Baseus Inspire XH1
- Kategoria: Słuchawki i wzmacniacze słuchawkowe
- Tomasz Karasiński

Kojarzycie tę markę? Choć nie słynie ona z produkcji pięknych gramofonów, potężnych kolumn ani wzmacniaczy lampowych, jestem przekonany, że większość osób - nawet tych o specyficznych zainteresowaniach - odpowie twierdząco. Sam nie pamiętam dokładnie, jaki był pierwszy produkt Baseusa, który trafił w moje ręce, ale niemal na pewno nie były to słuchawki. Mógł to być przewód USB, niewielka ładowarka, powerbank albo coś w stylu samochodowego uchwytu na telefon, bo właśnie z takimi urządzeniami i akcesoriami chińska marka przez lata kojarzyła się najmocniej. I nie było w tym nic złego. Baseus zbudował swoją pozycję na produktach, które mają przede wszystkim działać, być praktyczne, wyglądać przyzwoicie i kosztować mniej niż odpowiedniki z logo największych koncernów. Firma powstała w 2011 roku, a jej nazwa została wyprowadzona z hasła "Base on User". Z czasem oferta rozrosła się z akcesoriów mobilnych i ładowarek o huby, urządzenia samochodowe, sprzęt smart home czy kamery, a ostatnio także kilka ciekawych produktów audio. Problem polega na tym, że droga od dobrej ładowarki do dobrych słuchawek nie jest tak krótka, jak mogłoby się wydawać. W pierwszym przypadku najważniejsze są sprawność, bezpieczeństwo i elektronika zasilająca. W drugim dochodzą akustyka i psychoakustyka, ergonomia, strojenie przetworników, redukcja szumu, mikrofony, kodeki, wzmacniacze, aplikacja i cała masa decyzji, których nie można sprowadzić do pytania, ile to ma watów. Chińczycy twierdzą jednak, że odrobili lekcje i naprawdę dobrze przygotowali się do wejścia w segment sprzętu grającego. Seria Inspire jest dla nich naprawdę ważna - ma być czymś więcej niż oczywistym rozszerzeniem katalogu. Postanowiłem sprawdzić, jak te zapowiedzi mają się do rzeczywistości, biorąc do testu najbardziej obiecujące moim zdaniem słuchawki XH1.

























Darek