Bannery górne

A+ A A-

The Rolling Stones - Blue & Lonesome

  • Kategoria: Rock
  • Paweł Pałasz

The Rolling Stones - Blue & Lonesome

Premiera nowego albumu tak zasłużonej grupy, jak The Rolling Stones, to wielkie muzyczne wydarzenie. Zwłaszcza, że od opublikowania poprzedniego wydawnictwa z premierowym materiałem minęło jedenaście lat. Nie da się jednak ukryć, że muzycy poszli na maksymalną łatwiznę. Cała sesja nagraniowa trwała zaledwie trzy dni, a na repertuar złożyły się wyłącznie przeróbki starych kawałków bluesowych. Może w ten sposób zespół chciał zatoczyć pełen krąg i wrócić do swoich korzeni (choć przecież nawet na pierwszych albumach, oprócz licznych coverów, były też autorskie kompozycje). A może chodziło po prostu o trochę dobrej zabawy w gronie sprawdzonej ekipy. W nagraniach, oprócz oczywiście członków grupy, uczestniczyli bowiem także stali współpracownicy - basista Darryl Jones, oraz klawiszowcy Chuck Leavell i Matt Clifford - jak również zaprzyjaźnieni muzycy - Eric Clapton i Jim Keltner. Naprawdę słychać tutaj panującą podczas sesji swobodną atmosferę.

Swans - The Glowing Man

  • Kategoria: Rock
  • Jędrzej Dobosz

Swans - The Glowing Man

Właśnie minęło ponad pięć miesięcy od premiery "The Glowing Man". Moja opieszałość w opisie "ostatniej" płyty Swans w żadnym wypadku nie wynika jednak z przeoczenia jednej z najważniejszych premier roku. Kupiłem album tuż po premierze, przesłuchałem go wiele razy i zdążyłem wyrobić sobie o nim trzy różne opinie. Powody, dla których dotychczas nie zrecenzowałem tego longpleja, były trzy. Po pierwsze, najzwyczajniej w świecie nie chciałem o nim pisać. O "The Glowing Man" można powiedzieć dużo, a i tak to będzie tylko własny pogląd na dzieło ewidentnie otwarte na interpretacje. Ostatnie płyty Swans są trochę jak Biblia - zarówno Ty, jak i ja mamy prawo odbierać je tak, jak je pojmujemy, bądź jak to dla nas wygodne. Z tego względu ciężko oryginalnie stwierdzić coś mądrego, co nie zabrzmi z jednej strony pretensjonalnie, a z drugiej banalnie. Po drugie - co poniekąd wynika z pierwszego - ze względu na otwartość i ważkość dzieła, dość prędko przewinęła się przez Internet fala licznych recenzji "The Glowing Man", a każda z nich mądrzejsza i głębsza w analizie od poprzedniej. Cóż ja, niedzielny bloger-amator, mógłbym dodać nowego w tak rozchwytywanym temacie? Po trzecie, co z kolei stoi w opozycji do poprzednich dwóch powodów, muzyka Swans zabrnęła w rejony, gdzie jakakolwiek próba słownego opisu przeżyć emocjonalnych i estetycznych, które jej towarzyszą, jest zbyteczna. Równie dobrze mógłbym próbować wyjaśnić moje wrażenia emocjonalne i estetyczne z przyglądania się płomieniom w palenisku. Z moim poziomem zaawansowania poetyckiego, popełniłbym natchnioną grafomanię.

Deap Vally - Femejism

  • Kategoria: Rock
  • Jędrzej Dobosz

Deap Vally - Femejism

2013 był bardzo dobrym rokiem dla młodego kobiecego rocka. W przeciągu czterech miesięcy dostaliśmy płyty trzech kapel, które znakomicie zadebiutowały na rynku - Savages ze swoim intelektualnie odważnym post-punkiem, HAIM i ich niebanalnie przebojowy słoneczny pop-rock oraz nieujarzmione i najbardziej hałaśliwe z nich wszystkich Deap Vally. Teraz mamy okazję przekonać się, czy nieujarzmiona moc tego ostatniego kolektywu po kilku latach wciąż daje do pieca. Już pierwsze sekundy płyty udowadniają, że w obozie Amerykanek nie zaszły wielkie zmiany. "Royal Jelly" otwiera posępnie stąpający riff, a w refrenie wybucha donośnym jazgotem momentalnie podkręcającym volume w głośnikach. Nawet jeśli ta piosenka aż nazbyt przypomina "End of the World" (to z lenistwa, czy może świadomy recykling użytych wcześniej pomysłów, dziewczyny?), ciężko takiego mięsistego, surowego i uczciwie rockowego grania nie lubić - wszak po to młodzież chwyta za wiosła, by dawać czadu.

Preoccupations - Preoccupations

  • Kategoria: Rock
  • Jędrzej Dobosz

Preoccupations - Preoccupations

W szóstej minucie monumentalnego "Memory", wokalista Preoccupations, Matt Flegel, śpiewa pełnym natchnienia głosem "Our particles collide and drown by candlelight" do akompaniamentu wzburzonej muzyki i gitarowej ściany dźwięku. Tuż przed tym romantycznym opisem materialnej dezintegracji, Flegel i gościnnie występujący tu Dan Boeckner łączą siły, by wspólnie ponuro jęknąć "Erasing your memory". Nie jest to jednak fragment smutny i depresyjny, a paradoksalnie najbardziej żywiołowy i wzniosły moment na albumie. Podobnie przewrotnie wygląda sytuacja z kolejnym utworem w zestawie, "Degraded", który pomimo nihilistycznie przygnębiającego tekstu, który prowadzi do autodestrukcyjnej kulminacji "Degrade into a fraction of yourself", brzmi jak skoczny indie-disco hit nu-rave'owych imprezowiczów z Klaxons. Taki mocno przewrotny i nietypowy jest nastrój całej płyty przypominającej imprezę zorganizowaną z okazji nadciągającej katastrofy. Śmierć, zniszczenie i być może sama apokalipsa już stoją u progu, ale Preoccupations, choć świadomi rychłego końca, nie opłakują swojej zguby, lecz czerpią z niej inspirację, by grać pełną życia muzykę o przemijaniu. Istni jeźdźcy apokalipsy z gitarami i syntezatorem.

Pelander - Time

  • Kategoria: Rock
  • Paweł Pałasz

Pelander - Time

Podobno w dzisiejszych czasach muzycy nie zarabiają na wydawaniu nowych albumów, a tylko na koncertowaniu - stąd też więcej czasu spędzają na trasach, niż w studiu. W tym kontekście dziwić może podejście Szwedów z Witchcraft, którzy ostatni koncert zagrali trzy lata temu - wydanego na początku bieżącego roku longplaya "Nucleus" nie promował ani jeden występ. Nie ma jednak tego złego, co by na dobre nie wyszło. Brak koncertowych zobowiązań oznacza, że Magnus Pelander - wokalista, gitarzysta i jedyny stały członek Witchcraft - miał czas na przygotowanie solowego albumu. "Time" nie jest jego debiutem w roli solisty - w 2010 roku wydał EP-kę "A Sinner's Child", natomiast "Time" jego pierwszym długogrającym wydawnictwem sygnowanym własnym nazwiskiem.

Kings of Leon - Walls

  • Kategoria: Rock
  • Jędrzej Dobosz

Kings of Leon - Walls

To zaskakujące, jak wiele podobieństw łączy Kings of Leon i Oasis. Ci pierwsi własnie nagrali swoją siódmą płytę, czyli wyrównali liczbę longplejów Oasis. W przypadku obu kapel tylko po dwa albumy są faktycznie warte uwagi - debiutancki i ten, na którym znalazły się największe hity. Relacje w obu grupach są rodzinne, lecz ich członkowie znani są z gwiazdorzenia i skłonności do alkoholu. Inspiracje zarówno Oasis, jak i Kings of Leon sięgają rocka z przeszłości, choć oba zespoły potrafiły dostosować się do swoich czasów - Anglicy wylansowali swój własny, mało oryginalny, lecz jednak autorski styl, zaś Amerykanie korzystali z aktualnych trendów, które opanowali tworząc swoje charakterystyczne brzmienie. Obie kapele odznaczają się wielkim dysonansem pomiędzy jakością swojej muzyki, a popularnością, która im towarzyszy. Kolejne albumy Oasis były coraz słabsze, lecz bracia Gallagher wciąż są darzeni na Wyspach nostalgiczną sympatią graniczącą z kultem, zaś bracia (i kuzyn) Followill w dalszym ciągu rozpalają serca fanek, choć od lat nie potrafią dostarczyć dobrego longpleja. Siódmy krążek Oasis rozbudził wielkie nadzieje na jakościowy finisz historii grupy, lecz głucho przepadł w odmętach zapomnienia. Podobne zadanie miała siódma płyta Kings of Leon - zmyć fatalne wrażenie po rozczarowujących "Come Around Sundown" i "Mechanical Bull".

Riverside - Eye Of The Soundscape

  • Kategoria: Rock
  • Paweł Pałasz

Riverside - Eye Of The Soundscape

"Eye Of The Soundscape" nie jest kolejnym "zwyczajnym" albumem Riverside. Zespół postanowił tutaj pokazać swoje inne, niż to powszechnie znane, oblicze. Od blisko dekady muzycy nagrywali także instrumentalne kompozycje o ambientowym klimacie, przepełnione brzmieniami elektronicznymi. Dotąd to oblicze znane było głównie największym fanom grupy, posiadającym rozszerzone wydania regularnych albumów i nagrania z singli. Teraz, dzięki "Eye Of The Soundscape", na którym zebrano owe kompozycje, ta strona twórczości Riverside ma szansę dotarcia do szerszej publiczności. Nie jest to jednak zwykła kompilacja, bowiem znalazły się tutaj także cztery zupełnie premierowe utwory, o łącznym czasie trwania przekraczającym pół godziny. Są to ostatnie nagrania z udziałem zmarłego w lutym tego roku gitarzysty Piotra Grudzińskiego.

Kult - Wstyd

  • Kategoria: Rock
  • Karol Otkała

Kult - Wstyd

Nie ulega wątpliwości, że Kult to legenda rodzimej sceny muzycznej - zespół ponadczasowy, wzór do naśladowania oraz spoiwo łączące już klika pokoleń słuchaczy. Można stwierdzić, że Kazik wraz z ekipą jest dla olbrzymiej rzeszy Polaków obiektem kultu. Równie oczywistym faktem jest to, że w pewnym momencie w zespole coś się zacięło i tak, jak koncerty nadal wzbudzają szybsze bicie serca, tak z wydawnictwami studyjnymi jest zdecydowanie gorzej. Spójrzmy prawdzie w oczy - ostatni wielki album Kultu w tym roku stał się pełnoletni a ostatniemu prawdziwemu klasykowi wśród utworów niewiele do tej pełnoletności brakuje ("Brooklyńska Rada Żydów" została nagrana 3 lata później). Po wydaniu "Salonu Recreativo" zespół gdzieś odjechał, nie za bardzo nawet wiadomo dokąd. Nadal grają we własnej lidze. Problem w tym, że w lidze tej nie ma żadnych przeciwników, niezbyt jasne są reguły gry (w tym przypadku chociażby to, że Kazik nie uczestniczył w tworzeniu nowego materiału) a i sama rozgrywka trąci wątpliwą jakością skierowaną nie wiadomo do kogo i raczącą słuchacza tylko skokowym napięciem.

Ostatnie komentarze

  • Przesłuchałem i... Już nie będę wracać do tej płyty. Bardzo słabo.
    0
Zobacz inne komentarze

Ghost - Popestar

  • Kategoria: Rock
  • Paweł Pałasz

Ghost - Popestar

Muzycy Ghost nie dają o sobie zapomnieć. Zupełnie niespodziewanie dyskografia zespołu poszerzyła się o nową EP-kę, "Popestar". Wydawnictwo można traktować zarówno jako suplement do zeszłorocznego albumu "Meliora", jak i kontynuację wydanej przed trzema laty EP-ki z coverami "If You Have Ghost". Także tutaj na repertuar złożyły się głównie przeróbki innych wykonawców, uzupełnione jednym własnym utworem - zupełnie premierowym "Square Hammer". Jeżeli utwór ten powstał w trakcie tej samej sesji co "Meliora", to łatwo zgadnąć dlaczego nie pojawił się na tym longplayu. O ile tam zespół pokazał swoje mroczniejsze i cięższe oblicze, tak ten kawałek jest o wiele bardziej pogodny i łagodniejszy brzmieniowo, utrzymany raczej w stylu albumu "Infestissumam". Za to jak zwykle u Ghost mamy do czynienia z momentalnie zapadającą w pamięć, przebojową melodią, oraz świetnym zestawieniem ostrych gitar i wręcz popowych klawiszy.

Opeth - Sorceress

  • Kategoria: Rock
  • Paweł Pałasz

Opeth - Sorceress

Opeth powraca z dwunastym albumem studyjnym, a zarazem czwartym (trzecim pod rząd), pozbawionym elementów deathmetalowych. Grupa już chyba na dobre odeszła od swoich korzeni, by grać muzykę przywołującą klimat przełomu lat 60-70. Mnie akurat taka metamorfoza w pełni odpowiada, bo ekstremalnego metalu nie jestem w stanie słychać, za to takie albumy Opeth, jak "Damnation" czy wydany dwa lata temu "Pale Communion", nalezą do moich ulubionych wydawnictw XXI wieku. Dlatego też miałem spore oczekiwania wobec "Sorceress". Nie ukrywam, że z tegorocznych premier właśnie tej najbardziej wyczekiwałem. Jednocześnie miałem też spore obawy, spowodowane nierównym poziomem przedpremierowych singli.

Bannery dolne

Wyszukiwarka

Polecane artykuły

Ostatnie aktywności

Newsy muzyczne

Piąty album Lunatic Soul

Piąty album Lunatic Soul

Lider zespołu Riverside, Mariusz Duda, kończy nagrywanie piątego już albumu Lunatic Soul. Premiera płyty przewidziana jest na jesień tego roku....

Migawki muzyczne

Budderside - Budderside

Budderside - Budderside

Debiutancki album Budderside zatytułowany po prostu "Budderside" można już znaleźć na półkach sklepowych. Grupa pokazała również swoje nowe wideo do...

Nowe komentarze

Hmm, z dokanałówek o bardziej analitycznym brzmieniu na pewno warto by było wziąć pod uwagę q-Jaysy albo któryś z modeli Final Audio Design. Z tych pierwszych s...
Chociażby taki, aby od czasu do czasu nausznie przekonać się jak gra sprzęt, którego do naszego kraju nikt nie sprowadza. A po drugie dlatego, że prowadzimy rów...
rafal
Jaki jest sens w testowaniu sprzętu, którego nie można kupić w Polsce?
John 1.5 V
Heh, KEF lebiega LS50 chowa się ze wstydu ;)
John 1.5 V
Równie dobrze to zespół Denona może być autorem projektu albo... Jakaś zupełnie inna firma która działa sobie "w tle" wielkich brandów, wszak nie od dziś prakty...

Migawki muzyczne

Budderside - Budderside

Budderside - Budderside

Debiutancki album Budderside zatytułowany po prostu "Budderside" można już znaleźć na półkach sklepowych. Grupa pokazała również swoje nowe wideo do...

Partnerzy StereoLife

Sidemainstream
Muzyczny blog Jędrzeja Dobosza - bank informacji o nowościach muzycznych, okraszonych opisami, ciekawostkami i próbami ocenienia jakości. Jak twierdzi sam autor, nieważne czy podąża się autostradą głównego nurtu, czy też pobocznymi, alternatywnymi dróżkami - ważne, aby muzyka była dobra.
Rock'n'Roll Will Never Die!
Tytuł mówi w zasadzie wszystko. Blog prowadzony przez naszego specjalistę od szeroko pojętej muzyki rockowej - Pawła Pałasza. Mamy nadzieję, że nie zginie nigdy!
Music On The Head
Muzyczny blog naszego redakcyjnego kolegi, Jarka Święcickiego. O płytach, sprzęcie i ciekawostkach z życia audiofila.
JazzPRESS
Internetowy miesięcznik jazzowy dostępny do pobrania na komputery i urządzenia mobilne. Bogate archiwum nowości, recenzji płyt jazzowych, wywiadów z muzykami, relacji z koncertów i wszystkiego, co związane z jazzem.
Daily Audiophile
Światowa centrala testów audiofilskiego sprzętu, na której można znaleźć również link do naszego portalu w wersji angielskiej.
The Rockferry
Blog Zuzanny Janickiej o muzyce i wszystkim, co z nią związane. Nowości, płyty, wydarzenia, zestawienia, wywiady... Prawdziwa kopalnia wiedzy o muzyce.
Rolowy Świat Muzyki
Blog prowadzącego nasz dział muzyczny Karola Otkały, w skrócie Rola. Mnóstwo dobrej muzyki i nie zawsze poprawnych politycznie komentarzy.
Ultra High End Review
Jeden z najlepiej rozpoznawalnych portali z testami sprzętu audio, zamieszczający teksty własne oraz linki do innych ciekawych testów, w tym naszych recenzji w wersji angielskiej.
Subiektywny Dziennik Muzyczny
Blog prowadzony przez Rafała Garszczyńskiego - redaktora miesięcznika JazzPRESS i RadioJAZZ, którego recenzje pojawiają się również w naszym portalu. Ogromna ilość płyt jazzowych, a podobno to wcale nie wszystko, może jakiś ułamek tego, co Rafałowi udało się przesłuchać i opisać. Biblia jazzu!

Cytaty

Boulanger.png

Ta strona używa plików cookies. Korzystając z niej wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej dowiesz się tutaj.