Bannery górne

A+ A A-

iFi Audio iTube Micro

iFi Audio iTube Micro

Firma iFi Audio zdobyła audiofilski rynek szturmem, na dodatek uderzając w najbardziej czuły obecnie punkt - niewielkie i relatywnie niedrogie urządzenia do różnorodnych zastosowań. Wydawałoby się, że ta nisza została już zagospodarowana. Mamy przecież Boxy Pro-Jecta, z których po kilku latach pączkowania rozwinęło się już kilka odrębnych serii produktowych, są różnego rodzaju przetworniki i wzmacniacze słuchawkowe Arcama, Cambridge'a, NuForce'a, Meridiana, Schiita i cholera wie kogo jeszcze. Czasami można odnieść wrażenie, że jakaś dalekowschodnia fabryka rozesłała do producentów audiofilskiego sprzętu wiadomość o możliwości projektowania i produkcji tanich przetworników, a połowa z nich z tego zaproszenia skorzystała. Ale oczywiście to wszystko nie jest aż takie proste, o czym najlepiej wiedzą zapaleńcy znający na pamięć symbole kosteczek wykorzystywanych w tych urządzeniach, znający ich ograniczenia i mający świadomość tego, że zrobić jakiś tam przetwornik lub jakieś tam gniazdko USB we wzmacniaczu może każdy, ale nie każdy może zrobić to dobrze. Dlaczego więc startująca dopiero firma iFi Audio miałaby sobie z tym poradzić? To proste - stoją za nią inżynierowie z innej firmy zajmującej się produkcją sprzętu hi-endowego - Abbingdon Music Research. W materiałach prasowych znajdziemy informacje mówiące o tym, że wiele rozwiązań technicznych zastosowanych w malutkich urządzeniach iFi Audio zostało opartych na zdobyczach AMR-a lub wręcz bezczelnie z nich zapożyczonych.

Nowa marka została powołana do życia najprawdopodobniej po to, aby nie mieszać jednego z drugim i nie tworzyć w katalogu widocznej przepaści cenowej. Klientom takie zabiegi nie kojarzą się najlepiej. Wszystko jedno, czy hi-endowa firma wprowadza nagle produkty ze znacznie niższej półki, czy specjalista od budżetówki rzuca się na hi-end. Co ciekawe, takie urządzenia są zazwyczaj bardzo dobre, ale co z tego, jeśli klienci zaszufladkowali sobie jakieś logo w głowie i nie chcą go już stamtąd wyjmować? Jeśli znacie historię Volkswagena Phaetona, nie musimy już dalej rozwijać tematu.

A wracając do iFi Audio - co my tu właściwie mamy? Sześć urządzeń w identycznych obudowach i kabelek na dokładkę. Znajdziemy tu przetwornik cyfrowo-analogowy z wyjściem słuchawkowym, zasilacz USB, wzmacniacz słuchawkowy, konwerter USB-SPDIF, phono stage i bufor lampowy będący bohaterem dzisiejszego testu. Sporo modeli i jeszcze więcej możliwości wykorzystywania ich w różnych systemach, a także łączenia ze sobą. Od dystrybutora dowiedzieliśmy się, że dla klientów posiadających więcej, niż jedno urządzenie iFi Audio szykuje praktyczną niespodziankę - szafeczkę, w której będzie można zamontować klocki, składając w ten sposób małą wieżę. Kiedy spytaliśmy o najbardziej wszechstronne z tych urządzeń, bez chwili zastanowienia padła nazwa iTube. Że bufor lampowy? Co takiego można z nim zrobić poza wpięciem między źródło a wzmacniacz? Cóż, czekała nas spora niespodzianka.

iFi Audio iTube Micro

Wygląd i funkcjonalność

Z pudełka przypominającego te, w jakie pakowane są wyroby firmy Apple (co podobno nie jest przypadkiem) wyjęliśmy urządzenie wielkości dwóch paczek papierosów. Obudowę wykonano w całości z metalu i to dość sprytnie - zamiast klasycznego pudełka zapałek dostajemy długi profil zamknięty z dwóch stron dosyć grubymi płytkami. Z tyłu mamy cztery gniazda RCA, czyli wejście i wyjście. Klasyka. Przednia ścianka jest o wiele bardziej intrygująca. Obok rysunku przedstawiającego lampę elektronową i innych oznaczeń umieszczono tu dwa przełączniki hebelkowe i pokrętło regulacji głośności. Czyli bufor może także pełnić funkcję przedwzmacniacza. Ale co z tymi hebelkami? Pierwszy opisano jako 3D, natomiast pod drugim umieszczono symbol przekreślonego wykresu. Nad przełącznikami nadrukowano jeszcze jakieś kropki i kreski. Ale to nie koniec atrakcji. W dolnej ściance urządzenia wykonano podłużne wycięcie, w którym kryje się dodatkowa bateria miniaturowych przełączników. Do ich przestawiania dostajemy w komplecie niewielki, płaski śrubokręt. Opis na urządzeniu sporo tłumaczy. Odpowiednia konfiguracja hebelków może przełączyć urządzenie w jeden z czterech trybów - Buffer (0 dB), Buffer (6 dB), Preamp (0dB) lub Preamp (6 dB). Domyślną konfiguracją jest ta pierwsza, jednak tylko od nas zależy, w jaki sposób zechcemy wykorzystać iTube'a. A ponieważ ani z przodu, ani z tyłu, ani nawet na dole nie było już miejsca na gniazdo zasilające, wylądowało ono z boku. Stosowny zasilacz wtyczkowy znajdziemy w opakowaniu. Nie wygląda zbyt reprezentacyjnie, ale przynajmniej ozdobiono go naklejką z firmowym logo. Taki drobiazg, ale kiedy do listwy włączony jest bufor, gramofon i przetwornik, wyraźne oznaczenia mogą ułatwić sprawę.

Przechodzimy do sedna sprawy - do czego tak naprawdę może nam się przydać iTube? Pierwszym zastosowaniem jest oczywiście bufor lampowy - jeden z najprostszych sposobów na zmianę charakteru brzmienia naszego systemu. Jeżeli chcemy mieć w torze jakąś lampkę i odrobinę tego niepowtarzalnego charakteru, ale nie chcemy kupować dużego wzmacniacza lampowego ani źródła z torem wyjściowym zbudowanym na bazie szklanych baniek, to może być rozwiązanie. Ale to wszystko to takie nieco staromodne pojmowanie roli bufora lampowego, przynajmniej według iFi Audio. Tutaj producent postanowił wyposażyć urządzenie w szereg dodatkowych funkcji. iTube może więc pracować także jako przedwzmacniacz. Wprawdzie bardzo prosty, bo dysponujący jednym wejściem i jednym wyjściem, ale zawsze to coś. Jeżeli nie chcemy korzystać z pokrętła regulacji głośności, mamy jeszcze inny gadżet - wspomniany rząd hebelków, dzięki któremu możemy aktywować dodatkowe 6-dB wzmocnienie. Ale i tak najważniejszymi i zarazem najbardziej oryginalnymi funkcjami bufora iFi Audio są systemy Digital Antidote Plus i 3D Holographic Sound. Pierwszy to coś w rodzaju lekarstwa na bolączki cyfrowych źródeł dźwięku, które zdaniem producenta dodają do sygnału pewne zapiaszczenie i dzwonienie. Efekty te sprawiają, że brzmienie na dłuższą metę staje się męczące. Digital Antidote Plus ma usuwać te nieprzyjemne dodatki. Jeżeli konstruktorzy mają rację, iTube może okazać się całkiem przydatny, bo trudno w dzisiejszych czasach nie słuchać muzyki z plików lub płyt kompaktowych. Drugi z firmowych wynalazków ma za zadanie poprawić wrażenia przestrzenne. Oprócz bufora iTube wykorzystuje go również wzmacniacz słuchawkowy iCan. 3D Holographic Sound zastosowany w tym urządzeniu ma działać podobnie - tym razem na kolumny. Jak można wywnioskować z obrazków zamieszczonych na stronie producenta, działanie tego systemu ma polegać na rozsuwaniu pola dźwiękowego poza kolumny i dodawaniu nagraniom głębi. 3D Holographic Sound koryguje w czasie rzeczywistym fazę niskich tonów, pozwalając na lepszą lokalizację dźwięków i na dokładniejsze oddanie efektów przestrzennych. Przynajmniej tak jest w teorii, a co się stanie - zobaczymy.

W obsłudze iTube jest tak naprawdę bardzo prosty. Przestawiania hebelków raczej nie dokonuje się codziennie, więc raz wybrana konfiguracja załatwia nam sprawę na dłuższy czas. Hebelki odpowiadające za aktywację trybów Digital Antidote Plus i 3D Holographic Sound są łatwo dostępne, diody nie dają wściekle po oczach, a potencjometr pełni jednocześnie funkcję włącznika. Umieszczone z boku obudowy gniazdo zasilacza może być dla niektórych problematyczne, ale producent zachował się ładnie i dołączył do opakowania nakładkę na przewód zasilający z kątową wtyczką. Aha, no i jest jeszcze kwestia wyboru źródła. Jeżeli działanie bufora spodoba nam się tak, że nie będziemy w stanie bez niego żyć, a do wzmacniacza mamy podłączony kompakt, przetwornik i phono stage, będziemy mogli poprawiać brzmienie tylko jednego z nich. Ewentualnie zakupić kolejny bufor lub przepinać kable. Także widać tu pole do dalszego rozwoju - dla nas, a przede wszystkim dla producenta. Może kiedyś powstanie jakaś seria urządzeń w większych obudowach i wtedy iTube doczeka się bardziej rozbudowanego braciszka?

Na koniec wskazówka praktyczna. Jak można się domyślać, bufor podczas pracy bardzo, ale to bardzo się nagrzewa. Należy więc zapewnić mu odpowiednią wentylację i uważać na przedmioty, które wylądują w jego pobliżu. Właściciele audiofilskich interkonektów powinni także uważać, aby opadające kable nie przechyliły urządzenia do tyłu. My nie mieliśmy możliwości innego ułożenia kabli, więc iTube został dociążony gramofonowym krążkiem dociskowym.

iFi Audio iTube Micro

Brzmienie

Naładowani wiedzą na temat testowanego urządzenia włączyliśmy je w system - najpierw pomiędzy przetwornikiem a wzmacniaczem. Ocena wpływu bufora na brzmienie jest w tym przypadku o tyle prosta, że podczas pierwszego odsłuchu możemy ustawić wszystkie hebelki na zero, pozwolić lampie osiągnąć optymalną temperaturę i dopiero po kolei włączać dopalacze. Efekty podczas tych pierwszych prób były dokładnie takie, jak można się było spodziewać - brzmienie stało się cieplejsze, gładsze, po prostu przyjemniejsze. Wszystko to jednak w bardzo delikatnym stopniu, bez przesady. iTube nie zmieni tranzystorowej integry w rozgrzany do czerwoności, lampowy piec. Jest to raczej taki lampowy dodatek, smaczek, a nie składnik definiujący odbiór całości. Wiemy, że coś się z tym dźwiękiem stało, odbieramy go jako bardziej nasycony, naturalny i ludzki. Nawet jeśli wiąże się to z minimalnym spadkiem rozdzielczości, jakoś nam to nie przeszkadza, a przynajmniej w systemie, który pracował u nas podczas testu, był to całkiem rozsądny dodatek. I to nawet pomimo dość znacznej różnicy w cenie pomiędzy buforem a kolumnami na przykład. Automatycznie nasunął się więc pierwszy wniosek - jeśli macie sprzęt, któremu przydałoby się trochę ogłady, próbowaliście już zagłaskać sprawę kablami ale bez rewelacyjnych efektów, macie gotowe rozwiązanie. Nawet nie trzeba myśleć, kombinować i wybierać wtyczek, które dadzą najwięcej ciepła. A przecież to dopiero początek zabawy.

No właśnie, kiedy iTube się rozgrzał, przyszedł czas na przestawianie hebelków. Spodziewaliśmy się, że zarówno jeden, jak i drugi wywoła znaczne zmiany w brzmieniu. Dlaczego? Może większość tego rodzaju dopalaczy, z jakimi się zetknęliśmy, była po prostu przesadzona? Konstruktorzy iFi Audio musieli wyjść z takiego samego założenia, ponieważ działanie obu firmowych systemów jest raczej delikatne. A przynajmniej nie zwala z nóg w pierwszym kontakcie, co odebraliśmy jako dobrą wróżbę. Audiofile nie chcą przecież, aby jakiś hebelek wywracał dźwięk do góry nogami, a inne znane prawo natury mówi, że im lepsze wrażenie po pięciu sekundach słuchania, tym gorsze po pięciu dniach.

Na pierwszy ogień poszedł przełącznik aktywujący Digital Antidote Plus. Można śmiało powiedzieć, że jego działanie ogranicza się do zakresu wysokich tonów, co odczytaliśmy jako jednoznaczną zaletę, bo przecież nie o to chodzi, aby przy wycinaniu cyfrowych artefaktów jednocześnie zamulać środek pasma. Tutaj o takich zabiegach nie może być mowy. Digital Antidote Plus wprowadza jedynie więcej kultury do najwyższej części pasma. A mówiąc dokładniej - czyści drobne brudy i niepotrzebny plankton w tle. Czyli dokładnie tak, jak twierdził producent. Efekt przypomina trochę działanie słuchawkowych systemów aktywnej redukcji hałasu lub magnetofonowe Dolby NR (kto to pamięta...) - eliminacja drobnych brudów sprawia, że odbieramy dźwięk jako spokojniejszy, bardziej szlachetny. Jak już wcześniej wspomnieliśmy, różnica jest stosunkowo niewielka, ale na tyle odczuwalna, że po kilku pstryknięciach hebelkiem nie mieliśmy wątpliwości - z aktywnym Digital Antidote Plus muzyka po prostu lepiej nam wchodziła.

Jeśli zaś chodzi o 3D Holographic Sound, przećwiczyliśmy go najpierw na kolumnach, a później na słuchawkach i ta druga opcja spodobała nam się bardziej. Prawdopodobnie dlatego, że większość wykorzystanych przez nas słuchawek miała raczej normalną przestrzeń, bez szaleństw, natomiast w systemie kolumnowym nawet delikatne rozepchnięcie sceny na boki zwyczajnie nie było już potrzebne. Należy jednak znów pochwalić bufor iFi Audio za to, że działanie uprzestrzenniającego hebelka jest w nim całkiem wyważone, zrobione bez szpanerstwa i "efektu wow". Jest to po prostu delikatna modyfikacja brzmienia, która niektórym systemom bardzo się przyda, a w innych nie będzie konieczna. Trudno sobie na przykład wyobrazić, żeby posiadacze kolumn Audio Physica chcieli jeszcze bardziej rozpychać przestrzeń na boki, ale już dla właścicieli kolumn grających bardzo "do środka" może być to kuszące. Ważne jest to, że zawsze mamy wybór - możemy aktywować oba hebelki, możemy wybrać tylko jeden z dopalaczy albo nie włączać żadnego, zdając się na samo ciepło z lampki.

Na koniec sprawdziliśmy iTube'a w roli przedwzmacniacza i musimy powiedzieć, że spisał się całkiem nieźle. Szybko jednak wróciliśmy do poprzedniej konfiguracji ze względów czysto praktycznych. Powiedzmy sobie szczerze - jesteśmy niesamowicie leniwi i przyzwyczailiśmy się do sytuacji, w której wzmacniacz można obsługiwać nawet nie jednym, lecz dwoma pilotami, a tutaj trzeba było za każdym razem ruszać tyłek z kanapy. Gdyby jeszcze można było całkowicie oddać się słuchaniu, ale w prawdziwym życiu prawie nigdy tak nie ma - a to telefon, a to kurier przywozi sprzęt do kolejnych testów... Wykorzystywanie bufora iFi Audio w roli przedwzmacniacza ma sens, jeśli spędzamy dużo czasu przy biurku, korzystamy tylko z jednego źródła (na przykład przetwornika, również stojącego na biurku) i z jakichś względów wolimy zasilać kolumny końcówką mocy, niż normalnym wzmacniaczem zintegrowanym. Ewentualnie jeśli wpadniecie na pomysł zakupu dzielonego wzmacniacza, ale z przyczyn finansowych będziecie musieli zrobić to na raty. No i jeszcze jedna opcja - kolumny aktywne. Tak, wtedy iTube pracujący jako przedwzmacniacz może być znakomitym rozwiązaniem. W pozostałych przypadkach trzymalibyśmy się jego podstawowej funkcji i montowali między źródłem a wzmacniaczem.

Po kilku dniach słuchania stwierdziliśmy, że wiemy o tym sympatycznym urządzeniu wystarczająco dużo, odpięliśmy kable i zaczęliśmy pakować wszystko do pudełka. Wróciliśmy do pierwotnej konfiguracji, włączyliśmy ostatnią płytę i szybko doszliśmy do wniosku, że czegoś nam jednak brakuje. Ponieważ nie musieliśmy szybko odsyłać iTube'a do dystrybutora, znów zaczęliśmy się nim bawić i dopiero wtedy zauważyliśmy pewną ciekawostkę. Otóż kiedy iTube pracuje w naszym systemie, wydaje nam się, że nic szczególnego się nie dzieje, że tak gra zawsze. Dopiero kiedy go odłączymy, zaczynamy doceniać to, jak wiele dla nas robił. To samo powtarza się przy próbach z systemami Digital Antidote Plus i 3D Holographic Sound. Ich wyłączenie wydaje się być większą zmianą, niż włączenie. A przecież powinniśmy skalę zmian odczuwać tak samo... Może człowiek łatwo się przyzwyczaja do dobrego?

iFi Audio iTube Micro

Budowa i parametry

iFi Audio iTube to bufor lampowy pracujący w klasie A, zbudowany w oparciu o podwójną triodę General Electric 5670. Układ charakteryzuje się wysoką impedancją wejściową i niską wyjściową, co ma zapewnić dobrą kompatybilność z pozostałymi elementami systemu. Oprócz swej podstawowej funkcji, lampa może być wykorzystana jako element aktywnego przedwzmacniacza, co dodatkowo poszerza funkcjonalność urządzenia. Aby iTube stał się przedwzmacniaczem, należy przestawić hebelki umieszczone w dolnej części jego obudowy. Głośność regulujemy wówczas pokrętłem, które jest jednocześnie włącznikiem (klika na samym początku skali). W każdej z opcji możemy też ustawić jeden z dwóch poziomów wstępnego wzmocnienia - 0 lub 6 dB. Na przedniej ściance umieszczono dodatkowo dwa przełączniki odpowiadające za dwa firmowe rozwiązania - Digital Antidote Plus i 3D Holographic Sound. Z tyłu obudowy znajdziemy cztery gniazda RCA, czyli wejście i wyjście analogowe. Gniazdo zasilające umieszczono na prawej bocznej ściance urządzenia. W komplecie znajdziemy zasilacz wtyczkowy z przejściówką na wtyk kątowy oraz interkonekt RCA. Na początek zabawy z buforem może się przydać.

iFi Audio iTube Micro

Konfiguracja

W naszym teście iTube zagrał w prawdziwie doborowym towarzystwie, będąc jednocześnie najtańszym elementem toru (jeśli nie liczyć jednego z interkonektów). Uznaliśmy, że podczas odsłuchu takiego urządzenia nie powinniśmy zbyt wiele zmieniać w systemie odsłuchowym, więc po prostu włączyliśmy bufor do zestawu, jaki akurat grał w naszej redakcji od kilku dni. W roli źródła pracowały na zmianę Naim CD 5XS i Hegel HD11. Wzmacniacz - Audiolab 8200A. Z kolumnami trochę poszaleliśmy, bo właśnie testujemy najnowsze Triangle Signature Delta. Wiemy, że cenowo jest to zupełnie inna bajka, ale w pewnym sensie było nam to na rękę, bo wysoka rozdzielczość francuskich kolumn pozwoliła nam łatwiej wyłapać zmiany w brzmieniu wprowadzane przez bufor iFi Audio i różne jego ustawienia. Kable głośnikowe - Sevenrods ROD4. Interkonekty - Albedo Geo i Argentum Sw-0,5/1. Zasilanie - listwa Enerr Tablette 6S, kable Gigawatt LC-2 mkII i Audioquest NRG-2. iTube pracował oczywiście między źródłami a wzmacniaczem.

Werdykt

Na koniec musimy się do czegoś przyznać. Biorąc iTube'a do testu nie byliśmy do końca przekonani, czy to urządzenie do czegoś nam się przyda. Sądziliśmy, że idea bufora lampowego została już dawno wyeksploatowana. Z oferty iFi Audio woleliśmy przetestować przetwornik lub wzmacniacz słuchawkowy. Dystrybutor zapewniał nas jednak, że iTube jest urządzeniem o rozmaitych zastosowaniach, że to o wiele więcej, niż bufor lampowy - pudełko, które znajdzie zastosowanie w każdym systemie. Nawet, jeśli właściciel tego systemu jeszcze o tym nie wie. Do tego typu stwierdzeń zawsze podchodzimy z pewną rezerwą. Rzecz w tym, że iTube rzeczywiście robi to, co obiecuje producent. Co więcej, jest bardzo audiofilskim urządzeniem, którego działanie nie jest chamskie, nie odbija się zbyt mocno na charakterze całego systemu i nie psuje cierpliwie budowanej układanki. Jedynie dodaje do niej coś ciekawego, co wielu systemom - szczególnie tym o brzmieniu zbyt ostrym, zapiaszczonym lub mało przestrzennym - może się bardzo przydać. Możliwość dopasowania efektu do naszych preferencji za pomocą prostych przełączników to tylko dodatkowy plus. No i cena. Kupując kolumny lub wzmacniacz za kilkanaście tysięcy złotych rzadko dostajemy tyle możliwości, ile oferuje iTube. Można przeliczać pieniądze na szczegółowość, ilość basu lub poziom muzycznego realizmu. Ale przecież całe to hobby ma przede wszystkim dawać nam frajdę! A tutaj dostajemy mnóstwo zabawy w cenie średniej klasy interkonektu. Naszym zdaniem to bardzo uczciwa propozycja.

Dane techniczne

Pobór mocy: max 10 W
Impedancja wejściowa: 1 MΩ (bufor), 100 kΩ (przedwzmacniacz)
Impedancja wyjściowa: <1 Ω
Wymiary (W/S/G): 2,8/6,7/17,5 cm
Masa: 278 g
Cena: 1350 zł

Sprzęt do testu dostarczyła firma Moje Audio.

Zdjęcia: iFi Audio, Małgorzata Filo, StereoLife.

Równowaga tonalna
RownowagaStartRownowaga4Rownowaga4Rownowaga4Rownowaga4Rownowaga4Rownowaga4Rownowaga4Rownowaga4Rownowaga4RownowagaStop

Dynamika
Poziomy6

Rozdzielczość
Poziomy5

Barwa dźwięku
Barwa5

Szybkość
Poziomy5

Spójność
Poziomy7

Muzykalność
Poziomy7

Szerokość sceny stereo
SzerokoscStereo1

Szerokość sceny stereo (3D Holographic Sound)
SzerokoscStereo2

Głębia sceny stereo
GlebiaStereo13

Jakość wykonania
Poziomy6

Funkcjonalność
Poziomy7

Cena
Poziomy7

Nagroda
sl-rekomendacja


  • Brak komentarzy

Skomentuj

Komentuj jako gość

0

Bannery dolne

Wyszukiwarka

Nowe testy

Poprzedni Następny
RHA DACAMP L1

RHA DACAMP L1

RHA to jedna z tych firm, które zajmują się produkcją tylko jednego, wybranego rodzaju sprzętu audio, za to robią to wyjątkowo dobrze. Brytyjczycy poświęcili całą swą uwagę słuchawkom dokanałowym, w...

Yamaha R-N803D

Yamaha R-N803D

Ostatnio na łamach naszego magazynu testowaliśmy sporo urządzeń adresowanych do audiofilów, więc dziś zejdziemy trochę na ziemię i sprawdzimy możliwości sieciowego amplitunera stereo zbudowanego z myślą o melomanach, którzy cenią...

JBL Playlist

JBL Playlist

Głośniki bezprzewodowe to ostatnio bardzo gorący temat. Sprawa jest jednak bardziej skomplikowana, niż mogłoby się wydawać, bo co dokładnie mamy na myśli mówiąc o głośnikach bezprzewodowych? Pierwszy stopień wtajemniczenia to...

Komentarze

Bardzo fajna i rzeczowa recenzja. Od kilku miesięcy posiadam Rotela A14 i w porównaniu do poprzedniej serii 12 Rotel zrobił duży krok do przodu, przy czym wróci...
Daro
Fajny uniwersalny klocek. Mam pytanie czy miał ktoś okazję porównać to z Onkyo TX-8150? Czy zauważymy "lepsze" brzmienie czy tylko po prostu inne?
Cieszymy się, że tak się spodobało, ale postanowiliśmy aż tak szczegółowo nie opisywać brzmienia prezentowanych systemów z kilku powodów. Po pierwsze, nie mamy ...

Płyty

Newsy

AudioQuest NightHawk Carbon

AudioQuest NightHawk Carbon

AudioQuest wprowadza do sprzedaży słuchawki NightHawk Carbon. Model ten jest bardziej wyrafinowaną i dojrzalszą wersją wielokrotnie nagradzanych NightHawków i szczyci...

Nowości ze świata

  • The new Audio Analogue AAphono is a phono preamplifier and is the latest product of PureAA line. It has been developed starting with a double operational amplifier configuration that permits to share the total gain between the two amplifiers having...

  • Final Audio Design introduced the new D8000 headphones - a combination of the sensitive high ranges of planar magnetic models and the volume and open feel bass tones of dynamic models. With conventional planar magnetic models, the amplitude is an...

  • NAD Electronics, a leading manufacturer of premium home audio and video products, introduced the C558 Turntable for the resurgent vinyl market. The C558 is a full-featured, belt-driven model targeted for the record enthusiast who is looking for exceptional value.

Prezentacje

Najeźdźca z północy - Hegel

Najeźdźca z północy - Hegel

Wydawałoby się, że w bardzo gęstej branży audio kompletnie nie ma już miejsca dla nowych graczy. Że wszystkie stołki obsadzone są sztywno, bez szans na zmiany. A jednak od czasu do czasu pojawiają się firmy, które potrafią zaintrygować i porwać audiofilów, odbierając klientów starym wyjadaczom. Jednym z producentów, który wkroczył...

Ostatnie aktywności

Poradniki

Dyskografie

Jethro Tull - Muzyka pachnąca lasem

Jethro Tull - Muzyka pachnąca lasem

Dziś już nie powstanie taki zespół jak Jethro Tull. Dlaczego? Bo czasy już nie te. Czasy, które z miejsca spłaszczają...

Galerie

15 premier wystawy IFA 2017

15 premier wystawy IFA 2017

Wakacje oficjalnie dobiegły końca, a u naszych zachodnich sąsiadów zakończyła się jedna z największych wystaw elektroniki użytkowej. IFA to prawdziwe...

Wywiady

Ken Ishiwata - Marantz

Ken Ishiwata - Marantz

[English version] Niedawno zamieściliśmy na łamach naszego magazynu przekrojową prezentację marki Marantz, jednak cała historia byłaby niepełna gdybyśmy nie przeprowadzili...

Popularne artykuły

Vintage

Sony WM-GX788

Sony WM-GX788

Do tej pory w dziale Vintage jeszcze nie pojawił się tekst mówiący o urządzeniu kończącym pewną erę. Pisaliśmy o pierwszym...

Partnerzy StereoLife

Subiektywny Dziennik Muzyczny
Blog prowadzony przez Rafała Garszczyńskiego - redaktora miesięcznika JazzPRESS i RadioJAZZ, którego recenzje pojawiają się również w naszym portalu. Ogromna ilość płyt jazzowych, a podobno to wcale nie wszystko, może jakiś ułamek tego, co Rafałowi udało się przesłuchać i opisać. Biblia jazzu!
Rock'n'Roll Will Never Die!
Tytuł mówi w zasadzie wszystko. Blog prowadzony przez naszego specjalistę od szeroko pojętej muzyki rockowej - Pawła Pałasza. Mamy nadzieję, że nie zginie nigdy!
The Rockferry
Blog Zuzanny Janickiej o muzyce i wszystkim, co z nią związane. Nowości, płyty, wydarzenia, zestawienia, wywiady... Prawdziwa kopalnia wiedzy o muzyce.
Music On The Head
Muzyczny blog naszego redakcyjnego kolegi, Jarka Święcickiego. O płytach, sprzęcie i ciekawostkach z życia audiofila.
Rolowy Świat Muzyki
Blog prowadzącego nasz dział muzyczny Karola Otkały, w skrócie Rola. Mnóstwo dobrej muzyki i nie zawsze poprawnych politycznie komentarzy.
Sidemainstream
Muzyczny blog Jędrzeja Dobosza - bank informacji o nowościach muzycznych, okraszonych opisami, ciekawostkami i próbami ocenienia jakości. Jak twierdzi sam autor, nieważne czy podąża się autostradą głównego nurtu, czy też pobocznymi, alternatywnymi dróżkami - ważne, aby muzyka była dobra.

Słownik

Poprzedni Następny

Wkładka gramofonowa

Element gramofonu przetwarzający ruch igły na sygnał elektryczny. Igła, umieszczona w rowku płyty, wprawiana jest w ruch przez nierówności rowka w obracającej się płycie. Drgania te przenoszone są na wkładkę...

Ta strona używa plików cookies. Korzystając z niej wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej dowiesz się tutaj.