Tannoy Revolution XT 6F

W świecie głośników Tannoy to prawdziwa legenda. Jego historia zaczęła się w 1926 roku i od początku była związana z elektroniką. Firma znana wówczas jako Tulsemere Manufacturing Company specjalizowała się...

Audio Physic Avanti

Audio Physic Avanti

Audio Physic to marka bardzo bliska mojemu sercu. Kolumny projektowane najpierw przez Joachima Gerharda, a później Manfreda Diesterticha zawsze mnie fascynowały. Dlaczego? Trudno to opisać jednym słowem, ale chyba najbliższe...

Komentarze

MirekM
Nigdy jakoś z Bowiem nie było mi po drodze. Po usłyszeniu jakiegoś kawałka w Trójce, musiałem kupić płytę. Natychmiast.
Przesłuchaj jeszcze kilka razy - zmienisz zdanie;)

Bannery boczne

Ostatnie aktywności

  • KrzychL
    KrzychL zaktualizował swój profil
  • Na wstępie chciałem zastrzec, że będę się powtarzał, bo podobną opinię wyraziłem przy okazji innego wątku :) Dla jasności chciałbym przypomnieć, że bardzo ważne jest właściwe ustawienie kolumn w pomieszczeniu (nawet najlepsze mogą nie spełnić oczekiwań).
    Preferuję rozwiązania z bierną (pasywną) membraną bo wspiera to właśnie dolne skraje pasma. Moje typy (w zależności od funduszy) to:
    - Polk Audio T50,
    - Definitive Technology BP-8040ST.
    Zaletą pierwszych jest bardzo atrakcyjna cena, bardzo przyzwoita charakterystyka i ... dostęp do "świeżych" recenzji użytkowników na konkurencyjnym forum.
    Druga pozycja to znacznie droższe rozwiązanie, ale warto wiedzieć, że na rynku europejskiego można dostać za nieco niższą cenę. Ich zaletą jest oczywiście dobra charakterystyka, ale głównie zwraca uwagę konstrukcja aktywno-pasywna. Oczywiście część aktywna wspiera dolne skraje pasma toteż mamy do dyspozycji pasmo począwszy od 25 Hz (!).. i to nie jedyna ich szczególna cecha (pozostawiam do rozpoznania :) ).
    Sam posiadam skromniejsze rozwiązanie tj. SM55 i mogę potwierdzić wybitność niskich skrajów pasma.
    Na koniec chcę zwrócić uwagę na dwa istotne elementy:
    - warto samodzielnie odsłuchać wybranych kolumn,
    - z drugiej strony kolumny pokażą swoją pełną wartość dopiero po "wygrzaniu".

Newsy

Focal Utopia III Evo

Focal Utopia III Evo

Uwierzycie, że od momentu wprowadzenia na rynek flagowej serii Utopia III minęło już prawie dziesięć lat? W świecie komputerów, telewizorów...

Płyty

Prezentacje

Najeźdźca z północy - Hegel

Wydawałoby się, że w bardzo gęstej branży audio kompletnie nie ma już miejsca dla nowych graczy. Że wszystkie stołki obsadzone...

Poradniki

Jak złożyć system stereo w siedmiu prostych krokach

Na łamach naszego portalu publikowaliśmy już poradniki dotyczące rzeczy dość podstawowych, jak i tych bardziej skomplikowanych. Doradzaliśmy jak wybierać słuchawki,...

Galerie

40 premier wystawy High End 2017

40 premier wystawy High End 2017

Mimo ogromnego ruchu na rynkach dalekowschodnich i rosnącej popularności innych wystaw sprzętu audio na całym świecie, imprezą wyznaczającą trendy w...

Vintage

Sony WM-GX788

Do tej pory w dziale Vintage jeszcze nie pojawił się tekst mówiący o urządzeniu kończącym pewną erę. Pisaliśmy o pierwszym...

Popularne artykuły

Słownik

Poprzedni Następny

Zwrotnica

Część kolumny głośnikowej, która dzieli dostarczony do kolumny sygnał - pasmo akustyczne - na kilka węższych pasm. Każda z tych składowych jest następnie przesyłana ze zwrotnicy do odpowiednich głośników. Rodzaj...

Partnerzy StereoLife

Music On The Head
Muzyczny blog naszego redakcyjnego kolegi, Jarka Święcickiego. O płytach, sprzęcie i ciekawostkach z życia audiofila.
Subiektywny Dziennik Muzyczny
Blog prowadzony przez Rafała Garszczyńskiego - redaktora miesięcznika JazzPRESS i RadioJAZZ, którego recenzje pojawiają się również w naszym portalu. Ogromna ilość płyt jazzowych, a podobno to wcale nie wszystko, może jakiś ułamek tego, co Rafałowi udało się przesłuchać i opisać. Biblia jazzu!
Rolowy Świat Muzyki
Blog prowadzącego nasz dział muzyczny Karola Otkały, w skrócie Rola. Mnóstwo dobrej muzyki i nie zawsze poprawnych politycznie komentarzy.
Rock'n'Roll Will Never Die!
Tytuł mówi w zasadzie wszystko. Blog prowadzony przez naszego specjalistę od szeroko pojętej muzyki rockowej - Pawła Pałasza. Mamy nadzieję, że nie zginie nigdy!
Sidemainstream
Muzyczny blog Jędrzeja Dobosza - bank informacji o nowościach muzycznych, okraszonych opisami, ciekawostkami i próbami ocenienia jakości. Jak twierdzi sam autor, nieważne czy podąża się autostradą głównego nurtu, czy też pobocznymi, alternatywnymi dróżkami - ważne, aby muzyka była dobra.
The Rockferry
Blog Zuzanny Janickiej o muzyce i wszystkim, co z nią związane. Nowości, płyty, wydarzenia, zestawienia, wywiady... Prawdziwa kopalnia wiedzy o muzyce.

Ta strona używa plików cookies. Korzystając z niej wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej dowiesz się tutaj.