Bannery górne

A+ A A-

Krótka historia słuchawek

  • Kategoria: Poradniki
  • Redakcja StereoLife

Krótka historia słuchawek

Słuchawki, ach słuchawki... Większości melomanów towarzyszą już od wczesnego dzieciństwa, a w dzisiejszych czasach są czymś tak oczywistym, że nie zdajemy sobie nawet sprawy z tego, jak mogłoby wyglądać życie bez nich. Nie zastanawiamy się również, komu tak naprawdę zawdzięczamy ten niesamowity wynalazek. A szkoda. Życie nie byłoby przecież takie samo, gdybyśmy jeszcze kilkanaście lat temu nie mogli słuchać muzyki dzięki przenośnemu kaseciakowi, bateriom AA i ulubionym słuchawkom. Muzyka sącząca się wprost do uszu i podążająca za nami wszędzie, gdzie pójdziemy daje uczucie wolności i pozwala zapomnieć o otaczającym świecie. Jeszcze niedawno obowiązkowym wyposażeniem każdego prawdziwego melomana były słuchawki, kasety i kanciasty ołówek pozwalający przedłużyć żywotność baterii. Dziś na spacer z muzyką najczęściej zabieramy osobisty player lub smartfona, a słuchawki wciąż mogą być takie same. Słuchanie muzyki poza domem stało się czymś absolutnie normalnym i wydawać by się mogło, że właśnie tym celu zostały wymyślone dwa głośniczki spięte pałąkiem biegnącym przez głowę. Bo od takiej konstrukcji zaczęła się historia słuchawek. Chociaż, jakby się głębiej zastanowić... Trzymajcie się mocno, bo cofamy się w czasie do końca XIX wieku, kiedy to Graham Bell wynalazł telefon. To właśnie w nim zastosowano słuchawkę, którą przytykało się do ucha, aby usłyszeć swojego rozmówcę.

Dalszy rozwój tego urządzenia determinowany był przez rozwój telefonii i radiofonii, jednak o ile zwykłemu użytkownikowi telefonu raczej nie przeszkadzało trzymanie jedną ręką słuchawki, a drugą telefonu z mikrofonem (potem jak wiemy powstała słuchawka telefoniczna, dzięki której jedna ręka stała się wolna, ale to zupełnie inna historia), to telefonistki zatrudnione w centralach musiały mieć obie wolne ręce do łączenia rozmów. Aby to umożliwić w 1881 roku powstało koszmarne urządzenie ważące około 5 kilogramów, które było stelażem nakładanym na korpus z przymocowanym do niego mikrofonem i jedną słuchawką dotykającą ucha. Naprawdę nie wiemy jak te biedne dziewczyny wytrzymywały w takim rynsztunku długie godziny pracy! Jedną z pierwszych prób stworzenia czegoś, co można by dziś uznać za słuchawki było urządzenie wykorzystywane w systemie Electrophone, który powstał w 1895 roku. Dwa głośniczki były co prawda połączone jednym pałąkiem, ale od strony brody, co nadawało mu kształt stetoskopu zakończonego przewodem. Sam system wykorzystywał do przesyłania dźwięku istniejącą infrastrukturę telefoniczną, a nadawane przezeń były koncerty, przedstawienia teatralne oraz kościelne kazania.

Krótka historia słuchawek

Krótka historia słuchawek

Prawdziwe początki

Pierwszym człowiekiem, który postanowił wykorzystać ludzką głowę do noszenia słuchawek był Nathaniel Baldwin. W 1910 roku stworzył on w swojej kuchni pierwszy prototyp z pałąkiem idącym górą, dzięki czemu wreszcie użytkownik miał obie ręce wolne. Pewnie myślicie, że świat zachwycił się tym wynalazkiem, a słuchawki Baldwina zalały rynek? A gdzie tam! Biedny Nathaniel musiał się sporo nachodzić, żeby zainteresować kogoś swoim wynalazkiem. Jedyną instytucją, jaka znalazła zastosowanie dla urządzenia była amerykańska marynarka wojenna, która na początek zamówiła 100 sztuk. A potem jeszcze więcej. Pan Baldwin wreszcie mógł się odkuć. Niestety, mimo, że jego firma w pewnym okresie zatrudniała ponad 150 osób, na skutek nietrafionych decyzji finansowych po jakimś czasie zbankrutowała i zostawiła właściciela z długami, za które na dwa lata trafił nawet do więzienia. Cóż, nie po raz pierwszy okazało się, że talent wynalazcy rzadko kiedy idzie w parze z talentem biznesowym. Na dodatek Baldwin nie opatentował swojego wynalazku co pozbawiło go potężnych wpływów ze sprzedaży nauszników przez inne firmy. Końcówka tej historii nie jest wesoła - Nathaniel Baldwin zmarł w zapomnieniu 19 stycznia 1961 roku. Ale jego wynalazek już żył swoim własnym życiem. Mimo niewątpliwego sukcesu Baldwina, za pierwszą firmę produkującą słuchawki dla masowego odbiorcy uznaje się Chester Brandes Company, która rozpoczęła produkcję urządzeń w 1919 roku. Słuchawki w tamtych czasach były dołączane do odbiorników radiowych. W momencie gdy w radioodbiornikach zaczęto montować głośniki, popularność słuchawek znacząco spadła. Najczęściej były one wykorzystywane w telefonii, na czym chciał skorzystać Eugen Beyer, który w 1937 roku zaprezentował pierwsze słuchawki dynamiczne Beyerdynamic DT-48. Były to pierwsze nauszniki, które osiągnęły komercyjny sukces, czego dowodem może być fakt, że model ten jest produkowany do dzisiaj. Poza tym słuchawki nieustannie były użytkowane w wojsku, a wybuch drugiej wojny światowej przyczynił się do ciągłego ulepszania wynalazku Baldwina. Ciekawe co na to współcześni hipisi i pacyfiści słuchający na swoich przenośnych grajkach "All You Need is Love" The Beatles! Po wojnie słuchawki znów zeszły do podziemia i były używane przede wszystkim w studiach nagraniowych, stacjach radiowych i oczywiście w telefonii.

Krótka historia słuchawek

Wojna, wojna i po wojnie

W 1949 roku na słuchawkowym rynku pojawia się kolejny gracz, który do dziś jest uznawany za jednego z topowych producentów tego typu urządzeń. To austriacka firma AKG, która zaprezentowała wtedy swój pierwszy model K120. Okazał się na tyle udany, że firma zajmująca się dotychczas produkcją sprzętem nagłaśniającym przerzuciła się na wytwarzanie słuchawek, odnosząc na tym polu wiele sukcesów, których ukoronowaniem był model K1000 uważany za jeden z najlepszych modeli w historii firmy. Jednak patrząc na budowę tych nauszników można dojść do wniosku, że ze słuchawkami mają niewiele wspólnego, bo przypominają raczej dwie kolumny zawieszone obok uszu. Dosłownie - muszle nawet nie dotykają małżowin. Kosmiczny kształt tłumaczy trochę instytucja, która zleciła i sfinansowała projekt - NASA. Produkcja ruszyła w połowie lat dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku i zakończyła się w 2006 roku, a K1000 do dziś szokują wyglądem.

Krótka historia słuchawek

Krótka historia słuchawek

Dynamiki czy elektrostaty?

Lata pięćdziesiąte przyniosły jeszcze jedną nowinkę - japońska firma Stax zaprezentowała w 1959 roku pierwsze słuchawki elektrostatyczne SR-1. I prawdę rzekłszy stała się światowym liderem w produkcji tego typu nauszników, którym zresztą jest do dziś. Najsłynniejszym modelem firmy były słuchawki Omega produkowane od 1993 roku. Był to szczytowy wyrób, którego wyprodukowano raptem ponad 500 egzemplarzy, a dedykowanego wzmacniacza o symbolu SRM-T2 (z zewnętrznym zasilaczem SPS-T2) - dziesięciokrotnie mniej. Dlaczego? Był bardzo drogi, a same słuchawki można było podłączać do innych wzmacniaczy poprzez specjalny adapter, więc nie było konieczności jego zakupu. Dziś sam wzmacniacz jest poszukiwanym kolekcjonerskim rarytasem.

Krótka historia słuchawek

Epoka stereofonii

Kolejnym przełomem w naszej historii jest pojawienie się efektu stereo, którego użycie jako pierwszy zastosował John C. Koss, właściciel firmy wypożyczającej telewizory, pragnący jednak wejść na rynek audio za pomocą przenośnego fonografu który został zaprezentowany w 1958 roku na targach w Wisconsin. Aby lepiej zademonstrować możliwości swojego urządzenia, a jednocześnie odizolować słuchacza od wystawowego zgiełku, użył on słuchawek SP-3 własnego pomysłu w których to wydzielony został sygnał prawego i lewego kanału. Wystawa zakończyła się sukcesem, ale nie takim, o jakim myślał Koss. Jego fonograf nie wzbudził żadnego zainteresowania, ale wszyscy zaczęli chwalić niesamowite wrażenia soniczne nauszników SP-3! Wynalazca nie pozostał głuchy na te opinie i zarzuciwszy produkcję patefonów, wziął się za słuchawki. Dziś Koss jest znany przede wszystkim z modelu Porta Pro, który to od ponad 25 lat jest produkowany w praktycznie niezmienionej formie. Koniec lat sześćdziesiątych XX wieku to debiut słuchawkowy kolejnej firmy na rynku audio. Sennheiser, bo o nim mowa, miał już ugruntowaną pozycję jako producent mikrofonów z wieloletnim stażem. Historia firmy rozpoczyna się od roku 1945, tuż po zakończeniu drugiej wojny światowej, kiedy to Fritz Sennheiser wraz z siedmioma kompanami zakładają firmę Laboratorium Wennebostel, która zaczyna dla Siemensa produkować na początku woltomierze, a potem mikrofony. Dzięki tej współpracy Labor W, bo tak w skrócie nazywano firmę, stał się uznanym producentem sprzętu elektroakustycznego. W 1968 roku postanowiono jednak spróbować swoich sił na rynku konsumenckim. W tym celu firma zmieniła nazwę na Sennheiser Electronic oraz wypuściła swój pierwszy model słuchawek otwartych o symbolu HD 414, które okazały się wielkim sukcesem. Ich sprzedaż liczono w milionach sztuk. Wiele lat później, w 1992 roku, Sennheiser wyprodukował hi-endowy, absolutnie topowy tandem składający się ze wzmacniacza lampowego i dedykowanych słuchawek o nazwie Orpheus, który z miejsca stał się systemem referencyjnym i to nie tylko dla produktów tej firmy. Dziś już niestety nie jest produkowany i na dodatek dosyć trudno dostępny na rynku wtórnym. A jak już tam się pojawia, ceny nie spadają poniżej stu tysięcy złotych. Boli, prawda?

Krótka historia słuchawek

Krótka historia słuchawek

Z muzyką na chodzie

Mimo ciągłego rozwoju i nieustannego wzrostu sprzedaży słuchawek na rynku audio, pierwszy boom na te urządzenia rozpoczął się dopiero w 1979 roku, kiedy to Sony zaprezentowało swój pierwszy walkman TPS-L2, do którego dołączane były słuchawki MDL-3L2. Świat oszalał na punkcie przenośnego słuchania muzyki. Słuchawki przestały być używane tylko w zamkniętych pomieszczeniach, wreszcie mogły pokazać swoje największe zalety. Dzięki nim można było słuchać muzyki dosłownie wszędzie. Sony widząc, jaki sukces odnoszą urządzenia przenośne, zaprezentowało w 1980 roku pierwsze słuchawki douszne W-EAR, które jednak wciąż trzymały się na pałąku, a nie na małżowinie usznej, jak to jest we współczesnych konstrukcjach. Co ciekawe, pierwsze słuchawki douszne trzymające się właśnie na uchu wynalazł w 1891 roku francuski inżynier Ernest Mercadier, ale jego wynalazek nie znalazł uznania i musiał czekać na swój czas ponad sto lat. Wracając do firmy Sony, warto przypomnieć, że pierwszym urządzeniem oferującym bezprzewodową transmisję z urządzenia do słuchawek był właśnie walkman. Modele WM-506 i WM-F606 (ten ostatni z tunerem FM) zadebiutowały w 1989 roku i oba posiadały taką funkcjonalność. Odbiornik sygnału z walkmana był wielkości współczesnego playera i oczywiście wymagał swojego zasilania, więc nie był zbyt poręczny zestaw. Aczkolwiek należy pamiętać, że standard Bluetooth pozwalający na łączenie słuchawki bez kabla z telefonem (potem zaczęto go wykorzystywać także do przesyłania muzyki) powstał dopiero 1998 roku, a więc 10 lat później!

Krótka historia słuchawek

Wynalazek doktora Bose

Szał na przenośne odtwarzacze kasetowe miał na to bezpośredni wpływ, ale czas magnetofonów minął, a słuchawki trzymają się mocno. Sporym kłopotem podczas słuchania muzyki w miejskim zgiełku okazał się wpływ hałasu. Walczono z tym poprzez coraz to lepszą izolację pasywną, lecz nie dawało to wystarczających efektów o czym się przekonał dr Amar Bose, gdy lecąc samolotem nie mógł się skupić na słuchaniu muzyki przez buczenie silników. A że podczas lotu miał sporo czasu, zaczął się zastanawiać co trzeba zrobić, aby hałas skutecznie wyeliminować. W ten sposób narodził się pomysł aktywnego tłumienia hałasu nazwany Acoustic Noise Cancellation, który został zastosowany po raz pierwszy w 2000 roku w słuchawkach Bose QuietComfort. Urządzenie posiadało wbudowane mikrofony, które umożliwiały wygenerowanie zakłóceń w przeciw fazie, co powodowało wzajemne tłumienie się sygnałów. Wadą tego rozwiązania jest potrzeba zapewnienia zasilania przez co słuchawki wyposażone w systemy redukcji hałasu są cięższe od zwykłych.

Krótka historia słuchawek

Współczesność

Po kasetowych odtwarzaczach pod koniec XX wieku pojawiło się nowe przenośne źródło dźwięku, tym razem cyfrowe. Po wynalezieniu i upowszechnieniu komputerowej kompresji muzyki do formatu MP3 zaczęły się pojawiać na rynku niewielkie playerki pozwalające cieszyć się zerojedynkową jakością. Jednak pierwszym modelem, który spowodował rewolucję na miarę Walkmana TPS-L2 był iPod zaprezentowany przez Steve'a Jobsa w 2001 roku. Producentowi iPoda, firmie Apple, nie wiodło się w tamtych czasach zbyt dobrze i to właśnie to niewielkie białe pudełko z tak samo białymi słuchawkami zapoczątkowało okres prosperity, który trwa praktycznie do dziś. Co ciekawe, białe słuchawki stały się firmowym symbolem i do dziś widząc na ulicy kogoś z białymi "pastylkami" w uszach można być na 99% pewnym, że posiada on sprzęt Apple. W ten sposób słuchawki zostały wykorzystane jako marketingowy gadżet. Podobnym przykładem marketingowego sukcesu jest sprzedaż bodajże najsłynniejszych słuchawek na świecie - Beatsów, które weszły na rynek w 2012 roku i do dziś są modne, bo inaczej ich sukcesu nie można nazwać. Dźwiękowo są takie sobie, ale co z tego, skoro pokazanie się w towarzystwie w nausznikach z charakterystycznym "B" na bokach wywołuje westchnienia zazdrości i uznania dla posiadacza.

Krótka historia słuchawek

Krótka historia słuchawek

Krótka historia słuchawek

Rozmowa z ekspertem

Wiedzą na temat słuchawkowej historii podzielił się z nami Paweł Przybylski z Q21. To jeden z tych ludzi, którym zawsze towarzyszyła muzyka i którzy postrzegają ją jako coś wyjątkowo ważnego. Najpierw słuchał jej niemal wyłącznie na sprzęcie stacjonarnym, jednak z czasem wszedł również w świat nauszników. Pracę w pabianickim salonie rozpoczął między innymi dlatego, aby mieć dostęp do sprzętu każdej liczącej się marki. Jego przygoda ze słuchawkami rozpoczęła się więc bardziej z potrzeby niż wrodzonego zamiłowania, jednak temat szybko go wciągnął i od tej chwili jest to dla niego niezwykle miły obowiązek. W dźwięku szuka przede wszystkim równowagi i nasyconej barwy, a także przestrzeni połączonej z muzykalnością.

Skąd bierze się popularność słuchawek?
Na popularność słuchawek składa się kilka czynników. W życiu wielu osób - podobnie jak w moim - muzyka zajmuje ważne miejsce. Niestety, w dzisiejszym zwariowanym świecie większość z nas żyje szybko, często się przemieszczając. Zazwyczaj również w domu nie jesteśmy sami, a przecież nie wszyscy mają ochotę słuchać muzyki w tym samym czasie, nie wspominając już o różnych preferencjach. W obu przypadkach idealnym rozwiązaniem jest zakup słuchawek lub coraz częściej zestawu ze wzmacniaczem - w zależności od potrzeb stacjonarnym lub przenośnym. Innym ważnym powodem może być fakt, że dobrze przemyślany zakup słuchawek praktycznie zawsze pozwala cieszyć się ulubioną muzyką w jakości lepszej, niż moglibyśmy uzyskać kupując tradycyjny zestaw stereo w podobnej cenie.

Czy to prawda, że z nauszników zawsze otrzymamy lepszy dźwięk, niż z kolumn za porównywalne pieniądze?
Pomijając skrajne przypadki - rzadkie, choć możliwe - gdzie porównywalibyśmy wybitnie dobre kolumny do wyjątkowo nieudanych słuchawek, zasada ta zawsze będzie prawdziwa. Jednak na pewnym, raczej wysokim pułapie możliwe jest odwrócenie tej zasady.

Które modele słuchawek najdłużej pozostawały w produkcji i dlaczego?
Pa pewno wypadałoby zacząć od Beyerdynamiców DT 48 wprowadzonych na rynek w 1937 roku i produkowanych do dziś. Ten rekord chyba trudno będzie pobić aczkolwiek jest wiele modeli, które wywarły równie duży wpływ na nasze postrzeganie słuchawek. To na przykład pierwsze otwarte słuchawki Sennheisera - HD 414 wprowadzone w 1968 roku. Do dnia dzisiejszego z linii produkcyjnej zjechało ponad dziesięć milionów egzemplarzy tego modelu. Długo na rynku gościły także takie konstrukcje, jak Sony MDR-V6, AKG K240, Koss 4AA, Grado RS-1, a nawet tak popularne słuchawki jak Kossy Porta Pro. Jest jeszcze jeden model, który od razu przychodzi mi na myśl - legenda marki Sennheiser, którego produkcja zaczęła się w ubiegłym tysiącleciu. Słuchawki te pojawiły się na rynku około 1996 roku. W 1995 roku Sennheiser wypuścił na rynek jubileuszową wersję modelu HD 580, które następnie, po delikatnych modyfikacjach stały się modelem HD 600. Wszystkie podobne słuchawki pozostają w produkcji tak długo ponieważ cały czas istnieje na nie popyt. A to oczywiście nie bierze się znikąd. Nie wszystkie z wymienionych modeli są wybitne i stuprocentowo uniwersalne, ale wszystkie przyczyniły się do wyznaczenia pewnych standardów, do których wszystkie późniejsze modele musiały być równane.

Jakie modele moglibyśmy wymienić jako najsłynniejsze słuchawki wszech czasów?
To bardzo trudne pytanie - tutaj z pewnością każdy będzie miał swoje racje i swój punkt widzenia. Praktycznie każda z dużych firm zajmujących się produkcją słuchawek ma na swoim koncie modele, które można dziś nazwać kultowymi. Sennheiser na pewno wystawiłby do takich zawodów ekstremalnie hi-endowy zestaw Orpheus. Dla wielu to najlepsze słuchawki jakie kiedykolwiek wyszły spod ręki człowieka. Zestawy te zostały wyprodukowane prawie 25 lat temu w stosunkowo niewielkiej ilości 300 sztuk. Jest to jeden z nielicznych produktów, które z upływem czasu zyskują na wartości i to znacznie. Do zawodów mogłyby stanąć również HD 600 lub dzisiejszy flagowiec - HD 800, nie wspominając o modelach profesjonalnych. Dla Beyerdynamica jednymi z najważniejszych słuchawek audiofilskich i profesjonalnych są z pewnością modele DT 770 i DT 990 w różnych odmianach. Z oferty AKG audiofile najlepiej kojarzą chyba modele K 701 i Q 701, a także produkowane niegdyś flagowe K 1000 oraz jedne z najdroższych słuchawek dokanałowych - K 3003. Do tego dochodzi jednak mnóstwo innych firm, jak chociażby Stax, Grado, Koss, Shure, Ultrasone czy Audio-Technica, a z bardziej konsumenckich Sony, Philips, Panasonic czy Denon. Każda firma mogłaby wystawić swojego reprezentanta do tytułu najsłynniejszych słuchawek wszech czasów i każda miałaby w tym trochę racji.

Gdzie dokonał się największy postęp techniczny jeśli chodzi o słuchawki?
W historii słuchawek było wiele takich etapów, kamieni milowych. Kiedyś słuchawki były po prostu dwoma głośnikami połączonymi ze sobą jakimś pałąkiem i połączonymi z urządzeniem źródłowym za pomocą kabla, jednak dziś na rynku mamy modele bezprzewodowe, z aktywną redukcją hałasu otoczenia, z mikrofonem umożliwiającym prowadzenie rozmów telefonicznych, nie wspominając już o słuchawkach klasy hi-end, w których wykorzystywane są najnowsze technologie. Jeśli spojrzymy na modele wysokiej klasy, na pewno poprawiały się metody produkcji i materiały, z których wykonuje się słuchawki. Z drugiej strony, rynek zalewają wciąż duże ilości tanich produktów słuchawkopodobnych, jednak szukając postępu nie możemy przecież patrzeć na skrajną budżetówkę. Nie należy również zapominać o rozwijającym się segmencie dokanałówek - dziś dostępne są nawet modele wielodrożne, których obudowy wykonywane są na zamówienie z dokładnego odlewu ucha przyszłego posiadacza. Tak ekstrawaganckie rozwiązania dostępne są od niedawna. Nie sposób także pominąć wpływu, jaki na rozwój słuchawek miały i mają urządzenia elektroniczne - odtwarzacze, przenośne kaseciaki, przetworniki, komputery, empetrójki czy wreszcie smartfony i tablety. W dużym stopniu to właśnie one kształtują potrzeby klientów szukających słuchawek.

W jakim kierunku zmierza rozwój słuchawek? Czy dziś można wskazać jakąś konkretną drogę?
Prawdopodobnie w dalszym ciągu będziemy obserwować dużą aktywność w segmencie słuchawek do urządzeń mobilnych, a także różnego rodzaju modeli bezprzewodowych. W grupie nauszników audiofilskich widoczna jest ogromna konkurencja w sferze hi-endu - o swoje miejsce w tym świecie walczą nie tylko uznani producenci, ale także stosunkowo nowe firmy. Niektórym z nich udało się nawet w stosunkowo krótkim czasie wywalczyć swój kawałek tortu i zająć stałe miejsce w słuchawkowej ekstraklasie. A co będzie dalej? To już bardzo trudno przewidzieć.

Podsumowanie

Słuchawki przez te lata przebyły długą drogę – od zastosowań ściśle profesjonalnych i militarnych poprzez domowe aż wreszcie na koniec wreszcie wyszły na ulice, co zapewniło im obecną, niewiarygodną popularność. Obecnie słuchawki produkują prawie wszyscy liczący się producenci obecni na rynku audio, nawet ci, którzy nigdy wcześniej się tym nie zajmowali. Z zakupem też nie ma problemu - mnogość typów i modeli przyprawia o zawrót głowy i czasem trudno jest wybrać coś idealnego dla siebie. Jak to zrobić, na co zwrócić uwagę przy zakupie? O tym napiszemy następnym razem!

Artykuł powstał we współpracy z salonem Q21.

  • Brak komentarzy

Skomentuj

Komentuj jako gość

0

Bannery dolne

Wyszukiwarka

Nowe testy

Poprzedni Następny
RHA DACAMP L1

RHA DACAMP L1

RHA to jedna z tych firm, które zajmują się produkcją tylko jednego, wybranego rodzaju sprzętu audio, za to robią to wyjątkowo dobrze. Brytyjczycy poświęcili całą swą uwagę słuchawkom dokanałowym, w...

Yamaha R-N803D

Yamaha R-N803D

Ostatnio na łamach naszego magazynu testowaliśmy sporo urządzeń adresowanych do audiofilów, więc dziś zejdziemy trochę na ziemię i sprawdzimy możliwości sieciowego amplitunera stereo zbudowanego z myślą o melomanach, którzy cenią...

JBL Playlist

JBL Playlist

Głośniki bezprzewodowe to ostatnio bardzo gorący temat. Sprawa jest jednak bardziej skomplikowana, niż mogłoby się wydawać, bo co dokładnie mamy na myśli mówiąc o głośnikach bezprzewodowych? Pierwszy stopień wtajemniczenia to...

Komentarze

Bardzo fajna i rzeczowa recenzja. Od kilku miesięcy posiadam Rotela A14 i w porównaniu do poprzedniej serii 12 Rotel zrobił duży krok do przodu, przy czym wróci...
Daro
Fajny uniwersalny klocek. Mam pytanie czy miał ktoś okazję porównać to z Onkyo TX-8150? Czy zauważymy "lepsze" brzmienie czy tylko po prostu inne?
Cieszymy się, że tak się spodobało, ale postanowiliśmy aż tak szczegółowo nie opisywać brzmienia prezentowanych systemów z kilku powodów. Po pierwsze, nie mamy ...

Płyty

Newsy

AudioQuest NightHawk Carbon

AudioQuest NightHawk Carbon

AudioQuest wprowadza do sprzedaży słuchawki NightHawk Carbon. Model ten jest bardziej wyrafinowaną i dojrzalszą wersją wielokrotnie nagradzanych NightHawków i szczyci...

Prezentacje

Historia ma znaczenie - Marantz

Historia ma znaczenie - Marantz

Marantz to jedna z tych firm, które powinien znać każdy miłośnik muzyki i dobrego brzmienia. Jeden z wielkich graczy, którym na przestrzeni lat udało się zachować swój wizerunek i opowiadać swoją historię nie inaczej, jak poprzez kolejne urządzenia zyskujące status kultowych. Może to trochę odważne stwierdzenie, ale wystarczy prześledzić internetowe...

Ostatnie aktywności

Dyskografie

Jethro Tull - Muzyka pachnąca lasem

Jethro Tull - Muzyka pachnąca lasem

Dziś już nie powstanie taki zespół jak Jethro Tull. Dlaczego? Bo czasy już nie te. Czasy, które z miejsca spłaszczają...

Galerie

15 premier wystawy IFA 2017

15 premier wystawy IFA 2017

Wakacje oficjalnie dobiegły końca, a u naszych zachodnich sąsiadów zakończyła się jedna z największych wystaw elektroniki użytkowej. IFA to prawdziwe...

Wywiady

Ken Ishiwata - Marantz

Ken Ishiwata - Marantz

[English version] Niedawno zamieściliśmy na łamach naszego magazynu przekrojową prezentację marki Marantz, jednak cała historia byłaby niepełna gdybyśmy nie przeprowadzili...

Vintage

Sony WM-GX788

Sony WM-GX788

Do tej pory w dziale Vintage jeszcze nie pojawił się tekst mówiący o urządzeniu kończącym pewną erę. Pisaliśmy o pierwszym...

Partnerzy StereoLife

Music On The Head
Muzyczny blog naszego redakcyjnego kolegi, Jarka Święcickiego. O płytach, sprzęcie i ciekawostkach z życia audiofila.
Rolowy Świat Muzyki
Blog prowadzącego nasz dział muzyczny Karola Otkały, w skrócie Rola. Mnóstwo dobrej muzyki i nie zawsze poprawnych politycznie komentarzy.
Rock'n'Roll Will Never Die!
Tytuł mówi w zasadzie wszystko. Blog prowadzony przez naszego specjalistę od szeroko pojętej muzyki rockowej - Pawła Pałasza. Mamy nadzieję, że nie zginie nigdy!
The Rockferry
Blog Zuzanny Janickiej o muzyce i wszystkim, co z nią związane. Nowości, płyty, wydarzenia, zestawienia, wywiady... Prawdziwa kopalnia wiedzy o muzyce.
Subiektywny Dziennik Muzyczny
Blog prowadzony przez Rafała Garszczyńskiego - redaktora miesięcznika JazzPRESS i RadioJAZZ, którego recenzje pojawiają się również w naszym portalu. Ogromna ilość płyt jazzowych, a podobno to wcale nie wszystko, może jakiś ułamek tego, co Rafałowi udało się przesłuchać i opisać. Biblia jazzu!
Sidemainstream
Muzyczny blog Jędrzeja Dobosza - bank informacji o nowościach muzycznych, okraszonych opisami, ciekawostkami i próbami ocenienia jakości. Jak twierdzi sam autor, nieważne czy podąża się autostradą głównego nurtu, czy też pobocznymi, alternatywnymi dróżkami - ważne, aby muzyka była dobra.

Słownik

Poprzedni Następny

Lampa elektronowa

Stary jak świat element elektroniczny składający się z zespołu elektrod zamkniętych w próżniowej, szklanej bańce. Taka konstrukcja umożliwia przepływ prądu wytwarzanego przez strumień swobodnych elektronów pomiędzy elektrodami. Lampy są zazwyczaj...

Ta strona używa plików cookies. Korzystając z niej wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej dowiesz się tutaj.