Bannery górne

A+ A A-

Rotel CD14 + A14

Rotel CD14 + A14

Jeszcze kilkanaście lat temu typowy system stereo składał się z pary porządnych kolumn i dwóch klocków - odtwarzacza i wzmacniacza. Dziś producenci sprzętu audio starają się dotrzeć do szerszego grona klientów, wpychając wszystko do jednej obudowy, ale w pełni funkcjonalny zestaw powinien zawierać wzmacniacz, przetwornik, transport, phono stage i przynajmniej podstawową łączność sieciową. Dawniej muzyki słuchało się niemal wyłącznie z płyt kompaktowych. U niektórych melomanów były jeszcze magnetofony lub gramofony. A teraz? W salonach hi-fi często dochodzi do sytuacji, gdy po odsłuchu i uzgodnieniu koloru kolumn, klient nagle przypomina sobie, że w domu używa serwisu streamingowego, którego dana elektronika nie obsługuje. I cała zabawa zaczyna się od początku. Nawet sam wybór wzmacniacza i odtwarzacza był kiedyś łatwiejszy. Szukając budżetowego sprzętu można było przebierać w katalogach rozmaitych marek, ale dla audiofilów liczyły się tylko cztery - Cambridge Audio, NAD, Creek i Rotel. Trzonem ich oferty były świetne wzmacniacze. Za dwa tysiące złotych można było kupić Cambridge'a A500, NAD-a C 350, Creeka 4330 mkII albo Rotela RA-02. Aby zacząć grać, wystarczyło dołożyć do wieży firmowy kompakt, kolumny i porządne kable. Konfiguracja systemu ograniczała się do odpowiedniego ustawienia kolumn w pokoju. Kombinowanie z akcesoriami i kondycjonerami było zabawą dla porządnie wkręconych, bo równie dobrze można było zająć się słuchaniem muzyki, powiększaniem kolekcji płyt i odkładaniem na lepszy wzmacniacz lub większe kolumny.

Ostatnie komentarze

  • Bardzo fajna i rzeczowa recenzja. Od kilku miesięcy posiadam Rotela A14 i w porównaniu do poprzedniej serii 12 Rotel zrobił duży krok do przodu, przy czym wrócił do korzeni z XX wieku. Oby tak dalej. Marcin -> A14 pokazuje swoją przewagę nad A12 dopiero wtedy, gdy podłączy się pod nie wymagające...
    0
Zobacz inne komentarze

Moon Neo ACE

Moon Neo ACE

Dawno temu utarł się pogląd, że miarą zaawansowania w audiofilskim hobby jest posiadanie sprzętu podzielonego na jak największą ilość komponentów. I nie chodzi tu o zróżnicowanie źródeł dźwięku, tylko o dalsze podzielenie klasycznego zestawu złożonego ze wzmacniacza i źródła. Możemy przecież rozdzielić wzmacniacz na przedwzmacniacz i końcówkę mocy lub nawet dwa monobloki, odtwarzacz płyt kompaktowych złożyć z osobnego transportu i przetwornika cyfrowo-analogowego, a dla pełnego efektu zasilić go osobnym, dedykowanym zasilaczem i wszystko razem podpiąć do ogromnego kondycjonera. O, wtedy audiofilska dusza pieje z zachwytu! Ale przecież nie wszyscy muszą mieć miejsce i cierpliwość do żmudnego zestawienia systemu marzeń. Czyż nie prościej byłoby postawić na półce jedno urządzenie? Wtedy można kupić miniwieżę - odpowiecie. No tak, ale jeśli wymagamy od sprzętu nieco więcej? Wtedy dochodzą do głosu urządzenia, których przedstawicielem jest bohater naszego dzisiejszego testu - Moon Neo ACE.

T+A MP 1000 E + PA 1000 E

T+A MP 1000 E + PA 1000 E

Nazwa firmy T+A oznacza "Theorie und Anwendung", co oznacza teorię i zastosowanie na polu związanym z technologią audio. Inżynierowie pracujący nad sprzętem T+A sami określają się mianem naukowców, którzy wymyślają, tworzą oraz dostrajają wysokiej jakości komponenty stereo mając na celu tylko jedno - dostarczyć w pełni dojrzałe produkty swoim klientom. Od 1978 roku firma ma siedzibę w miasteczku Herford we wschodniej Westfalii. Miejsce to stało się swoistym centrum rozwoju, gdzie rozwiązania teoretyczne spotykają się z praktycznymi. Niemcy uważają, że przy tworzeniu sprzętu audio liczy się nie tylko brzmienie, ale także długi cykl życia każdego produktu, jego użyteczność oraz praktyczne udogodnienia. Ludzie pracujący w T+A to nie sami muzycy i artyści, ale głównie eksperci z dziedziny fizyki i elektroniki, inżynierowie oraz specjaliści od technologii. Sam założyciel firmy, Siegfried Amft, ukończył fizykę na politechnice w Hanowerze oraz elektroakustykę, której uczył się pod czujnym okiem samego Fritza Sennheisera. Założenie własnej firmy wspomina jako duże wyzwanie, ale może właśnie dlatego miał i wciąż ma mnóstwo energii do dalszej pracy. Dzisiejsza oferta T+A jest w zasadzie kompletna - w katalogu znajdziemy zarówno kolumny, jak i komponenty elektroniczne. Raz wprowadzone urządzenia i linie produktowe rzadko wypadają z obiegu. Najczęściej są poddawane mniej lub bardziej zaawansowanym modyfikacjom. Taki upgrade przeszła też po raz kolejny seria E - pierwsza linia zawierająca pełnowymiarowe komponenty stereo. W nowej serii E 1000 mamy tylko trzy urządzenia - wszechstronny odtwarzacz MP 1000 E, wzmacniacz zintegrowany PA 1000 E oraz system R 1000 E, łączący cechy obu tych urządzeń. Do naszego testu trafiła wersja "pełna", lub jak kto woli - "dzielona".

Audio Analogue Crescendo

Audio Analogue Crescendo

Audio Analogue to jedna z tych marek, z którymi w swojej audiofilskiej karierze często się mijałem. Niewiele brakowało, by dawno temu w moim pierwszym poważnym systemie stereo zagościł wzmacniacz Puccini - przepięknie wykonana i stosunkowo niedroga integra o ciepłym, muzykalnym brzmieniu. Później miałem chrapkę na wersję z dopiskiem Special Edition, która dla wielu audiofilów do dziś pozostaje produktem kultowym i zarazem jednym z największych hitów w historii firmy. Małe trzęsienie ziemi w moim systemie wywołał przedwzmacniacz Bellini z monoblokami Donizetti. Niesamowicie spodobał mi się również wprowadzony później system złożony z odtwarzacza Paganini 192/24 i wzmacniacza Puccini Settanta. Osobiście uważam, że to jeden z najbardziej eleganckich systemów klasy średniej, jakie kiedykolwiek powstały. W pamięć zapadło mi także spotkanie z hi-endowym zestawem z serii Maestro, a ostatnimi urządzeniami Audio Analogue'a, których miałem przyjemność słuchać w kontrolowanych warunkach był odtwarzacz i wzmacniacz z serii... Crescendo. Tak - taki sam lub bardzo podobny do tego, który właśnie trafił do naszego testu. Wydaje się, że producent nie wprowadzał w tym czasie większych modyfikacji, ale szczerze mówiąc ucieszyłem się z ponownego spotkania ze sprzętem tej marki, bo darzę ją dużym szacunkiem, żeby nawet nie powiedzieć - sentymentem.

Atoll HD120 + MA100

Atoll HD120 + MA100

Składając swój zestaw stereofoniczny najczęściej skupiamy się na wzmacniaczu zintegrowanym i odtwarzaczu. Bardziej zaawansowani audiofile wybierają nieco bardziej skomplikowane rozwiązania w postaci przedwzmacniacza i końcówki mocy, z zamysłem poprawy jakości dźwięku. Nie ma jednak oczywistej odpowiedzi na pytanie który wybór jest bardziej korzystny. Opinie audiofilów są podzielone, chociaż w katalogach producentów sprzętu z najwyższej półki widać dość wyraźną tendencję - po przekroczeniu pewnego poziomu cenowego wychodzimy już z rejonów zajmowanych przez integry i zaczynamy buszować prawie wyłącznie w konstrukcjach dzielonych. Złośliwi twierdzą, że wybór dwóch klocków zamiast jednego oznacza tylko tyle, że będziemy musieli kupić jeszcze jeden interkonekt i kabel zasilający, ale patrząc na rynek wzmacniaczy trudno nie zauważyć, że hi-endowa czołówka to niemal wyłącznie zestawy pre/power. Firmy takie, jak Krell, Mark Levinson czy McIntosh wzmacniacze zintegrowane produkują tak naprawdę "od niedawna", przynajmniej z ich perspektywy. Wytrawni audiofile zawsze lubili rozdzielać poszczególne elementy systemu, co jest niemalże zupełnym zaprzeczeniem panujących obecnie trendów. Dziś przecież trzeba wszystko minimalizować, upraszczać i łączyć wiele funkcji w jednym urządzeniu, co jednak często prowadzi do całkowitego zaniku radości z robienia czegokolwiek. Ale brak dzielonek w segmencie budżetowym ma też podłoże czysto ekonomiczne - dwa klocki to dwie obudowy, a w sprzęcie audio obudowa odpowiada niestety za znaczną część całkowitych kosztów produkcji. Na szczęście nawet tutaj zdarzają się wyjątki, a jednym z nich jest system Atolla, który mam okazję przetestować.

Harman Kardon HK 3700 + DALI Zensor 7

Harman Kardon HK 3700 + DALI Zensor 7

Wielu audiofilów wyobraża sobie swój idealny system stereo jako hi-endową wieżę złożoną z kilkunastu klocków ustawionych na dwóch albo trzech stolikach z wymyślnymi kolcami lub tłumikami olejowymi, do tego kolumny wysokie na dwa metry i plątanina grubych kabli leżących na specjalnych, drewnianych klocuszkach. Wszystko to oczywiście w specjalnie zaadaptowanym pomieszczeniu wyłożonym panelami akustycznymi i wyposażonym w komplet foteli tłumiących niepożądane rezonanse od spadających z nóg kapci. Niektórym udaje się nawet wybudować sobie w domu taką muzyczną świątynię, ale większość melomanów musi pogodzić się z wieloma ograniczeniami lub po prostu od czegoś zacząć. A złożenie fajnego systemu audio w cenie porządnego telewizora jest niestety o wiele większym wyzwaniem, niż zbudowanie zestawu marzeń bez ograniczeń budżetowych. Jak zatem powinna wyglądać dobra, budżetowa wieża stereo? Wielu klientów stawia tutaj trzy podstawowe wymagania - system ma być prosty, najlepiej gdyby zamiast trzech pudełek było jedno, do tego możliwie duże kolumny, a całość w cenie nie przekraczającej 5000-6000 zł. Przy rosnących cenach elektroniki audio, zadanie to staje się coraz trudniejsze, ale na szczęście wciąż można w tej cenie wykombinować coś lepszego niż miniwieża lub jednoczęściowy głośnik, jeśli tylko się chce.

Ostatnie komentarze

  • Jedna ważna uwaga. Do Zensorów 7 dali dodaje kolce! Widać mieliście już używaną parę z naklejonymi stopkami gumowymi. U siebie w komplecie miałem stopki gumowe oraz kolce. Jak odkleicie te gumki ukaże się miejsce na ich wkręcenie, także poprawcie to info w tekście.
    0
Zobacz inne komentarze

Marantz CD6006 + PM6006

Marantz CD6006 + PM6006

Saul Marantz był człowiekiem wielowymiarowym - fotografem, gitarzystą, grafikiem, kolekcjonerem chińskiej i japońskiej sztuki. Od wczesnych lat był zafascynowany elektroniką. Jego pasja zaowocowała stworzeniem pierwszego urządzenia audio w 1952 roku w Brooklynie. W latach 50-60 nazwa Marantz stała się synonimem sprzętu, który był łatwy w użyciu i solidnie wykonany, a do tego zapewniał wysokiej jakości brzmienie. Pracując z inżynierami takimi, jak Sidney Smith i Richard Sequerra, Marantz stworzył serię komponentów audio, które stały się kamieniami milowymi raczkującego przemysłu hi-fi. Wiele z tych produktów, jak wzmacniacz Model 9 czy tuner Model 10B, stały się klasyką wartą nawet 20000 dolarów. Kolejne wysiłki aby odtworzyć jak najlepszy dźwięk w swoim pokoju gościnnym doprowadziły Marantza do przełomu. Składając poszczególne części, wcześniej zakupione w sklepie Harvey Radio na Manhattanie, Saul buduje swój pierwszy przedwzmacniacz o nazwie Consolette. Wkrótce jego muzyczne urządzenia zaczynają rozchodzić się jak świeże bułeczki, a sam Marantz nagle z garażowego przedsiębiorcy staje się biznesmenem tworzącym swoją pierwszą firmę razem z Sidneyem Smithem. W roku 1964 Marantz zostaje sprzedany firmie Superscope. Saul Marantz pozostaje prezesem do 1968 roku, a potem w 1972 roku zakłada Dahlquist - firmę zajmującą się tworzeniem wysokiej jakości głośników. Superscope w 1980 roku sprzedaje markę Marantz wraz z siecią dystrybucyjną oraz wszystkimi zagranicznymi aktywami Philipsowi, który zapowiada wprowadzenie zbliżonych do oryginału produktów pod nazwą Marantz Classics.

Rega Apollo-R + Brio-R + KEF LS50

Rega Apollo-R + Brio-R + KEF LS50

Kolejny pełny system stereo w naszym teście to propozycja dla audiofilów o jasno sprecyzowanych oczekiwaniach. Było to dla nas jasne już od momentu, w którym zdjęliśmy kartony z palety. Rega i KEF - stuprocentowo brytyjskie brzmienie, w tym przypadku połączone z charakterystycznym dla wielu tamtejszych firm konserwatyzmem. Może nie jest to jeszcze tak oczywiste, kiedy spojrzymy na błyszczące obudowy monitorów LS50, ale dla każdego miłośnika sprzętu audio przekaz jest oczywisty - głośniki to już praktycznie klasyka, a elektronika Regi to nic innego, jak obietnica brytyjskiego grania w tym bardziej rockowym wydaniu. Tutaj została ona zapakowana w dwa małe klocki pachnące trochę stylistyką lat osiemdziesiątych. Teoretycznie powinniśmy otrzymać zestaw idealny do małych i średnich pomieszczeń, przeznaczony dla melomanów, którzy nie lubią się nudzić. A czy tak właśnie będzie?

Ostatnie komentarze

  • stream

    Trochę dziwnie czyta się recenzje odtwarzaczy CD pisane przez osobę deklarującą swoją niechęć do płyt kompaktowych, uważającą ten nośnik za przeżytek (podobnie było w recenzji cedeka Soul Note). Mimo zastrzeżenia autora, że są to osobiste i subiektywne przemyślenia, odbieram taką recenzją jako nie d...
    0
Zobacz inne komentarze

Soul Note SC300 + SA300

Soul Note SC300 + SA300

Nasi stali czytelnicy z pewnością kojarzą już markę Soul Note. To niewielka, japońska manufaktura, która koncentruje się na sprzęcie ze średniej i wysokiej półki. W październiku ubiegłego roku mieliśmy okazję przetestować jedno z jej najciekawszych i zarazem najnowszych urządzeń - przetwornik cyfrowo-analogowy SD300 wyposażony w znakomity wzmacniacz słuchawkowy, moduł Bluetooth i przedwzmacniacz. Przekonanie nas do siebie nie zajęło mu długo, a po bardziej wnikliwych odsłuchach doszliśmy do wniosku, że to jedno z najbardziej wszechstronnych i audiofilskich urządzeń w swojej kategorii cenowej. Test kolejnych klocków tej marki był więc tylko kwestią czasu, a ponieważ Soul Note koncentruje się na klasycznych komponentach stereo, wybór padł na system złożony z odtwarzacza SC300 i wzmacniacza SA300.

Lumin M1

Lumin M1

Na początku Lumin był tylko jeden. Firma zaczęła od wypuszczenia na rynek hi-endowego streamera noszącego oznaczenie A1. Ciekawa, piękna maszyna w nowoczesnej obudowie nie była multimedialnym kombajnem przeznaczonym do obsługi dziesięciu wejść cyfrowych, ale źródłem samym w sobie, zaprojektowanym właściwie tylko i wyłącznie do odtwarzania muzyki z sieci. Taki strumieniowiec w czystej postaci szybko zyskał rozgłos, a skoro pomysł chwycił, firma przystąpiła do realizacji kolejnej fazy planu, wprowadzając tańsze modele T1 i D1. Ten ostatni został wkrótce okrzyknięty najlepszym Luminem dla tak zwanego normalnego melomana, czyli streamerem o najlepszym stosunku jakości do ceny. Żeby nie było, że projektanci zamierzają już tylko odcinać kupony od tego pierwszego, oryginalnego streamera, wprowadzono jeszcze bardziej zaawansowany model S1 przejmujący rolę okrętu flagowego. Teraz jednak nadszedł czas na coś innego - pierwszy w historii marki system stereo w jednym pudełku. To właśnie M1, w którym oprócz streamera na pokładzie mamy wzmacniacz. Wystarczy podłączyć głośniki i jedziemy. Brzmi świetnie, ale czy tak rzeczywiście będzie?

Polecany film

Bannery dolne

Wyszukiwarka

Nowe testy

Poprzedni Następny
RHA DACAMP L1

RHA DACAMP L1

RHA to jedna z tych firm, które zajmują się produkcją tylko jednego, wybranego rodzaju sprzętu audio, za to robią to wyjątkowo dobrze. Brytyjczycy poświęcili całą swą uwagę słuchawkom dokanałowym, w...

Yamaha R-N803D

Yamaha R-N803D

Ostatnio na łamach naszego magazynu testowaliśmy sporo urządzeń adresowanych do audiofilów, więc dziś zejdziemy trochę na ziemię i sprawdzimy możliwości sieciowego amplitunera stereo zbudowanego z myślą o melomanach, którzy cenią...

JBL Playlist

JBL Playlist

Głośniki bezprzewodowe to ostatnio bardzo gorący temat. Sprawa jest jednak bardziej skomplikowana, niż mogłoby się wydawać, bo co dokładnie mamy na myśli mówiąc o głośnikach bezprzewodowych? Pierwszy stopień wtajemniczenia to...

Komentarze

Bardzo fajna i rzeczowa recenzja. Od kilku miesięcy posiadam Rotela A14 i w porównaniu do poprzedniej serii 12 Rotel zrobił duży krok do przodu, przy czym wróci...
Daro
Fajny uniwersalny klocek. Mam pytanie czy miał ktoś okazję porównać to z Onkyo TX-8150? Czy zauważymy "lepsze" brzmienie czy tylko po prostu inne?
Cieszymy się, że tak się spodobało, ale postanowiliśmy aż tak szczegółowo nie opisywać brzmienia prezentowanych systemów z kilku powodów. Po pierwsze, nie mamy ...

Płyty

Newsy

AudioQuest NightHawk Carbon

AudioQuest NightHawk Carbon

AudioQuest wprowadza do sprzedaży słuchawki NightHawk Carbon. Model ten jest bardziej wyrafinowaną i dojrzalszą wersją wielokrotnie nagradzanych NightHawków i szczyci...

Nowości ze świata

  • The new Audio Analogue AAphono is a phono preamplifier and is the latest product of PureAA line. It has been developed starting with a double operational amplifier configuration that permits to share the total gain between the two amplifiers having...

  • Final Audio Design introduced the new D8000 headphones - a combination of the sensitive high ranges of planar magnetic models and the volume and open feel bass tones of dynamic models. With conventional planar magnetic models, the amplitude is an...

  • NAD Electronics, a leading manufacturer of premium home audio and video products, introduced the C558 Turntable for the resurgent vinyl market. The C558 is a full-featured, belt-driven model targeted for the record enthusiast who is looking for exceptional value.

Prezentacje

Historia ma znaczenie - Marantz

Historia ma znaczenie - Marantz

Marantz to jedna z tych firm, które powinien znać każdy miłośnik muzyki i dobrego brzmienia. Jeden z wielkich graczy, którym na przestrzeni lat udało się zachować swój wizerunek i opowiadać swoją historię nie inaczej, jak poprzez kolejne urządzenia zyskujące status kultowych. Może to trochę odważne stwierdzenie, ale wystarczy prześledzić internetowe...

Ostatnie aktywności

Poradniki

Dyskografie

Jethro Tull - Muzyka pachnąca lasem

Jethro Tull - Muzyka pachnąca lasem

Dziś już nie powstanie taki zespół jak Jethro Tull. Dlaczego? Bo czasy już nie te. Czasy, które z miejsca spłaszczają...

Galerie

15 premier wystawy IFA 2017

15 premier wystawy IFA 2017

Wakacje oficjalnie dobiegły końca, a u naszych zachodnich sąsiadów zakończyła się jedna z największych wystaw elektroniki użytkowej. IFA to prawdziwe...

Wywiady

Ken Ishiwata - Marantz

Ken Ishiwata - Marantz

[English version] Niedawno zamieściliśmy na łamach naszego magazynu przekrojową prezentację marki Marantz, jednak cała historia byłaby niepełna gdybyśmy nie przeprowadzili...

Popularne artykuły

Vintage

Sony WM-GX788

Sony WM-GX788

Do tej pory w dziale Vintage jeszcze nie pojawił się tekst mówiący o urządzeniu kończącym pewną erę. Pisaliśmy o pierwszym...

Partnerzy StereoLife

Rolowy Świat Muzyki
Blog prowadzącego nasz dział muzyczny Karola Otkały, w skrócie Rola. Mnóstwo dobrej muzyki i nie zawsze poprawnych politycznie komentarzy.
Rock'n'Roll Will Never Die!
Tytuł mówi w zasadzie wszystko. Blog prowadzony przez naszego specjalistę od szeroko pojętej muzyki rockowej - Pawła Pałasza. Mamy nadzieję, że nie zginie nigdy!
Subiektywny Dziennik Muzyczny
Blog prowadzony przez Rafała Garszczyńskiego - redaktora miesięcznika JazzPRESS i RadioJAZZ, którego recenzje pojawiają się również w naszym portalu. Ogromna ilość płyt jazzowych, a podobno to wcale nie wszystko, może jakiś ułamek tego, co Rafałowi udało się przesłuchać i opisać. Biblia jazzu!
Sidemainstream
Muzyczny blog Jędrzeja Dobosza - bank informacji o nowościach muzycznych, okraszonych opisami, ciekawostkami i próbami ocenienia jakości. Jak twierdzi sam autor, nieważne czy podąża się autostradą głównego nurtu, czy też pobocznymi, alternatywnymi dróżkami - ważne, aby muzyka była dobra.
Music On The Head
Muzyczny blog naszego redakcyjnego kolegi, Jarka Święcickiego. O płytach, sprzęcie i ciekawostkach z życia audiofila.
The Rockferry
Blog Zuzanny Janickiej o muzyce i wszystkim, co z nią związane. Nowości, płyty, wydarzenia, zestawienia, wywiady... Prawdziwa kopalnia wiedzy o muzyce.

Słownik

Poprzedni Następny

Open baffle

Inaczej obudowa otwarta. Jest to jeden z rodzajów obudowy głośnikowej, dość szczególny ponieważ w wielu przypadkach stanowi ona w zasadzie coś w rodzaju deski, w którą wkręcone są głośniki. W...

Ta strona używa plików cookies. Korzystając z niej wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej dowiesz się tutaj.