Bannery górne wyróżnione

Bannery górne

A+ A A-

Bluesound Powernode 2i

Bluesound Powernode 2i

Zastanawialiście się kiedyś jaka jest różnica między melomanem a audiofilem? Odwołując się do definicji słownikowych i encyklopedycznych, meloman to po prostu miłośnik muzyki, natomiast audiofil to osoba szczególnie zainteresowana wysoką jakością odtwarzanego dźwięku i kolekcjonująca sprzęt odtwarzający najwyższej klasy. Zapewne każdy mógłby tu jeszcze dopisać coś od siebie, ale wielu ludzi zakwalifikuje się zarówno do jednej, jak i drugiej grupy. W końcu trudno sobie wyobrazić audiofila, który nie słucha muzyki (po cóż miałby wówczas być audiofilem), podobnie jak melomana, który nie posiada żadnego sprzętu grającego (może być lepszy lub gorszy, ale jakiś być musi). Jak sprawdzić czy jest się melomanem czy jednak już bardziej audiofilem? Zapytać czy w przeciągu ostatniego roku wydaliśmy więcej pieniędzy na płyty czy na kable? W epoce dominacji plików i streamingu płyt nie kupuje się już tak, jak kiedyś, więc klasyfikacja finansowa zaczyna się rozpływać. Wyobraźmy sobie jednak taką sytuację - wchodzi klient do salonu ze sprzętem audio i... No właśnie - co ogląda, o co pyta, czego szuka? Audiofil będzie zapewne przyglądał się urządzeniom, które prawdopodobnie gdzieś już wcześniej widział. Czytał testy, wchodził na różne strony internetowe, często może nawet przytoczyć dane techniczne danego wzmacniacza. Meloman w takim miejscu będzie natomiast szukał "czegoś", co pozwoli mu słuchać ulubionej muzyki. A czy owo "coś" będzie głośnikiem sieciowym, zestawem mikro czy pełnowymiarowym systemem złożonym z oddzielnych komponentów, to już w wielu przypadkach kwestia drugoplanowa. Uzależniona od dostępnej przestrzeni, zasobności portfela, czasami nawet kwestii estetycznych lub obecności jednej funkcji, z której dana osoba najczęściej korzysta. Powiedzmy, że stanęło na większym systemie z kolumnami. Te mamy już wybrane. Zdecydowały małe gabaryty i okleina, która spodobała się małżonce lub małżonkowi. Do kolumn trzeba jednak coś dołożyć. Wzmacniacz i odtwarzacz? To już spora wieża i większy wydatek. Zamiast tego wystarczyłoby pudełko. Tak, zwykłe pudełko, które pozwoli nam odtwarzać muzykę z wielu różnych źródeł i napędzi wybrane przez nas kolumny. W tym momencie sprzedawca z uśmiechem na ustach wskazuje Bluesounda Powernode 2i - małą, prostą skrzynkę, która sprawi, że nasze głośniki zaczną śpiewać. Szach i mat. Zapakować?

Urządzenia typu all-in-one cieszą się ostatnio ogromną popularnością. Moda na jednoczęściowe samograje rozszerzyła się nawet na segment hi-endowy. O ile jeszcze kilka lat temu uważało się, że klienci szukający sprzęty z wyższej półki będą interesować się raczej dużymi przedwzmacniaczami, odtwarzaczami i końcówkami mocy, niż zintegrowanymi systemami stereo, tak dziś sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Zaczęło się od takich urządzeń, jak Arcam Solo i Cyrus Lyric. Dziś przekroczenie bariery dwudziestu tysięcy złotych nie jest żadnym problemem. Wystarczyło upchnąć wysokiej jakości wzmacniacz i źródło cyfrowe w jednej obudowie, a powstały takie cuda, jak Naim Uniti Nova, T+A R 1000 E czy Musical Fidelity M6 Encore 225. To jednak wciąż zabawki dla audiofilów lub bardzo wymagających melomanów. W kategorii sprzętu "dla ludzi" sprawy mają się jeszcze lepiej, a szczególnie dużą popularnością cieszą się różnego rodzaju "pudełka", które z zewnątrz wyglądają praktycznie tak samo. Większość z nich nie tylko łączy się z siecią i odtwarza pliki, ale należy do jednego z kilku najpopularniejszych systemów multiroom. Yamaha WXA-50, Sonos Connect:Amp, Denon HEOS Amp HS2 czy opisywany Bluesound Powernode 2i - wszystkie są częścią większej rodziny złożonej z różnego rodzaju głośników, streamerów i soundbarów, ale zostały zaprojektowane po to, abyśmy mogli podłączyć do nich takie kolumny, jakie nam się podobają. Wszystkie mają też swój odpowiednik bez wbudowanego wzmacniacza (Yamaha WXC-50, Sonos Connect, Denon HEOS Link HS2 i Bluesound Node 2i). Może więc umieszczona w środku końcówka mocy nie jest jakimś potworem napędzanym dużym transformatorem toroidalnym i baterią kondensatorów wielkości puszki ulubionego napoju, ale kupno takiego "pudełka" daje nam szereg dodatkowych korzyści. Po pierwsze, cały nasz system mieści się w małej, praktycznej obudowie. Po drugie, urządzenie tego typu bez problemy odtworzy muzykę z wielu różnych źródeł, zwykle podłączymy do niego też dekoder lub konsolę, a do sterowania otrzymamy wygodną i dopracowaną aplikację na telefon lub tablet. Po trzecie, otworzymy sobie drogę do budowy systemu multiroom, choćby nawet niewielkiego - z jednym głośnikiem w kuchni i jednym w sypialni. Można jednak pójść na całość, z czego często korzystają firmy specjalizujące się w kompletnych instalacjach audio-video. Zdjęcia, na których widać kilkanaście tego typu "pudełek" upakowanych w profesjonalnej szafce i obsługujących różne pomieszczenia, nie są tu niczym niezwykłym.

Bluesound Powernode 2i

Wygląd i funkcjonalność

Jak można się domyślić, testowany Powernode 2i wygląda jak nieco większa, a przede wszystkim wyższa wersja swojego pozbawionego końcówki mocy kolegi - Node'a 2i. Oprócz nich, w ekosystemie Bluesounda można znaleźć także sprytne źródło Vault 2i będące w istocie dyskiem sieciowym wyposażonym w napęd dla płyt kompaktowych i funkcję ich ripowania oraz systemy typowo głośnikowe - Pulse 2i, Pulse Mini 2i, Pulse Flex 2i oraz Pulse Soundbar 2i. Seria oznaczona literą "i" została wprowadzona na rynek w październiku ubiegłego roku, zastępując produkowane wcześniej urządzenia z samą "dwójką". Z zewnątrz nie zmieniło się praktycznie nic. Dodano natomiast szereg nowych funkcji, z których najważniejsza jest obsługa standardu AirPlay 2. Dzięki tej nowości, użytkownicy najnowszych urządzeń Bluesounda mogą przesyłać dźwięk z iPhone'a, iPada lub Maca do systemu Bluesounda lub oglądać filmy wideo na swoim urządzeniu Apple przy jednoczesnym strumieniowaniu dźwięku do Powernode'a 2i lub innego urządzenia z tej rodziny. W nowej generacji dodano także dwukierunkowy Bluetooth, co oznacza, że użytkownik może wykorzystać swój odtwarzacz jako źródło, przesyłając to, czego słucha na przykład do słuchawek bezprzewodowych. Na pokładzie jest też udoskonalony kodek aptX HD, który obsługuje 24-bitowy dźwięk, co oznacza, że teoretycznie można uzyskać dźwięk w jakości przewyższającej płyty kompaktowe. Urządzenia oznaczone literą "i" zostały także wyposażone w dwuzakresową łączność Wi-Fi 2,4/5 GHz, a po zainstalowaniu nowego oprogramowania BluOS 3.0, użytkownik otrzymuje też obsługę asystenta głosowego Amazon Alexa. Lista zmian jest więc całkiem spora, chociaż szkoda, że zabrakło miejsca dla obsługi plików DSD, czego domagało się wielu audiofilów. Mam wrażenie, że wielu z nich chętnie zamieniłoby asystenta głosowego i parę innych bajerów na możliwość odtwarzania muzyki w tym formacie. Podejrzewam jednak, że Bluesound wprowadzi tę funkcję dopiero w kolejnej generacji, która zapewne będzie już oznaczona numerem trzy.

Wszystko wskazuje na to, że Powernode 2i to idealne urządzenie dla melomana. Ma wiele nowoczesnych funkcji, które bardziej niż przeciętnego audiofila, interesują ludzi będących w miarę na bieżąco jeśli chodzi o szeroko pojętą elektronikę użytkową. W końcu aby wiedzieć czym są pliki DSD i z czym wiąże się ich odtwarzanie trzeba znać się na sprzęcie audio, a czym jest AirPlay 2 lub aptX HD będzie wiedziało wielu użytkowników popularnych smartfonów, tabletów i komputerów. Możliwe, że idąc właśnie w tę stronę, Bluesound zagrał trochę - jak to się czasami mówi - pod siebie. Hasła takie, jak "asystent głosowy" czy "dwukierunkowy Bluetooth" przyciągają klientów, których jest o wiele więcej, niż obeznanych z gęstymi plikami audiofilów przesiadujących na zapomnianych przez resztę świata forach i wymieniających się uwagami na temat srebrnych kabli USB. Z drugiej strony, Bluesound kreował się zawsze na bardziej audiofilski odpowiednik popularnych multiroomów. Jego głośniki były i wciąż są generalnie droższe, niż te oferowane przez Sonosa, Denona i Yamahę, a firma tłumaczy to swoimi koneksjami z innymi markami z grupy Lenbrook Industries - NAD-em i PSB. Można powiedzieć, że ich doświadczenie w produkcji źródeł cyfrowych, wzmacniaczy i zestawów głośnikowych zostało przełożone na grunt funkcjonalnych, nowoczesnych i wygodnych w użyciu komponentów łączących się ze sobą w ramach jednego ekosystemu. A skoro tak, Bluesound powinien przodować właśnie w tych obszarach, które są najważniejsze z punktu widzenia audiofilów. Możliwość odtwarzania plików DSD z pewnością jest jedną z takich rzeczy. Z drugiej strony, który klient zainteresowany jednoczęściowym systemem z tego przedziału cenowego będzie naprawdę zainteresowany odtwarzaniem gęstych plików? A jeśli już, jaką część jego muzycznej kolekcji będą stanowiły pliki DSD? Wydaje mi się więc, że przy tej ilości poprawek wprowadzonej w urządzeniach nowej generacji naprawdę nie ma na co narzekać, choć niewątpliwie byłoby miło, gdyby wraz z kolejną wymianą katalogu Bluesound wykonał ukłon w stronę audiofilów, do których od początku kieruje swoje produkty. Na razie małą rekompensatą jest obsługa technologii MQA.

Z zewnątrz Powernode 2i to faktycznie taka "czarna skrzynka". Jeżeli ktoś sobie życzy, może być też biała z kontrastowymi detalami. Z przodu mamy właściwie tylko firmowe logo i umieszczone pod nim gniazdo słuchawkowe 3,5 mm. Diodę informującą o stanie urządzenia schowano w wąskiej szczelinie między dwoma głównymi panelami. Całe sterowanie przeniesiono na górną ściankę. Jej wewnętrzną część pokryto otworami wentylacyjnymi, a na środku umieszczono kilka podświetlanych przycisków dotykowych dających nam dostęp do najważniejszych funkcji urządzenia. Przydają się gdy chcemy na przykład szybko zmniejszyć głośność bez sięgania po smartfon. Jeżeli chcemy z nich korzystać, upychanie Powernode'a 2i w ciasnej półce przeznaczonej na telewizyjny dekoder naturalnie odpada. Pudełko jest jednak na tyle małe, że można zrobić z nim co chcemy. Nawet na górnej półce stolika lub szafki nie powinno nikomu przeszkadzać. Muszę powiedzieć, że o ile prywatnie wolałbym pozostać przy pełnowymiarowym sprzęcie, to z punktu widzenia normalnego melomana kupno takiej skrzynki zamiast kilku oddzielnych klocków jest bardzo kuszące. Gdybym wywalił z salonu cały swój sprzęt, zostawiając tylko system Bluesounda i konsolę, mógłbym postawić w tym miejscu jakiś elegancki mebelek, na przykład stylową komodę z półką na płyty winylowe. Gramofon też by się na niej zmieścił, a Powernode 2i ma akurat dwa wejścia, z których każde może pełnić funkcję gniazda analogowego lub cyfrowego (optycznego). Nie jestem fanem takich "kombosów", ale kiedy na tylnej ściance nie ma zbyt wiele wolnego miejsca, trzeba uciekać się do takich rozwiązań. Jeżeli zechcemy podłączyć źródło analogowe, trzeba będzie zaopatrzyć się w kabel zakończony pojedynczym wtykiem 3,5 mm. Przewody tego typu oferuje chociażby Melodika. Jeżeli natomiast będziemy chcieli podłączyć źródło cyfrowe, jak telewizor czy odtwarzacz Blu-ray, wystarczy skorzystać z dołączonych do zestawu przejściówek. Ich obecność akurat bardzo mnie cieszy, bo wielu producentów sprzętu stosuje jakieś dziwne gniazda, a użytkownicy muszą się głowić i szukać odpowiednich adapterów w sklepach internetowych. Oprócz dwóch "hybrydowych" wejść, na tylnym panelu znajdziemy gniazdo USB i LAN, wyjście dla subwoofera (RCA), kilka gniazd serwisowych i komunikacyjnych, pojedyncze terminale głośnikowe akceptujące dowolny rodzaj końcówek oraz trójbolcowe gniazdo zasilające IEC. Fajnie, że nie trzeba upychać za sprzętem dodatkowego zasilacza.

Dzięki obecności normalnego gniazda sieciowego, można pokusić się o kupno nieco lepszego kabla zasilającego, choć - jak pokazała praktyka - nie ma co przesadzać, bo ciężkie i sztywne przewody mogą przechylić naszego Powernode'a 2i lub nawet zacząć ściągać go ze stolika. Urządzenie ma wprawdzie dużą, miękką nóżkę, ale nie oszukujmy się - nie jest to żadna kupa żelastwa. Obudowę wykonano z tworzywa sztucznego, a i w środku nie znajdziemy żadnych masywnych elementów, dzięki którym nasze pudełko mogłoby się oprzeć grubym, audiofilskim drutom. Mimo to, inwestycja w nieco lepsze kable może nie być głupim pomysłem. W końcu mówimy o systemie za 4099 zł. Gdybyśmy za te pieniądze kupili wzmacniacz i streamer, na interkonekt, kable głośnikowe i dwie przyzwoite sieciówki z pewnością poszłoby przynajmniej kilkaset złotych. Instalacja Bluesounda w systemie jest bajecznie prosta. Obsługa odbywa się natomiast przede wszystkim za pośrednictwem aplikacji na urządzenia mobilne. Apka jest całkiem funkcjonalna i rozbudowana, jednak niektórym użytkownikom będzie potrzebna tylko doraźnie, na przykład do przeprowadzenia aktualizacji albo wejścia w konkretne ustawienia. Nie zdziwiłbym się gdyby niektórzy właściciele tego modelu słuchali muzyki głównie przez Spotify Connect lub AirPlay 2. Firmowa aplikacja na pewno przyda się tym, którzy zdecydują się na budowę systemu multiroom. Kanadyjczycy dbają o swoich klientów i w miarę na bieżąco wprowadzają aktualizacje oprogramowania, a to pozwala mieć nadzieję, że Powernode 2i jeszcze przez wiele lat pozostanie odporny na zmieniające się trendy. Podczas testu na pewno nie wykorzystałem jej pełnych możliwości, nie sprawdziłem każdej jednej zakładki i nie wykorzystałem każdego dostępnego gniazda, co tylko potwierdza, że to skromne pudełeczko ma jednak spory potencjał. Obsługi DSD może nie ma, ale plików hi-res w jakości do 24 bit/192 kHz posłuchamy bez problemu.

Przewaga Bluesounda musi kryć się w środku. Producent twierdzi, że jego urządzenia są zbudowane z prawdziwie audiofilskich komponentów, a końcówka mocy zastosowana w opisywanym modelu jest blisko spokrewniona z tymi, jakie znajdziemy w nowych integrach NAD-a. Jeżeli to wszystko przełoży się na jakość brzmienia, Powernode 2i powinien wyraźnie uciekać konkurencji w teście odsłuchowym i to tłumaczyłoby jego cenę.

Minusy? Tuż po podłączeniu i uruchomieniu urządzenia, w głośnikach słyszalny był cichy pisk. Po pewnym czasie zrobiło się już cicho, jednak początkowo przestraszyłem się, że ludzi siedzących na co dzień w niewielkiej odległości od kolumn trzeba będzie przed tym wyraźnie ostrzec. Nie wiem, może po prostu system musi osiągnąć właściwą temperaturę albo coś tam w zasilaczu musi się "nasycić" i wtedy wszystko jest już dobrze. Z głośników nie słychać nic, nawet po przyłożeniu ucha do tweetera. Być może dlatego Powernode 2i nie ma dużego wyłącznika. Zasadniczo powinien przez cały czas pracować pod prądem i wydaje mi się, że producent dobrze wiedział co robi. Jakość wykonania obudowy jest w porządku, ale chyba nikt by się nie obraził gdyby producent sięgnął po nieco lepsze materiały. Większość tego typu urządzeń wygląda podobnie, jednak Naim Muso Qb kosztuje 3499 zł, a wygląda szałowo. Metalowy panel górny z pięknym, podświetlanym pokrętłem, aluminiowy radiator z tyłu, podstawa z przezroczystego akrylu... Powernode 2i na pewno mógłby wyglądać trochę lepiej. Rozumiem, że w całej rodzinie produktów Bluesounda trzeba było zachować pewną spójność, jednak być może mamy kolejny pomysł do wprowadzenia w kolejnej generacji. No właśnie, wreszcie pozostaje kwestia ceny. 4099 zł za tego typu urządzenie to mało czy dużo? Jeżeli porównamy testowany model z konkurencją, to raczej sporo. Yamaha WXA-50 kosztuje 2495 zł, Sonos Connect:Amp - 2499, a Denon HEOS Amp - 2295. Powernode 2i kosztuje zauważalnie więcej, więc nie ma siły - aby to miało sens, musi być lepszy. A gdzie ta "lepszość" się kryje? W jakości wykonania obudowy, wyposażeniu, funkcjonalności? Tak sobie, powiedziałbym, tak sobie. Inni producenci też mają sporo do powiedzenia. WXA-50 jest nieco ładniejszym urządzeniem, ma z tyłu sporo normalnych gniazd, a MusicCast jako aplikacja i multiroom jest praktycznie nie do pobicia. Connect:Amp zostanie niedługo zastąpiony nowszym modelem, ale też robi robotę, a Sonos jest pionierem w tej dziedzinie i wciąż robi fajny sprzęt. HEOS Amp jest niemal dwukrotnie tańszy od Powernode'a 2i, a wcale niegłupi - ma na przykład mocniejszy wzmacniacz i odtwarza pliki DSD.

Wygląda na to, że przewaga Bluesounda musi kryć się w środku. Producent twierdzi, że jego urządzenia są zbudowane z prawdziwie audiofilskich komponentów, a końcówka mocy zastosowana w opisywanym modelu jest blisko spokrewniona z tymi, jakie znajdziemy w nowych integrach NAD-a. Jeżeli to wszystko przełoży się na jakość brzmienia, Powernode 2i powinien wyraźnie uciekać konkurencji w teście odsłuchowym i to tłumaczyłoby jego cenę. Ciekawą alternatywą dla klientów może być też kupno Node'a 2i z oddzielnym wzmacniaczem. Ten model kosztuje bowiem 2499 zł, a jeśli dołożymy do niego chociażby NAD-a C316BEE V2, otrzymamy wzmacniacz, z którym będziemy mogli zrobić co tylko nam się spodoba. Dokładając jeszcze kilkaset złotych, Node'a 2i możemy uzupełnić czymś w rodzaju Rotela A11 albo Audio Analogue'a Crescendo. To już prawdziwie audiofilska zabawa, a dzieli nas od niej bardzo niewiele. Pytanie tylko czy kombinowanie ma sens. Jeśli czujemy, że w przyszłości będziemy chcieli jeszcze rozwinąć się w temacie sprzętu, na pewno tak. W odróżnieniu od Node'a 2i, którego można podłączyć do dowolnego wzmacniacza lub amplitunera, Powernode'a 2i ciężko będzie bowiem wykorzystać w roli samodzielnego streamera. Opisywany model nie ma wyjścia analogowego, więc gdybyśmy kiedyś chcieli dokupić do niego wzmacniacz zintegrowany z wyższej półki, jesteśmy zablokowani. Wykorzystanie gniazda słuchawkowego umieszczonego na przedniej ściance byłoby w takiej sytuacji mocno kompromisowym rozwiązaniem. Sprawę trochę ratuje multiroom. Jeżeli dopadnie nas audiophilia nervosa i będziemy chcieli wskoczyć na wyższą półkę, Powernode'a 2i z małymi głośnikami będziemy mogli oddelegować do innego pokoju. Tak czy inaczej, zostawienie użytkownikom furtki do ulepszania systemu w przyszłości byłoby dobrym pomysłem. Jeżeli zdecydujemy się na Powernode'a 2i, pozostanie nam co najwyżej zakup Vaulta 2i lub rozszerzanie multiroomu o kolejne pomieszczenia.

Bluesound Powernode 2i

Brzmienie

Po teście mniejszego Bluesounda bez wbudowanego wzmacniacza spodziewałem się, że Powernode 2i może zagrać dobrze, ale mentalnie chyba nie byłem przygotowany na tak wysoki poziom. Domyślałem się, że dorzucenie do tego urządzenia mocno zminiaturyzowanej końcówki mocy będzie oznaczało pewien kompromis, szczególnie w dziedzinie dynamiki i przejrzystości. Liczyłem na to, że charakter samego streamera będzie się przez to wszystko przebijał albo nawet zacznie dominować, podnosząc ogólną klasę prezentacji. Kiedy jednak z kolumn popłynęły pierwsze dźwięki, wiedziałem już, że Powernode 2i nie został stworzony tylko jako rozszerzenie oferty i magnes na melomanów, których nie interesują gęste pliki i parametry techniczne. To stuprocentowo audiofilski system, który dla wygody użytkownika został po prostu zamknięty w małym, niepozornym pudełku. Gra co najmniej tak dobrze, jak porównywalne cenowo zestawy złożone z oddzielnego wzmacniacza i streamera. Pod niektórymi względami nawet lepiej. W każdym razie zdecydowanie ponad przeciętną dla tego typu urządzeń. Można więc narzekać na cenę i porównywać Powernode'a 2i z podobnymi klockami, ale wątpię, by którykolwiek z przytoczonych wcześniej modeli był w stanie, mówiąc kolokwialnie, podskoczyć Bluesoundowi w teście odsłuchowym. Oczywiście za dwa i pół tysiąca złotych można kupić wiele urządzeń, które napędzą nawet całkiem porządne kolumny i pozwolą nam cieszyć się muzyką z wielu różnych źródeł. Nie mówię tu tylko o maleńkich "boxach", ale także o amplitunerach stereo i różnego rodzaju systemach all-in-one. Tak, to na pewno da się zrobić, a wielu klientów właściwie tylko tego wymaga od sprzętu grającego. Pytanie tylko co z jakością dźwięku. Producentom takich zabawek zazwyczaj udaje się utrzymać satysfakcjonujący poziom, jednak najczęściej polega to na spełnieniu pewnych minimalnych warunków i unikaniu ewidentnych błędów. Ciężko jednak mówić o jakichś uniesieniach albo nawet przyciągających ucho elementach. W kategoriach bezwzględnych, dźwięk może być co najwyżej poprawny. Bluesound wyraźnie wybija się z tłumu i słychać to dosłownie od pierwszych sekund. Zupełnie jakby jego twórcy chcieli udowodnić, że wystarczy wyciągnąć ze skarbonki jeszcze trochę grosza aby wejść w zupełnie inny świat. Jeżeli więc szukacie prostego i funkcjonalnego urządzenia, które napędzi większość fajnych kolumn, nie ma problemu - możecie pójść po linii najmniejszego oporu i kupić coś tańszego. Ale jeżeli dołożycie jeszcze trochę, Powernode 2i doda do tej mieszanki taki dźwięk, że nie będziecie chcieli cofnąć się nawet o milimetr.

Bluesound stawia na dynamikę, czystość, wyrazistość i szybkość. Jego brzmienie jest bardzo bezpośrednie i uporządkowane. Od razu słychać na czym najbardziej zależało jego konstruktorom i czego będziemy mogli się spodziewać podczas odtwarzania każdego kolejnego albumu. Powernode 2i przywiązuje ogromną wagę do detali, które większość systemów w tej cenie będzie jeszcze w mniejszym lub większym stopniu maskować. Po wpięciu testowanego modelu do systemu i zastąpieniu nim powiedzmy wysłużonego, budżetowego amplitunera, wielu użytkowników będzie zapewne miało wrażenie jakby w głośnikach coś się odblokowało. Podczas, gdy większość urządzeń tego typu stawia na szeroko pojętą poprawność i uniwersalność, tutaj pierwsze skrzypce grają składowe odpowiedzialne za efekt maksymalnego skupienia naszej uwagi na muzyce. Jak to inaczej powiedzieć... Jest ogień! Bluesound nie lubi się z niczym pieścić. Zamiast tego pręży muskuły i startuje do każdego uderzenia. Gra dziarsko, żwawo i precyzyjnie. Wali tam, gdzie powinien walić, aby słuchacze mieli wrażenie, że wszystkiego dostają więcej. Rzeczywiście, trudno oprzeć się wrażeniu, że w tym urządzeniu wszystko jest lekko podkręcone. Co ja mówię lekko - w niektórych aspektach nawet dość mocno. Na szczęście Powernode 2i nie przekracza granicy dobrego smaku, a z drugiej strony przecież ciężko mieć mu za złe, że pokazuje nam aż tyle szczegółów i dba o to, aby muzyka była odtwarzana w sposób realistyczny, namacalny, może nawet ciut bezkompromisowy. Jeżeli należycie do tych osób, które nie lubią utrudniać sobie życia, nie zawracają sobie głowy drobnostkami i kierują się prostą logiką mówiącą, że jeśli na danym sprzęcie słychać więcej, to jest on lepszy, nie wiem czy za cztery tysiące złotych znajdziecie coś lepszego.

Do pewnego momentu miniaturyzacja szła w parze z obniżaniem jakości dźwięku. Nic dziwnego, że audiofile się jej sprzeciwiali. Od jakiegoś czasu obserwujemy jednak odwrotny trend. Melomani wciąż chcą mieć funkcjonalny, ładny i możliwie mały sprzęt, jednak coraz częściej upominają się także o brzmienie. Powernode 2i jest tego doskonałym przykładem.

Jestem przekonany, że nawet doświadczeni audiofile pokiwają głową z uznaniem słysząc tak dobry dźwięk. Niewielkie gabaryty i duże możliwości omawianego urządzenia tylko dodają sprawie pikanterii i po raz kolejny każą zastanowić się nad sensem stosowania dużych wzmacniaczy z ciężkimi transformatorami i dużymi radiatorami. Na wyższym poziomie cenowym i jakościowym - w porządku, ale jeżeli nie zamierzamy się bawić hi-endowymi gramofonami, lampami elektronowymi i srebrnymi kablami, stawianie w domu potężnych gratów naprawdę staje się przeżytkiem. Do pewnego momentu miniaturyzacja szła w parze z obniżaniem jakości dźwięku. Nic dziwnego, że audiofile się jej sprzeciwiali. Od jakiegoś czasu obserwujemy jednak odwrotny trend. Melomani wciąż chcą mieć funkcjonalny, ładny i możliwie mały sprzęt, jednak coraz częściej upominają się także o brzmienie. Powernode 2i jest tego doskonałym przykładem. Jedyny minus z punktu widzenia dźwięku wynika z przyjętego przez konstruktorów kierunku. Dla niektórych słuchaczy ten system będzie po prostu zbyt ofensywny. Nie jest to urządzenie stworzone z myślą o przyjemnych, relaksujących, długodystansowych odsłuchach. W jego brzmieniu nie znajdziecie zbyt wiele ciepła. Prawie zawsze jest to wyłącznie konkret, petarda, żyleta. Oczywiście nie mówimy jeszcze o rozdzielczości w wydaniu hi-endowym, jednak trudno nie zauważyć, że Powernode 2i poświęca odrobinę naturalnej barwy i spójności w imię wykręcania jak najlepszych wyników w innych dziedzinach. Nie jest jeszcze muzycznym terminatorem brutalnie rozprawiającym się z każdym nagraniem, ale radziłbym potraktować go z szacunkiem. Jeśli nie docenicie przeciwnika albo popełnicie ewidentny błąd na etapie doboru kolumn, możecie skończyć z systemem, którego słucha się genialnie... Przez piętnaście minut. Wystarczy jednak wiedzieć z jakim charakterem brzmienia mamy do czynienia i dysponować minimalną wiedzą w temacie, aby wykorzystać wszystkie zalety Bluesounda i uzupełnić je tym, czego sam nie ma za dużo. Osobiście widziałbym go w komplecie z kolumnami o neutralnym lub nawet lekko złagodzonym dźwięku, z głębokim basem, przyjemną średnicą i zaokrągloną górą pasma. B&W 706 S2, Pylon Audio Diamond Monitor, Dynaudio Excite X14, DALI Oberon 7? Tak, raczej kombinowałbym w tym kierunku. Nie oznacza to jednak, że Powernode'a 2i nie można wykorzystać w zupełnie inny sposób, podkreślając jego zalety i idąc jeszcze dalej w stronę czystości, szybkości i rozdzielczości. Trzeba tylko wiedzieć czego się chce.

Bluesound Powernode 2i

Budowa i parametry

Bluesound Powernode 2i to urządzenie all-in-one, które łączy w sobie kilka tradycyjnych komponentów audio. Podstawą jego funkcjonowania jest firmowy system multiroom korzysta z domowej sieci nie tylko do strumieniowania muzyki, ale także do komunikacji pomiędzy znajdującymi się w niej odtwarzaczami obsługującymi BluOS. Rozwiązanie pozwala na połączenie do 64 urządzeń, którymi można sterować za pomocą aplikacji BluOS Controller. Korzystając z telefonu, tabletu lub komputera można na nich odtwarzać swoją ulubioną muzykę z pełną synchronizacją na wszystkich urządzeniach lub słuchać różnej muzyki w każdym z pomieszczeń. Dodatkowo producent informuje, że BluOS może bezprzewodowo przesyłać dźwięk w bezstratnej postaci 24 bit/192 kHz bez opóźnień i jakichkolwiek strat w jakości dźwięku. Powernode 2i łączący w jednej obudowie wzmacniacz zintegrowany i bezprzewodowy odtwarzacz strumieniowy. Sercem urządzenia jest wysokiej klasy wzmacniacz HybridDigital dysponujący mocą 60 W na kanał przy 8 Ω. Jak łatwo się domyślić, jest to technologia zapożyczona z urządzeń marki NAD. Kompatybilność z plikami wysokiej rozdzielczości to zasługa przetwornika cyfrowo-analogowego obsługującego sygnały audio w jakości do 32 bit/192 kHz. Mózgiem urządzenia jest zaawansowany procesor ARM Cortex A9 1 GHz. Po podłączeniu do sieci za pomocą kabla LAN lub bezprzewodowo, przez Wi-Fi, Powernode 2i obsługuje serwisy streamingowe, radio internetowe oraz biblioteki muzyczne z komputera, urządzeń przenośnych lub dysku zewnętrznego. Wbudowany moduł sieciowy obsługuje dwupasmowe Wi-Fi 2,4/5 GHz, najnowszą technologię AirPlay 2 oraz Bluetooth 5.0 z kodekiem aptX HD. Powernode 2i jest też kompatybilny z wirtualnym asystentem głosowym Amazon Alexa. Warto wspomnieć o tym, że Bluesound współpracuje z wieloma producentami oprogramowania audio i osprzętu automatyki domowej, jak Control4, RTI, Crestron, ELAN, Lutron czy Roon. Z ciekawszych danych technicznych warto wspomnieć o wysokim odstępie sygnału od szumu (110 dB) i bardzo niskich zniekształceniach (0,005%). Wszystko to w pudełku ważącym zaledwie 1,72 kg.

Werdykt

Z punktu widzenia audiofila przyzwyczajonego do tradycyjnych systemów stereo, Powernode 2i to straszne dziwactwo. Z zewnątrz to zwykłe, nie przyciągające wzroku pudełko, które równie dobrze mogłoby być miniaturowym pecetem, dyskiem sieciowym lub dekoderem telewizji satelitarnej. Kiedy jednak podłączymy do niego kolumny, okazuje się, że to poważny sprzęt oferujący brzmienie wysokiej próby. Gra dynamicznie, czysto, odważnie, z dokładnym odwzorowaniem detali i niesamowitą pewnością siebie. Decydując się na ten model, trzeba tylko uważać, aby podczas dobierania kolumn i okablowania nie przesadzić z ostrością i mieć na uwadze to, że Powernode 2i jest urządzeniem "zamkniętym". Możemy dokupić do niego firmowy dysk lub zbudować w domu system multiroom, jednak poza tym zostanie nam tylko zabawa z akcesoriami i akustyką pomieszczenia. Ach, no i to, co najważniejsze - słuchanie ulubionych płyt i odkrywanie nowej muzyki. Inżynierowie Bluesounda na pewno mogli dać nam jeszcze więcej gniazd i ustawień do wypróbowania, ale moim zdaniem podjęli w pełni świadomą decyzję. Stworzyli niewielkie, proste w użyciu "coś", co przejmuje rolę całej rozbudowanej wieży. Odtwarza muzykę, napędza głośniki, robi swoją robotę i robi ją tak dobrze, że większość użytkowników nie będzie już niczego szukać. Jeżeli dopiero przymierzacie się do zakupu wysokiej klasy systemu stereo i zastanawiacie się jaki wybrać wzmacniacz, a jakie źródło, kable i kolumny, koniecznie wypróbujcie Powernode'a 2i. Nie stracicie na jakości brzmienia, a skrócicie sobie całą tę procedurę do niezbędnego minimum. Jeżeli gracie na fajnych zestawach głośnikowych podłączonych do budżetowego amplitunera stereo, rozważcie go jako opcję rozwojową. A jeśli jesteście wkręconymi audiofilami... Powiem tak - jeżeli pewnego dnia będę miał już serdecznie dosyć testowania sprzętu, wnoszenia do domu ciężkich kartonów, przepinania kabli, instalowania aplikacji i pisania o tym, co usłyszałem, wywalę to wszystko, zostawię tylko kolumny, kupię maleńką komodę, postawię na niej Powernode'a 2i i będę się cieszył muzyką. Tak po prostu.

Bluesound Powernode 2i

Dane techniczne

Moc wyjściowa: 2 x 60 W/8 Ω
Wejścia: 2 x 3,5 mm (analogowe/optyczne), 1 x USB
Wyjścia: 3,5 mm (słuchawkowe), 1 x RCA (sub-out)
Łączność: LAN, Wi-Fi, AirPlay 2, Bluetooth 5.0
Odtwarzane formaty: MP3, AAC, WMA, OGG, WMA-L, ALAC, OPUS, FLAC, MQA, WAV, AIFF
Stosunek sygnał/szum: 110 dB
Zniekształcenia: 0,005%
Wymiary (W/S/G): 7/22/19 cm
Masa:1,72 kg
Cena: 4099 zł

Konfiguracja

Pylon Audio Sapphire 31 StereoLife Edition, DALI Oberon 3, Astell&Kern AK70, Equilibrium Pure Ultimate, Enerr One 6S DCB, Enerr Transcenda Ultra, Enerr Transcenda Light, Norstone Esse.

Sprzęt do testu dostarczyła sieć salonów Top Hi-Fi & Video Design. W artykule wykorzystano zdjęcia dostarczone przez firmę Bluesound i wykonane przez redakcję portalu StereoLife.

Równowaga tonalna
RownowagaStartRownowaga4Rownowaga4Rownowaga4Rownowaga4Rownowaga4Rownowaga4Rownowaga5Rownowaga5Rownowaga4RownowagaStop

Dynamika
Poziomy7

Rozdzielczość
Poziomy8

Barwa dźwięku
Barwa3

Szybkość
Poziomy7

Spójność
Poziomy5

Muzykalność
Poziomy6

Szerokość sceny stereo
SzerokoscStereo2

Głębia sceny stereo
GlebiaStereo13

Jakość wykonania
Poziomy5

Funkcjonalność
Poziomy6

Cena
Poziomy7


Komentarze (1)

  • Paweł

    Fajnie napisane.

    0

Skomentuj

Komentuj jako gość

0

Komentarze

Okobogee
Witam szanowne grono. Posiadam nowo zakupiony wzmacniacz Myryad Z240, jego moc znamionowa to 2 x 63 W/8 Ω lub 2 x 102 W/4 Ω. Myślałem aby go podłączyć pod głośn...
Paweł
Miło poczytać. Dobre, bo polskie, jest się czym pochwalić. Trzymam kciuki:)
Piotr
Uważam, że oprócz zasygnalizowanych tematów opisujących wzmacniacze, niezwykle ważna jest charakterystyka poziomu zniekształceń w funkcji oddawanej mocy. Najlep...
Kris
Miałem okazję posłuchać tych kolumn z bardzo drogą elektroniką - dźwięk bardzo kiepski.
Piotr
''Stand o nazwie Tensegrity to znakomity przykład przełomowego, ale eleganckiego wzornictwa industrialnego, które doskonale wzbogaca każdą przestrzeń życiową.''...

Nowe testy

Poprzedni Następny
Sennheiser PXC 550

Sennheiser PXC 550

W ostatnich latach można dostrzec coraz szybszy rozwój różnego rodzaju rozwiązań mobilnych dedykowanych fanom muzyki. Archaiczne walkmany i discmany już dawno odeszły do lamusa i ustąpiły miejsca odtwarzaczom plików, które...

Melodika BL30 MKIII

Melodika BL30 MKIII

Na rynku zestawów głośnikowych zrobiło się ostatnio strasznie gęsto. Ich producenci walczą nie tylko o względy klientów szukających sprzętu hi-endowego. Raz po raz przypominają sobie o segmencie budżetowym, wprowadzając kolumny...

Primare I15 Prisma

Primare I15 Prisma

Ewolucja elektroniki audio napędzana rozwiązaniami przenoszonymi wprost ze świata komputerów i nowych technologii zatacza coraz szersze kręgi. Szczególnie dobrze widać to kiedy przyglądamy się wchodzącym na rynek źródłom - przetwornikom,...

Bannery boczne

Płyty

Agalloch - Ashes Against the Grain

Agalloch - Ashes Against the Grain

John Haughm i Don Anderson ewidentnie nie należą do pracusiów. Pomiędzy "The Mantle" a jej następczynią nastąpiła długa, czteroletnia przerwa...

Newsy

Q Acoustics Concept 300

Q Acoustics Concept 300

Polski przedstawiciel marki Q Acoustics poinformował właśnie o premierze jej flagowych monitorów - Concept 300. Nowe zestawy podstawkowe bazują oczywiście...

Nowości ze świata

  • At first glance, the new McIntosh MTI100 Integrated Turntable may look like it's just a turntable, but a closer look will reveal that it is in fact so much more. Truly a one-of-a-kind product, it is designed for those who...

  • Cambridge Audio has developed a direct drive turntable featuring aptX HD wireless audio. By supporting high-resolution 24bit/48kHz streaming over Bluetooth to compatible amplifiers, speakers and headphones, the Alva TT delivers convenient and seamless, wireless streaming that doesn't compromise on audio...

  • Audio-Technica is introducing its most advanced pair of wireless noise-canceling headphones, the ATH-ANC900BT. Combining innovative digital hybrid noise-canceling technology with high quality, powerful audio performance, these over-ear headphones allow personalization of noise-canceling levels to suit your surroundings.

Prezentacje

Elektryczna podróż młodego geniusza - JBL

Elektryczna podróż młodego geniusza - JBL

Nie istnieje pewnie na świecie miłośnik dobrego dźwięku, którego nie interesowałaby geneza znanych marek zajmujących się produkcją sprzętu hi-fi. Niewątpliwie jedną z nich jest JBL - legendarna, amerykańska firma, której korzenie sięgają lat dwudziestych ubiegłego stulecia. Marka, którą powinien kojarzyć każdy, kto choć raz z ciekawości przyglądał się głośnikom na...

Poradniki

Dyskografie

Witchcraft - Zaklęcia ze Szwecji

Witchcraft - Zaklęcia ze Szwecji

Korzenie szwedzkiego zespołu Witchcraft sięgają 2000 roku. Wtedy właśnie Magnus Pelander - gitarzysta grupy Norrsken - postanowił oddać hołd swoim...

Galerie

30 hitów wystawy High End 2018

30 hitów wystawy High End 2018

Jeżeli chcecie się dowiedzieć co ciekawego będzie się działo na rynku audio w ciągu najbliższych kilku miesięcy, wystarczy wybrać się...

Wywiady

Popularne artykuły

Vintage

Tefifon

Tefifon

Cóż to za przedziwna nazwa? Nie uważacie, że brzmi to co najmniej komicznie? Gdyby ktoś mi powiedział, że istnieje urządzenie...

Słownik

Poprzedni Następny

Lampa elektronowa

Stary jak świat element elektroniczny składający się z zespołu elektrod zamkniętych w próżniowej, szklanej bańce. Taka konstrukcja umożliwia przepływ prądu wytwarzanego przez strumień swobodnych elektronów pomiędzy elektrodami. Lampy są zazwyczaj...

Partnerzy StereoLife

Music On The Head
Muzyczny blog naszego redakcyjnego kolegi, Jarka Święcickiego. O płytach, sprzęcie i ciekawostkach z życia audiofila.
The Rockferry
Blog Zuzanny Janickiej o muzyce i wszystkim, co z nią związane. Nowości, płyty, wydarzenia, zestawienia, wywiady... Prawdziwa kopalnia wiedzy o muzyce.
Sidemainstream
Muzyczny blog Jędrzeja Dobosza. Jak twierdzi sam autor, nieważne czy podąża się autostradą głównego nurtu, czy też pobocznymi, alternatywnymi dróżkami - ważne, aby muzyka była dobra.
Rock'n'Roll Will Never Die!
Tytuł mówi w zasadzie wszystko. Blog prowadzony przez naszego specjalistę od szeroko pojętej muzyki rockowej - Pawła Pałasza. Mamy nadzieję, że nie zginie nigdy!
Rolowy Świat Muzyki
Blog prowadzącego nasz dział muzyczny Karola Otkały, w skrócie Rola. Mnóstwo dobrej muzyki i nie zawsze poprawnych politycznie komentarzy.

Strona używa plików cookie zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Dowiedz się więcej na temat danych osobowych klikając tutaj.