Bannery górne wyróżnione

Bannery górne

A+ A A-

Pylon Audio Jasper 23 Active

Pylon Audio Jasper 23 Active

Od wielu lat rośnie liczba osób zainteresowanych sprzętem luksusowym, pięknym, oferującym znakomite parametry i brzmienie wysokiej próby, ale jednocześnie tak prostym w instalacji i użytkowaniu jak głośnik sieciowy czy dizajnerska lampka sterowana aplikacją. Niektórzy audiofile uważają, że te dwie rzeczy muszą się ze sobą kłócić. Wychodzą z założenia, że zwiększenie komfortu obcowania z muzyką automatycznie obniża jakość jej reprodukcji. Jeśli mamy w domu stertę pudełek stojących na kolcach i połączonych ze sobą drogimi kablami, jeśli całe pomieszczenie zostało podporządkowane temu jednemu celowi, jeśli przed każdym odsłuchem przeprowadzamy skomplikowaną procedurę wygrzewania wszystkich elementów systemu, jednocześnie sprawdzając wilgotność powietrza i napięcie w gniazdku, zasługujemy na świetny dźwięk, a jeśli kupimy kolumny aktywne, obsługując je za pomocą aplikacji na telefon, audiofilami absolutnie nazywać się nie możemy. Tylko czy na pewno? Producenci elektroniki już dawno odkryli, że można zrobić to prościej. Ich hi-endowe systemy all-in-one sprzedają się jak świeże bułeczki, bo wystarczy podłączyć do nich kolumny i zestaw stereo gotowy. A gdyby tak wyeliminować konieczność zakupu jakiejkolwiek elektroniki, tworząc audiofilski odpowiednik głośników sieciowych. Tej misji podjęło się już wiele firm, bo sama idea nie jest nowa ani rewolucyjna. Zazwyczaj polegało to jednak na przebudowie kolumn budżetowych, aby z dodatkową elektroniką w środku nie kosztowały majątku. Rezultat to tanie kolumny zasilane kiepską elektroniką, czyli mnóstwo kompromisów i dźwięk daleki od ideału. Teraz swoje pierwsze bezprzewodowe zestawy głośnikowe pokazała firma Pylon Audio. I zrobiła to zupełnie inaczej.

Przekonanie, że każda próba ułatwienia sobie życia zamknie nam drogę do znakomitego brzmienia, jest w pewnym sensie zakorzenione historycznie. Wiele technologii wchodziło do użycia zanim je dopracowano, więc audiofile przyzwyczaili się mówić, że płyty kompaktowe brzmią gorzej niż winyle, wzmacniacze tranzystorowe są gorsze niż lampowe, pliki są gorsze niż nośniki fizyczne, a streaming i sprzęt bezprzewodowy to już całkowity triumf wygody nad ideą high fidelity. Nie bez znaczenia jest także fakt, że po wielu latach inwestowania w egzotyczny sprzęt i kolekcjonowania płyt ciężko jest pogodzić się z myślą, że ten sam efekt można by było uzyskać, kupując audiofilskie kolumny bezprzewodowe i subskrypcję serwisu strumieniowego, która miesięcznie kosztuje tyle, co jedna płyta, a daje nam dostęp do milionów nagrań w jakości nie gorszej, a często nawet lepszej niż ta, którą przewidziano czterdzieści lat temu, gdy rodził się format Compact Disc.

Skoro więc zbudowanie takich kolumn jest możliwe, dlaczego wszyscy się na nie nie przesiedliśmy? Cóż, po pierwsze wielu audiofilów zaczęło budować swój system stereo dawno temu i choć na przestrzeni lat wielokrotnie wprowadzali w nim modyfikacje, ogólny kształt takiej wieży się nie zmienił - wciąż składa się ona ze źródła, wzmacniacza i zestawów głośnikowych. Wyjście z tego schematu jest trudne i nie zawsze się opłaca. Co innego, gdy startujemy od zera. W takim przypadku nie ma żadnych skrupułów, żadnego bagażu. Wydaje mi się, że producenci kolumn dopiero zaczynają to dostrzegać. Większość z nich wychodzi jednak z założenia, że urządzeń z wysokiej półki szukają doświadczeni audiofile - ludzie, którzy prawdopodobnie mają już w domu kilkadziesiąt kilogramów kosztownej elektroniki. Dla nich opłaca się budować zestawy głośnikowe, których brzmienie faktycznie potrafi oczarować. A kolumny bezprzewodowe? Te są zwykle skierowane do osób młodszych, mających niższe wymagania i dysponujących znacznie skromniejszym budżetem. Głośniki sieciowe kojarzą nam się z małymi, plastikowymi pudełkami, które są na tyle tanie, że można je nawet porozstawiać w całym domu. Myślimy, że audiofilskie mogą być tylko tradycyjne kolumny pasywne, a te bezprzewodowe już nie.

Kolejną sprawą jest technologia. Aby poprawić brzmienie swojego systemu stereo, pasjonaci najczęściej skupiają się na ulepszaniu elementów stanowiących jego najsłabsze ogniwo. W przypadku kolumn bezprzewodowych takim wąskim gardłem może być już to, czym zastąpiono kable. Kompromis zaczyna się już na etapie komunikacji między kolumnami a źródłem dźwięku. Sygnał jest najczęściej przesyłany w formie skompresowanej, więc ograniczenie jakości rzeczywiście występuje i dochodzi do niego już w powietrzu. Tyle tylko, że w tej dziedzinie obserwujemy bardzo szybki postęp. Nawet znienawidzony przez złotouchych Bluetooth może dziś służyć do przesyłania dźwięku wysokiej rozdzielczości. Potrzeba było na to trochę czasu, ale jest to już możliwe. A skoro przestaje nas ograniczać to, co dzieje się między nadajnikiem a odbiornikiem, możemy wykorzystać potencjał zaawansowanych technicznie głośników. Przecież to właśnie kolumny odpowiadają za większą część sukcesu. Jeśli ktoś ma trochę rozsądku i minimum wiedzy, to wie, że technologia technologią, ale kiepskie głośniki w małych, plastikowych obudowach mają swoje naturalne ograniczenia i nie da się ich przeskoczyć jakimś algorytmem albo korektorem. Dlatego manufaktura z Jarocina poszła inną drogą, biorąc świetne skądinąd kolumny z serii Jasper i przerabiając je na zestawy bezprzewodowe. Tak powstała seria Jasper Active. A skoro ponad rok temu testowaliśmy podłogówki Jasper 23, postanowiliśmy sprawdzić, jak w teście odsłuchowym wypadnie ich "strumieniowy" odpowiednik - Jasper 23 Active.

Pylon Audio Jasper 23 Active

Wygląd i funkcjonalność

Ponieważ nie lubię się powtarzać, nie będę kolejny raz opisywał tego, jak te kolumny wyglądają i jak są zbudowane, przynajmniej jeśli chodzi o część pasywną. Dodam jedynie, że Jaspery 23 w wersji aktywnej nie straciły nic ze swego uroku, ponieważ całą operację przeprowadzono bezinwazyjnie. Obudowy mają identyczne wymiary, nie dobudowano do nich żadnych dodatkowych elementów w rodzaju przyczepionego do tylnej ścianki wzmacniacza lub powiększonego cokołu stabilizującego. Niezwykle rzadko zdarza się, żeby pasywne zestawy głośnikowe i ich bezprzewodowe odpowiedniki różniły się praktycznie tylko tym, jak wygląda ich panel z gniazdami. W standardowej wersji widzieliśmy oczywiście piękne terminale akceptujące wtyki bananowe i widełkowe. Tutaj natomiast do dyspozycji mamy gniazdo zasilające z włącznikiem, wejście zbalansowane (XLR), gniazdo USB służące do celów serwisowych i aktualizacji oprogramowania, hebelkowy przełącznik czułości wejściowej (trzy pozycje do wyboru) oraz przycisk do parowania.

Zasadniczo na tym zewnętrzne różnice się kończą. Skrzynie są oczywiście na tyle duże, że wsadzenie do nich wzmacniacza z modułem łączności bezprzewodowej nie stanowiło problemu, ale i tak spodobało mi się to, że zrobiono to w tak elegancki sposób. A co z wentylacją? Podejrzewam, że zastosowane tu wzmacniacze nie grzeją się tak mocno, ponieważ pracują w klasie D. Do tego tuż nad nimi znajdują się dwa spore tunele rezonansowe, co jest właściwie bardzo sprytne, bo im głośniej słuchamy, tym skuteczniejsze jest owo naturalne chłodzenie. Ach, no i jeszcze jedno - tym razem do testu dostałem wersję wykończoną fornirem i zakochałem się w tych kolumnach ponownie. Pylon Audio jest jednym z najlepszych producentów obudów głośnikowych na świecie i nie trzeba nawet sięgać po konkretne dane ani wyliczać firm, które korzystają z usług polskiej stolarni. Wystarczy spojrzeć na tę robotę i wszystko jest jasne. Klasa. W katalogu figurują tylko dwa forniry (widoczny na zdjęciach orzech amerykański oraz heban marocco) i cztery domyślne lakiery (czarny i biały, oba w wersji matowej lub błyszczącej), ale za dopłatą można zamówić dowolny lakier z palety RAL, a to oznacza, że klientów ogranicza tylko wyobraźnia.

No dobrze, ale pozostaje pytanie, w jaki sposób zwykłe kolumny pasywne przerobiono na aktywne zestawy bezprzewodowe. Jarocińska manufaktura już nie raz udowadniała nam, że nie boi się wyzwań, ale opracowanie własnych wzmacniaczy, stworzenie systemu przesyłania sygnału, uzyskanie odpowiednich certyfikatów i wdrożenie aplikacji na urządzenia mobilne to wielka operacja, która pochłonęłaby mnóstwo czasu i pieniędzy, a ostatecznie i tak mogłaby się okazać nieopłacalna. Zamiast porywać się z motyką na słońce, Pylon zdecydował się na gotowe rozwiązanie. Nie jest to jednak przypadkowa elektronika, ale sprzęt, który został wybrany ze względu na jego wydajność, wysoką jakość brzmienia i kompatybilność ze wszystkimi istotnymi z punktu widzenia melomanów platformami i usługami. Mowa o systemie stworzonym przez stowarzyszenie WiSA, które opracowuje, wprowadza na rynek i sprzedaje bezprzewodową technologię dźwięku przestrzennego dla urządzeń inteligentnych i zestawów rozrywki domowej. Konsorcjum, którego siedziba znajduje się w mieście Beaverton w stanie Oregon, współpracuje z wiodącymi firmami z branży elektroniki użytkowej, dostawcami technologii, sprzedawcami detalicznymi i partnerami branżowymi, promując ideę dźwięku przestrzennego, a przede wszystkim - co w tym przypadku było szczególnie ważne - oferując podzespoły pozwalające na bezstratne przesyłanie sygnału. Jeżeli nigdy wcześniej nie słyszeliście o systemie WiSA, powinniście wiedzieć, że z tej technologii korzystają takie marki jak Bang & Olufsen, Buchardt Audio, Dynaudio, Electrocompaniet, Klipsch, LG, Piega czy Savant.

Stereo Hub załatwia kwestię łączności Wi-Fi i Bluetooth, a przede wszystkim jest kompatybilny z takimi systemami i usługami jak Spotify Connect, Chromecast, AirPlay 2 oraz Roon. Urządzenie oferuje wejście analogowe (RCA), trzy wejścia optyczne, jedno koaksjalne, jedno HDMI i jedno USB typu B.

Jak to wygląda w praktyce? W każdej z kolumn zainstalowany jest identyczny moduł łączący w sobie odbiornik sygnału bezprzewodowego i wzmacniacz. Ten ostatni jest nie byle jaki, bowiem dostarcza moc 150 W na każdy przetwornik. Końcówka mocy pracuje w wydajnej i energooszczędnej klasie D, a zaawansowany procesor DSP pozwolił polskim konstruktorom na swobodę strojenia kolumn. Jak powiedział mi szef zespołu inżynierów Pylona, Sławomir Wieruszewski, punktem odniesienia były pasywne Jaspery, ale jeżeli klienci zgłoszą takie zapotrzebowanie, firma będzie mogła stworzyć inne presety, dzięki którym uzyskamy nieco inne brzmienie (może będą to na przykład tryby stworzone z myślą o kolumnach pracujących w trudnych warunkach akustycznych). Z punktu widzenia klienta kluczowy jest jeszcze jeden element, który otrzymujemy w zestawie. Jest to jednostka centralna opisana jako Stereo Hub, czyli niewielkie urządzonko przypominające router lub dekoder telewizji satelitarnej. Stworzyła go współpracująca ze stowarzyszeniem WiSA firma Platin. Jeśli chodzi o jakość wykonania obudowy czy wyposażenie dodatkowe, nie jest to żaden hi-endowy produkt, ale kluczowa jest tutaj technologia pozwalająca na bezstratny transfer sygnału.

Muszę powiedzieć, że początkowo miałem co do tego urządzenia mieszane uczucia, ale później doszedłem do wniosku, że nie jest to takie głupie rozwiązanie. Do Stereo Huba można wygodnie podłączyć inne urządzenia, takie jak odtwarzacz płyt kompaktowych czy telewizor, dzięki czemu nie ma potrzeby prowadzenia kabli do kolumn. Każda z nich musi tylko zostać podłączona do prądu, a w dodatku obie są takie same (nie mamy "mastera" i "slave'a"). Największy plus jest jednak taki, że Stereo Hub załatwia kwestię łączności Wi-Fi i Bluetooth, a przede wszystkim jest kompatybilny z takimi systemami i usługami jak Spotify Connect, Chromecast, AirPlay 2 oraz Roon. Urządzenie oferuje wejście analogowe (RCA), trzy wejścia optyczne, jedno koaksjalne, jedno HDMI i jedno USB typu B, więc bez problemu podłączymy do niego na przykład gramofon z wbudowanym lub zewnętrznym stopniem korekcyjnym, konsolę, telewizor, a nawet komputer. Co ciekawe, na wyposażeniu Stereo Huba znajduje się całkiem fajny pilot. Tradycjonaliści będą zachwyceni. Na tym jednak nie koniec, ponieważ kolumnami możemy sterować za pośrednictwem aplikacji Pylon Audio dostępnej w wersji na iOS-a i Androida.

Proces instalacji kolumn i konfigurowania systemu jest oczywiście bardzo prosty. Kiedy testuję taki sprzęt, ułatwiam sobie życie, korzystając z kabla LAN, jednak tutaj takiej możliwości nie ma, bo na tylnym panelu Stereo Huba nie znajdziemy gniazda RJ45. Pozostaje nam antenka, ale nie ma tego złego, ponieważ sprzęt łączymy z siecią za pośrednictwem aplikacji Google Home. Jeśli macie ją już zainstalowaną na swoim telefonie, wystarczy minuta i gotowe. W tym momencie pozostaje nam tylko sparować obie kolumny z jednostką centralną, co robimy już w sposób fizyczny, za pomocą przycisków. Chromecast ma jeszcze inne plusy, a jednym z nich jest to, że choć w specyfikacji kolumn nie znalazłem informacji o kompatybilności z systemem TIDAL Connect, mogłem z tego dobrodziejstwa skorzystać, ponieważ apka TIDAL-a od razu wykryła nowy sprzęt. Spotify Connect i Roon również działały bezproblemowo. Jeśli chodzi o aplikację Pylona, nie mam do niej większych zastrzeżeń. Działa prawidłowo, a do tego pozwala użytkownikowi pogrzebać w ustawieniach, których próżno szukać w Google Play, Spotify czy TIDAL-u. Cała reszta, w tym przetworniki, obudowy, maskownice czy akcesoria, jest taka sama jak w odmianie pasywnej.

Minusy? O braku gniazda LAN w hubie już wspominałem. Wiem, że większość użytkowników i tak wybrałaby Wi-Fi, ale sieci w naszych domach są obecnie mocno obciążone i fajnie jest mieć świadomość, że sprzęt, na którym najbardziej nam zależy, jest odporny na problemy z zasięgiem czy inne tego typu historie. Ponieważ jednak Jaspery korzystają z systemu WiSA, w przyszłości mogą pojawić się nowsze, lepiej wyposażone jednostki centralne. Dosłownie kilka dni temu firma System Audio poinformowała o wprowadzeniu modelu Surround Hub. Został on stworzony z myślą o budowie bezprzewodowego systemu kina domowego, ale "erjotkę" ma. Może Pylon Audio również pójdzie tą drogą? Aby wykorzystać potencjał takiego urządzenia, do serii Jasper Active powinny dołączyć również głośnik centralny i subwoofer, a może także coś w rodzaju surroundów, które można powiesić na ścianie. Jak mawiają przedstawiciele organów ścigania, sprawa jest rozwojowa.

Zastanawiacie się pewnie, czy Jaspery 23 Active mają na rynku jakąś konkurencję. Owszem, jakąś tam mają, jednak ciężko jest znaleźć kolumny spełniające te same założenia i zbliżone do nich gabarytowo. Przykładowo, ten sam system łączności bezprzewodowej wykorzystują podłogówki System Audio Legend 60.2 Silverback i Buchardt Audio A700, ale oba modele są od Pylonów znacznie większe, więc wstawienie ich do średniej wielkości pokoju będzie ryzykowne. Dynaudio Focus 60 XD wyglądają fajnie, ale potrzebują streamera z wbudowanym przedwzmacniaczem. Są też KEF-y LS60 Wireless, na temat których po początkowych zachwytach zrobiło się aż dziwnie cicho, zaprezentowane dosłownie parę dni temu Piegi Premium 501 Wireless Gen2 (nie powiem, wyglądają kusząco). Ach, no i Devialet Phantom I. To jednak trochę inna kategoria sprzętu. Nic do tych dizajnerskich jajek nie mam, ale nie powstały one jako kolumny dla audiofilów i mimo imponujących możliwości technicznych nigdy nimi nie będą. Na koniec jeszcze bardzo ważna informacja - w momencie wprowadzenia serii Jasper Active ujednolicono wymiary paneli z gniazdami we wszystkich Jasperach, aby umożliwić klientom rozbudowę kolumn do wersji aktywnej. Tylko czy ktokolwiek będzie chciał to zrobić? Czas przekonać się, jak Jaspery 23 Active sprawdzają się w akcji.

Pylon Audio Jasper 23 Active

Pylon Audio Jasper 23 Active

Brzmienie

Ponieważ miałem przyjemność testować polskie kolumny w wersji pasywnej, nie mogę powiedzieć, że przystępowałem do odsłuchu z zupełnie czystą głową, bez oczekiwań czy uprzedzeń. Jaspery 23 bardzo mi się spodobały, zatem teoretycznie powinienem spodziewać się podobnego brzmienia, ale zastąpienie klasycznej zwrotnicy wzmacniaczem i wyposażenie takich zestawów głośnikowych w niewielkie pudełeczko, które ma zastąpić co najmniej kilka audiofilskich urządzeń połączonych drogimi kablami całkowicie zmienia zasady gry. To coś więcej niż drobna modyfikacja - to wywrócenie do góry nogami koncepcji całego systemu stereo. Być może właśnie dlatego nie brałem pod uwagę scenariusza, w którym aktywne Jaspery 23 pokażą brzmienie porównywalne z tym, jakiego doświadczyłem podczas testu ich pasywnej odmiany z klockami i akcesoriami wartymi wielokrotnie więcej niż same kolumny. Mając na uwadze talent inżynierów Pylona, obstawiałem, że dźwięk będzie dobry, ale matematyka jest bezwzględna. Za opisywane podłogówki trzeba zapłacić 30999 zł, jednak od razu należy doliczyć do tego cenę Stereo Huba, czyli 2999 zł. Pasywne Jaspery 23 kosztują 21999, więc górną granicą tego, czego powinienem się spodziewać, powinno być brzmienie zwykłych Jasperów 23 z elektroniką i okablowaniem za jakieś dwanaście tysięcy złotych. Przykładowo, mógłby to być Audiolab 7000A ze streamerem 7000N Play i budżetowymi kablami Tellurium Q. To wydaje się rozsądne, ale zastosowane w Jasperach przetworniki charakteryzują się niezwykle dużym apetytem na prąd, więc 70-watowa integra nie jest i nigdy nie będzie szczytem ich marzeń. Aby umieścić te rozważania w jakimś kontekście, przypomnę, że pasywne Jaspery 23 testowałem w dwóch systemach - pierwszy składał się z transportu sieciowego Auralic Aries G1 i wzmacniacza Unison Research Triode 25, a bazą drugiego były Auralic Vega G1 i końcówka mocy Hegel H20. Nawet wykreślając z równania okablowanie i akcesoria, których nie można pominąć w budżecie, są to urządzenia warte więcej niż wynosi różnica w cenie między pasywną a aktywną wersją Jasperów 23. O ile zatem mieściło mi się w głowie, że polskie kolumny pozbawione tak kosztownego wspomagania zagrają nieźle, to tego, że będzie to podobny poziom jakościowy, zwyczajnie sobie nie wyobrażałem.

Już po kilku minutach słuchania wiedziałem, że będę musiał zrewidować swoje poglądy. Napiszę to więc tak prosto, jak potrafię - to nie są dizajnerskie zestawy głośnikowe stworzone z myślą o ludziach przedkładających wygodę i minimalizm nad walory soniczne. To nie jest próba dotarcia do nowych klientów, przy czym przez "nowych" mam tu na myśli zamożnych, ale całkowicie niedoświadczonych, mających znikome pojęcie na temat sprzętu audio i przekonanych, że soundbar za 6000 zl albo system car audio za 15000 zł to już szczyt wszystkiego. To po prostu wspaniałe, zbudowane i dostrojone z ogromnym wyczuciem, stuprocentowo audiofilskie kolumny, którym - ot, tak się składa - do szczęścia potrzebny jest tylko podłączony do sieci hub. Ich brzmienie jest niezwykle dynamiczne, naturalne, pełne i uniwersalne. Niczego mu nie brakuje. Najbardziej szokujący jest jednak ogólny poziom jakościowy. Chcecie wiedzieć, jak bardzo? W takim razie powiem tylko, że pasywne Jaspery 23 owszem zagrały tak dobrze, ale z Heglem H20. Z niewiele tańszym Unisonem już niekoniecznie.

Moje matematyczne rozważania z poprzedniego akapitu stały się w pewnym sensie nieaktualne. Teraz nie jestem pewien, czy za dwanaście tysięcy złotych uda się złożyć system, z którym pasywne Jaspery 23 zagrają lepiej niż Jaspery 23 Active. Jakby tego było mało, w brzmieniu aktywnych Jasperów zauważyłem większość zalet wersji pasywnej, ale minusów trudno było mi się doszukać. Niskie tony, na których rozciągnięcie i niewystarczającą masę w tamtej recenzji narzekałem, tutaj pracowały jak maszyna. Bas był głęboki, gęsty, zdecydowany, przyjemnie pulsujący, odpowiednio mocny i szybki, a do tego charakteryzował się miłym dla ucha, papierowym zabarwieniem. A przecież to te same przetworniki, te same obudowy, te same bass-refleksy. Wysokie częstotliwości były na moje ucho ciut odważniejsze i chętniej wchodziły w obszar, który może wydawać się już lekko ryzykowny, ale bez którego brzmienie nie jest do końca otwarte, odpowiednio doświetlone. Wszystko to odbywało się oczywiście w typowej dla kolumn polskiej marki atmosferze wzorowej poprawności, spokoju, opanowania i stawiania muzyki na pierwszym miejscu. Wydaje mi się to niezwykle ważne, bowiem klienci Pylona bardzo sobie to cenią. Konstruując kolumny aktywne, manufaktura z Jarocina mogła stracić ten cel z oczu. Na szczęście nie straciła, dzięki czemu kiedy przyzwyczaimy się do myśli, że bezprzewodowe zestawy głośnikowe mogą grać tak dobrze, przełączamy się z powrotem z trybu audiofila w tryb melomana i chłoniemy kolejne nagrania, wiedząc, że nic nas nie zaskoczy.

Wykorzystano potencjał mocnych wzmacniaczy i fakt, że duńskie głośniki tak hojnie karmione prądem same rwą się do grania, ale nie zdławiono elementów, które tak urzekły mnie w brzmieniu pasywnych Jasperów 23. Wciąż słychać tu więc odrobinę przyjemnego ciepła i świetną, trójwymiarową scenę stereofoniczną. Przede wszystkim jest to jednak zdrowe, dynamiczne, odpowiednio rozdzielcze i przekonujące granie.

Jak udało się to osiągnąć? Mam na to tylko dwa wytłumaczenia. Pierwsze jest takie, że polscy konstruktorzy doskonale znają brzmienie i wymagania pasywnych Jasperów, które funkcjonują już na rynku od pewnego czasu, dlatego też spośród dostępnych rozwiązań mogli wybrać wzmacniacze, które z tymi kolumnami sprawdzają się najlepiej. Kluczowe były tutaj z pewnością przetworniki Scan-Speaka. Revelatory to niesamowite głośniki które mają mnóstwo zalet i jedną zasadniczą wadę - są niezwykle prądożerne. Wielu audiofilów uważa, że bez stu watów praktycznie nie ma co do nich startować, a ja po wielu odsłuchach mogę tylko potwierdzić tę opinię. Wysokie zapotrzebowanie Revelatorów na prąd sprawia, że czasami z ich udziałem, a właściwie z ich powodu, dzieją się rzeczy niezwykłe. Możemy na przykład przeprowadzić porównanie dwóch wzmacniaczy, z których jeden to kosztowna, dopracowana w najmniejszych szczegółach konstrukcja lampowa oferująca moc rzędu 20-30 W albo tranzystorowa integra pracująca w czystej klasie A, a drugi - stosunkowo niedrogi, zdecydowanie mniej lususowy piecyk tranzystorowy oddający 100-150 W na kanał. Jest niemal pewne, że tańszy, ale mocniejszy wzmacniacz wyjdzie z tego starcia zwycięsko. Kilka lat temu obserwowałem zmagania początkującego producenta kolumn, który zamontował Revelatory w swoich podłogówkach, myśląc, że dzięki temu doskonały dźwięk ma już w kieszeni. Podczas prezentacji brzmienie było co najwyżej poprawne, ale strasznie nudne. Odbyło się gorączkowe szukanie problemu. Coś jest nie tak, coś sie zepsuło... W rzeczywistości wszystko działało dobrze. Jak powiedziałby pewien ekspert od wypadków lotniczych, zabrakło mocy i samolot zupełnie prawidłowo rozbił się o ziemię. Pomogła dopiero zmiana wzmacniacza na tańszy, ale dwukrotnie mocniejszy. Wówczas kolumny ożyły, obudziły się do życia i zaczęły śpiewać. Wniosek jest prosty - dla Revelatorów jakość elektroniki towarzyszącej jest oczywiście ważna, ale dopiero wtedy, gdy spełnimy warunek numer jeden i zaspokoimy ich apetyt na prąd. Kiedy są usatysfakcjonowane i pokazują swoje wszystkie zalety. W takiej sytuacji zwycięstwo faktycznie mamy w kieszeni. Pylon o to zadbał, więc efekt jest wspaniały.

Moja druga teoria, tłumacząca brak minusów, które wskazałem w teście pasywnych Jasperów 23, jest taka, że polska firma mocno przyłożyła się do opracowania własnego ustawienia procesora DSP. W kolumnach aktywnych zasadniczo przejmuje on rolę zwrotnicy, przy okazji dając inżynierom o wiele większe pole manewru. A skoro nic nie stało na przeszkodzie, aby delikatnie skorygować niedostatki wynikające na przykład z zastosowania mniejszych niż w Jasperach 25 głośników nisko-średniotonowych, zrobiono to bez wahania. Zapewne właśnie dlatego bas Jasperów 23 Active jest tak imponujący. Najważniejsze jednak, że nie przesadzono. Wykorzystano potencjał mocnych wzmacniaczy i fakt, że duńskie głośniki tak hojnie karmione prądem same rwą się do grania, ale nie zdławiono elementów, które tak urzekły mnie w brzmieniu pasywnych Jasperów 23. Wciąż słychać tu więc odrobinę przyjemnego ciepła i świetną, trójwymiarową scenę stereofoniczną. Przede wszystkim jest to jednak zdrowe, dynamiczne, odpowiednio rozdzielcze i przekonujące granie, które stoi w sprzeczności z tak zwaną regułą pięciu minut. Owszem, w pierwszym kontakcie ten dźwięk imponuje, ale później nijak nie chce się znudzić. Wychodzi więc na to, że to wciąż są Jaspery 23, ale... Cholera, napiszę to - lepsze!

Pylon Audio Jasper 23 Active

Budowa i parametry

Pylon Audio Jasper 23 Active to wolnostojące zestawy głośnikowe będące bezprzewodową wersją modelu Jasper 23. Do ich budowy wykorzystano trzy przetworniki duńskiej marki Scan-Speak z serii Revelator wybrane na podstawie serii pomiarów akustycznych oraz wielu godzin subiektywnych testów odsłuchowych. Za niskie i średnie tony odpowiada para mid-wooferów 15W/8531K00 o średnicy 15 cm, rozpoznawalnych dzięki charakterystycznym nacięciom, których zadaniem jest kontrola zniekształceń (modów własnych) membrany i rozpraszanie fal stojących. Wysokie częstotliwości powierzono jedwabnemu głośnikowi wysokotonowemu D2608/913000 z ultralekkim, 18-gramowycm układem drgającym. Podczas projektowania Jasperów 23 wykorzystano najnowsze "zabawki", jakimi dysponuje jarocińska manufaktura, w tym komorę bezechową i akcelerometr laserowy. Dzięki temu zaprojektowano obudowę pozbawioną prostopadłościennych form, cechującą się wyrównanymi centrami akustycznymi przetworników w najbardziej newralgicznej sekcji średnio-wysokotonowej, oraz minimalizacją zjawiska dyfrakcji. Wysoką sztywność uzyskano dzięki grubym płytom MDF, przy czym front wykonany jest w technologii warstwowej (sandwich). Wszystkie kolumny serii Jasper Active wykorzystują WiSA - szeroko uznany w branży audio, bezprzewodowy standard zapewniający bezstratne przesyłanie dźwięku. Jaspery łatwo łączą się z innymi urządzeniami działającymi w tej technologii, a przy użyciu dedykowanego Stereo Huba można swobodnie korzystać z posiadanej już elektroniki, takiej jak odtwarzacze CD, przetworniki czy telewizory. Dostępna na urządzenia iOS oraz Android, bezpłatna, dedykowana aplikacja Pylon Audio pozwala w prosty sposób skonfigurować system. Stereo Hub wyposażony jest w moduły WiFi i Bluetooth, co gwarantuje wygodę i szybkość działania, oraz zbalansowane wejścia analogowe XLR dla najwyższej jakości przewodowego połączenia. Aktywna wersja Jasperów oferuje kompatybilność z takimi usługami, jak Spotify Connect, Chromecast, AirPlay czy Roon. Jaspery 23 Active napędza dyskretnie wkomponowany w tył każdej z kolumn moduł wzmacniacza o mocy 150 W na każdy przetwornik. Pracuje on w nowoczesnej, wysokowydajnej i energooszczędnej klasie D, co przekłada się na doskonałą jakość dźwięku i oszczędność energii. Zaawansowany procesor DSP pozwolił konstruktorom na swobodę strojenia kolumn, optymalizując brzmieniowo konstrukcję zgodnie z pierwotnymi założeniami.

Werdykt

Pylon Audio to marka, która zaczynała skromnie, od podstaw, najpierw wprowadzając na rynek budżetowe zestawy głośnikowe, a później powoli, lecz systematycznie podnosząc poprzeczkę. Lata mijały, a polska manufaktura robiła postępy, prezentując coraz lepsze, ładniejsze, bardziej dopracowane kolumny. Dziś w jej katalogu można znaleźć takie cuda jak hi-endowe Jaspery, potężne podłogówki Amber mkII czy utrzymane w stylu retro "podłogowe monitory" Jade 20. Sama firma przeszła podobną transformację. Kilka razy zmieniała swoją siedzibę, inwestowała w park maszynowy, pozyskiwała nowych inwestorów, dystrybutorów i klientów z branży hi-fi, z których większość stanowią znani na całym świecie producenci kolumn, zamawiający u Pylona obudowy. Tworząc zestawy bezprzewodowe, manufaktura z Jarocina postanowiła odwrócić ten schemat, wytaczając od razu ciężkie działa. Na bazie modeli z serii Jasper powstały kolumny, które są tak dobre, że po pewnym czasie człowiek zadaje sobie pytanie o sens zabawy w audiofila. Rozpakowujemy sprzęt, podłączamy trzy kable do prądu, wyciągamy telefon i możemy zaczynać odsłuch. Żeby jeszcze dźwięk był do bani, ale - przepraszam, drodzy przyjaciele - nie jest. Może być jeszcze lepszy, ale aby to osiągnąć, trzeba kupić pasywne Jaspery 23, a następnie wydać na elektronikę i okablowanie co najmniej drugie tyle. Oczywiście nie oznacza to, że jeszcze dziś wystawię cały swój sprzęt na sprzedaż i kupię Jaspery 23 Active. Gdybym jednak zaczynał od zera, wiedząc, że budowa systemu złożonego z kolumn, wzmacniacza, streamera i odpowiednio dobranego okablowania oznacza taki sam wydatek, chyba dałbym sobie spokój, bo czas zaoszczędzony na szukaniu i dopasowywaniu do siebie wszystkich tych elementów mógłbym od razu poświęcić na słuchanie muzyki. A to jest bezcenne.

Pylon Audio Jasper 23 Active

Dane techniczne

Rodzaj kolumn: dynamiczne, podłogowe, wentylowane, bezprzewodowe
Przetworniki: 2 x 15 cm (Scan-Speak 15W/8531K00), 26 mm (Scan-Speak D2608/913000)
Wejścia analogowe: 1 x zbalansowane (w kolumnach), 1 x niezbalansowane, 1 x 3,5 mm (w hubie)
Wejścia cyfrowe: 3 x optyczne, 1 x koaksjalne, 1 x HDMI, 1 x USB-B (w hubie)
Łączność: Wi-Fi, Chromecast, Apple AirPlay 2, Spotify Connect, Roon, Bluetooth 5.0, DLNA, UPnP
Wymiary (W/S/G): 99,2/16,6/40,1 cm (kolumny), 4/17/10 cm (hub)
Cena: 30999 zł zł/para (kolumny, wykończenie standardowe), 2999 zł (hub)

Sprzęt do testu dostarczyła firma Pylon Audio. W artykule wykorzystano zdjęcia udostępnione przez firmy Pylon Audio i Scan-Speak oraz wykonane przez redakcję portalu StereoLife.

Równowaga tonalna
RownowagaStartRownowaga4Rownowaga4Rownowaga5Rownowaga4Rownowaga4Rownowaga4Rownowaga4Rownowaga4Rownowaga4RownowagaStop

Dynamika
Poziomy7

Rozdzielczość
Poziomy7

Barwa dźwięku
Barwa5

Szybkość
Poziomy7

Spójność
Poziomy8

Muzykalność
Poziomy7

Szerokość sceny stereo
SzerokoscStereo2

Głębia sceny stereo
GlebiaStereo13

Jakość wykonania
Poziomy7

Funkcjonalność
Poziomy7

Cena
Poziomy6

Nagroda
sl-highend


Komentarze (4)

  • Andrzej

    Nie wiem tylko, dlaczego w pasywnych i aktywnych zastosowali wysokotonowy dużo tańszy niż średnio- i niskotonowe, ale audiofil pasywny zastosuje kable 3 razy droższe niż wysokotonowy i będzie myślał, że jest audiofilsko. Ponadto zwrotnica cyfrowa czy aktywna analogowa zawsze będzie lepsza niż pasywna przy tych samych głośnikach. Wzmacniacze się różnią, ale to nie elektronika jest decydującą, a właściwy dobór głośników i obudów.

    4
  • Marek

    Nie ma żadnego słowa na temat użytych modułów klasy D.

    1
  • Andrzej

    Nie są to na pewno Hypexy, ale tragedii nie ma biorąc pod uwagę, że na świecie z tym modułem jest już niemało kolumn. Moje są na Hypex FusionAmp FA123.

    0
  • a.s.

    Wiadomo, że najlepiej zrobić sobie pokój odsłuchowy, ale zwykle mieszkamy w niekorzystnych akustycznie pomieszczeniach i świetnym rozwiązaniem są presety brzmieniowe, w które wyposażone są dobre kolumny aktywne, a jeszcze lepszym Dirac Live jak w serii Focus Dynaudio.

    1

Skomentuj

Komentuj jako gość

0

Zobacz także

  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Jak złożyć system stereo w siedmiu prostych krokach

Jak złożyć system stereo w siedmiu prostych krokach

Jak złożyć system stereo? To pytanie na pewnym etapie zadawał sobie każdy, kto uważa się za melomana lub audiofila. Prostej odpowiedzi niestety nie ma, bo nawet doświadczeni miłośnicy muzyki i sprzętu audio wciąż szukają swojego ideału. Osobom przymierzającym się do zakupu swojego pierwszego systemu audio można jednak wytłumaczyć kilka podstawowych...

Odrodzenie formatu CD - rewolucja czy burza w szklance wody?

Odrodzenie formatu CD - rewolucja czy burza w szklance wody?

W erze streamingu coraz więcej melomanów sięga po muzykę na fizycznych nośnikach, czego doskonałym przykładem stały się płyty winylowe. Renesans gramofonów i czarnych krążków trwa już co najmniej dekadę. Tłocznie płyt winylowych pracują na pełnych obrotach. Produkcję wznawiają nawet największe wytwórnie, a dla artystów wydających nowy album brak wersji LP...

Streaming krok po kroku

Streaming krok po kroku

Streaming - to pojęcie niemal całkowicie zdominowało świat sprzętu hi-fi. Na przestrzeni dziesięciu lat ten sposób słuchania muzyki przeszedł ewolucję od ciekawostki technologicznej interesującej tylko najbardziej postępowych melomanów i audiofilów do czegoś, co jest dla nas zupełnie naturalne i oczywiste. Dla wielu osób streaming to nieodłączna część codziennego funkcjonowania, podstawowe...

Audiofilskie BHP - najważniejsze zasady użytkowania sprzętu stereo

Audiofilskie BHP - najważniejsze zasady użytkowania sprzętu stereo

W naszym magazynie koncentrujemy się na treściach kierowanych do entuzjastów i osób żywo zainteresowanych sprzętem stereo. Niezależnie od aktualnych reguł działania internetowych wyszukiwarek czy liczby przypadkowych wizyt na danej stronie bazę czytelników stanowią ludzie dysponujący sporą wiedzą i doświadczeniem w tym temacie. Nawet oni muszą jednak dostrzegać pewną lukę w...

Liczy się muzyka, czyli o kupowaniu sprzętu audio z umiarem

Liczy się muzyka, czyli o kupowaniu sprzętu audio z umiarem

Z muzyką i sprzętem grającym jestem związany od zawsze, a wszystko za sprawą prowadzonego przez mojego ojca sklepu z płytami i komponentami stereo. Przez nasz dom przewinęły się setki wzmacniaczy, magnetofonów, odtwarzaczy CD, gramofonów, tunerów, kolumn głośnikowych, albumów, koncertów i boxów płytowych z najróżniejszych epok. Każdego dnia obcowałem z rozmaitym...

Bannery dolne

Nowe testy

Poprzedni Następny
Sennheiser HD 550

Sennheiser HD 550

Kiedy w 2021 roku Sennheiser sprzedał swój dział produktów konsumenckich szwajcarskiej firmie Sonova, która specjalizuje się w produkcji aparatów słuchowych, fani niemieckiej marki, będącej jednym z najstarszych i najbardziej rozpoznawalnych...

Final Audio Design D8000 DC

Final Audio Design D8000 DC

Jeśli nie liczyć prototypowych urządzeń rodzimych manufaktur, polscy audiofile raczej rzadko mogą zapoznać się z nowymi produktami jako jedni z pierwszych ludzi na świecie. Zdarzają się jednak wyjątki, a jednym...

Hegel H190v

Hegel H190v

Hegel to norweska firma, która zdobyła uznanie dzięki produkcji wysokiej jakości wzmacniaczy i przetworników cyfrowo-analogowych. Urządzenia Hegla zawsze były cenione za neutralność, klarowność, dynamikę i uniwersalność. Odnoszę nawet wrażenie, że...

Bannery boczne

Komentarze

Rafcio
Kiedy test? Nie mogę się doczekać...
Michał
Wzmacniacza nie miałem, CD tak i brzmiał zupełnie przyjemnie.
Jakub
Seennheiser ewidentnie psuje rynek, tak tanio się nie godzi. Przynajmniej na tyle mają przyzwoitości żeby nie promować już starszych modeli jak HD 599 dostępnyc...
Robert
Mam od 6 lat Novę z KEF Reference 3, a wcześniej z KEF R7. Oba zestawy są fenomenalne. Zdecydowanie najlepiej grają z kablami A5 i firmowymi kostkami do tych ka...
Tomek
I jak to nie lubić Regi? W świecie, w którym istnieją hi-endowe, elitarne firmy, jak Wilson Audio, Magico, Dan D'Agostino (zupelnie jakby słuchanie muzyki było ...

Płyty

Pentagram - Lightning In The Bottle

Pentagram - Lightning In The Bottle

Kilka tygodni temu pewien starszy pan stał się wielką gwiazdą internetowych memów. Dla dużej części internautów stał się postacią komiczną...

Newsy

Tech Corner

Magiczny świat potencjometrów, czyli wszystko o regulacji głośności w sprzęcie audio

Magiczny świat potencjometrów, czyli wszystko o regulacji głośności w sprzęcie…

Regulacja głośności jest jedną z najważniejszych funkcji każdego systemu audio. Prawidłowe działanie tego elementu naszego sprzętu ma ogromny wpływ na przyjemność płynącą z jego użytkowania. Kiedy potencjometr zaczyna tracić swoją funkcjonalność, nawet w niewielkim stopniu, jest to niezwykle kłopotliwe, a może też być niebezpieczne dla innych elementów zestawu, takich jak...

Nowości ze świata

  • In Norse mythology, Thor is known as the god of thunder, lightning, marriage, vitality, agriculture, and the home hearth. He was said to be more sympathetic to humans than his father, Odin, though equally violent. He traveled in a chariot...

  • Manufacturers of hi-fi equipment like to brag about their peak performance, but in any company's product lineup, the key role is played by the models that simply sell best. They are the ones that provide funds for further development and...

  • Sonus Faber announced the launch of Suprema, a groundbreaking loudspeaker system rooted in luxury, unparalleled audio excellence and meticulous craftsmanship. Marking the brand's 40th anniversary, the Suprema system, featuring two main columns, two subwoofers and one electronic crossover, represents the...

Prezentacje

Elektryczna podróż młodego geniusza - JBL

Elektryczna podróż młodego geniusza - JBL

Nie istnieje pewnie na świecie miłośnik dobrego dźwięku, którego nie interesowałaby geneza znanych marek zajmujących się produkcją sprzętu hi-fi. Niewątpliwie jedną z nich jest JBL - legendarna, amerykańska firma, której korzenie sięgają lat dwudziestych ubiegłego stulecia. Marka, którą powinien kojarzyć każdy, kto choć raz z ciekawości przyglądał się głośnikom na...

Poradniki

Listy

Galerie

Dyskografie

Wywiady

Tomasz Karasiński - StereoLife

Tomasz Karasiński - StereoLife

Chcąc poznać ludzi zajmujących się sprzętem audio, związanych z tą branżą zawodowo, natkniemy się na wywiady z konstruktorami, przedsiębiorcami, sprzedawcami,...

Popularne artykuły

Vintage

Philips RH 832

Philips RH 832

Sprzęt audio ewoluował przez lata nie tylko technologicznie, ale także dizajnersko. Co niektóre koncepcje przetrwały do dziś (ot, chociażby klasyczny...

Słownik

Poprzedni Następny

Bi-wiring

Sposób połączenia zestawów głośnikowych ze wzmacniaczem z użyciem dwóch kompletów kabli zamiast jednego. W niektórych kolumnach producenci stosują podwójne gniazda, które najczęściej fabrycznie połączone są zworkami. Po ich usunięciu, dolne...

Cytaty

AldousHuxley.png

Strona używa plików cookie zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Dowiedz się więcej na temat danych osobowych, zapoznając się z naszą polityką prywatności.